SHINYBOX PAŹDZIERNIK 2018 | THINK PINK

Paznokcie przechodzą kryzys, więc na chwilę obecną odkładam malowanie (nie całkowicie na szczęście, ale zredukowałam je do jednego razu w t...

Paznokcie przechodzą kryzys, więc na chwilę obecną odkładam malowanie (nie całkowicie na szczęście, ale zredukowałam je do jednego razu w tygodniu), więc znowu przychodzę do Was z pudełkiem ShinyBox, tym razem październikowym o nazwie Think Pink, który swoją nazwą nawiązuje do różowego miesiąca, w którym szczególnie powinnyśmy zadbać o badania w kierunku profilaktyki raka piersi. I żeby nie trzymać Was w niepewności, od razu napiszę, że to jedne z lepszych pudełek jakie miałam okazję otrzymać i nie mam tu na myśli ilości kosmetyków, chociaż nie ma co narzekać bo dostajemy sześć pełnowymiarowych kosmetyków plus prezenty dla ambasadorek, ale sam rodzaj tychże produktów jest jak najbardziej na plus. 



THINK PINK - pomóżmy wspólnie w walce z rakiem piersi! Dowiedz się więcej się o profilaktyce i pokaż swój gest solidarności z kobietami, które dzielnie walczą z tą chorobą. Celebruj życie, ciesz się wyjątkowymi chwilami i zadbaj o swoje ciało, bo przecież to Ty jesteś najważniejsza! 




Standardowo zacznę do tego co najciekawsze w pudełku. Znany mi już z poprzednich edycji pudełka krem odżywczy marki Biotaniqe (10,49 zł / 150 ml) bardzo mile mnie ucieszył, bo produkt mimo lekkiej konsystencji, dobrze radzi sobie nawet z mocno przesuszoną skórą. Krem długotrwałe i dogłębnie nawilża i odżywia skórę, dodatkowo dzięki zawartości d-panthenol oraz oleju z opuncji figowej pozostawia skórę wygładzoną i silnie zregenerowaną. Jest odpowiedni do stosowania do skóry twarzy i ciała. Kolejnym dwa produkty, to miłe niespodzianki dla amabasadorek ShinyBox. Pierwszym produktem jest krem do twarzy 360°AOX marki Naturativ (192 zł / 100 ml), który ze względu na obecność przeciwutleniaczy polecany jest na cer narażonych na miejski stres: zanieczyszczenia i klimatyzowane pomieszczenia. Krem jest wskazany dla każdego rodzaju cery w każdym wieku, a w szczególności dla cery wrażliwej, poszarzałej oraz dojrzałej i naczynkowej. Jego skład bazuje na naturalnych olejach: wiesiołkowym, winogronowym i z lnianki siewnej, BIO ekstraktach: z miłorzębu japońskiego, kwiatów kocanki i cytryny oraz kwasie hialuronowym. Taki bogaty zestaw zapewnia kremowi właściwości przeciwutleniające, regenerujące, łagodzące, nawilżające, a także rozjaśniające. Drugim jest kultowe serum LIQ CC Serum Light 15% Vitamin C BOOST marki LiqPharm (67,99 zł / 30 ml), które dzięki 15% stężeniu witaminy C zapewnia ochronę antyoksydacyjną i pobudzenie syntezy kolagenu, działa także przeciwzmarszczkowo, redukuje przebarwienia przywracając skórze blask i witalność. W ofercie firmy dostępna jest także Rich dla cery suchej. 


Pielęgnacji rąk nigdy nie mówię nie, szczególnie jesienią i zimą dlatego bardzo ucieszyła mnie obecność wygładzającego kremu do rąk i paznokci marki Delia (3,90 zł / 75 ml), który dzięki zawartości D-panthenolu ma łagodzić podrażnienia, a masło shea i alantoina zapewniać aksamitną gładkość i nawilżenie. I tak właśnie jest, więc w 100% polecam. Kolejnym produktem, który uważam za bardzo udany jest odżywka bez spłukiwania do włosów farbowanych Eternal Spray Leave-In marki Il Salone Milano (34,99 zł / 200 ml). Odżywka polecana jest do codziennej pielęgnacji, zwłaszcza włosów suchych i łamliwych (lub tak jak w moim przypadku, mimo, że nie farbowanych to puszących się), którym nadaje piękny blask i chroni przed promieniowaniem UV, wzmacnia włosy oraz ułatwia modelownie. Całkim ciekawem produktem jest naturalne bursztynowe mydło Aqua Baltic marki Horfes (19 zł / 80 g). Zawiera aktywny wyciąg z bursztynu (10%), który pielęgnuje ciało, odżywiając je i nawilżając. Zawarte w mydle aminokwasy i składniki mineralne działają odżywczo, spowalniając procesy starzenia się skóry.




Bardzo ucieszyła mnie obecność 100% naturalnego balsamu do ust o zapachu granatu marki Bee Natural (10,99 zł/4,2 g), który jest nowością w Drogeriach Rossmann. W jego składzie znajdziecie m.in. wosk pszczeli, olej kokosowy, olej rycynowy czy aloes. Takie bogactwo naturalnych składników ma zapewnić naszym ustom regenerację, natłuszczenie i wygładzenie. Pierwszym testerem jest moja starsza córka, która jest bardzo zadowolona. Kolejnym produktem do ust jest płynna szminka Moov Liquid LipsMatter w ognistym odcieniu Show-off (18,99 zł / 5,5 ml). Pomadka ma kremową i komfortową formułę, do tego pięknie wygląda na ustach i będzie idealnym uzupełnieniem jesiennego makijażu. Niestety nie jest za bardzo trwała, ale cudny kolor może to zrekompensować. 



Najmniej udanym punktem pudełka jest suplement diety Apecontrol (31,50 zł / opak.), dołączony do boxa bodajże już po raz drugi. Jestem zagorzałą przeciwniczkom wszelkich tabletek na kontrolę masy ciała, odchudzających itp. (mimo, że nie lubię i czasami nie mam czasu czy siły, to jednak ruchu i ćwiczeń nie przebiją żadne suplementy), dlatego i tym razem jestem na nie!


Poza powyższymi kosmetykami w pudełku znalazł się również Voucher do doradcy dietetycznego Dr Barbara oraz Voucher do Cewe Fotojoker oraz kilka próbek: LIQ CC i LIQ CR.


Jak podoba Ci się zawartość październikowego pudełka ShinyBox? Ja jestem mile zachwycona, a Ty?

3 komentarze

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.