OPI, KOLEKCJA PERU

OPI znowu zachwyca! Te zdanie piszę w tym roku na blogu już czwarty raz a nie zliczę ile razy już o tym mówiłam, bo rozgłaszam przy każdej ...

OPI znowu zachwyca! Te zdanie piszę w tym roku na blogu już czwarty raz a nie zliczę ile razy już o tym mówiłam, bo rozgłaszam przy każdej możliwej okazji. Wiosną była słoneczna i świeża podróż do Lisbony, latem roztańczona rocznica musicalu Grease, potem uderzające bąbelki i landrynkowe kolory Pop Culture, jesienią natomiast wybierzemy się razem z OPI w podróż do jednego z najpiękniejszych miejsc na ziemi - Peru! Jak deklaruje współzałożycielka i ambasadorka marki OPI Suzi Weiss-Fischmann. "Kraj ten jest bogactwem kultury i piękna. Scena kulinarna tętni życiem, a Lima - stolica Peru - może poszczycić się trzema spośród 50 najlepszych restauracji na świecie. Peruwiańska moda jest równie ekscytująca, podkreślają to wspaniałe tkaniny, techniki rzemieślnicze i delikatne detale".



Peru to niezwykłe krajobrazy i niepowtarzalne doznania, które na długo pozostają w pamięci. Marka OPI dzięki swojej najnowszej kolekcji w piękny sposób zapoznaje nas ze wszystkimi urokami tego zakątka świata. Naturalne piękno i artystyczna atmosfera Peru odczuwalne są na każdym kroku: od wspaniałych miejsc geologicznych, takich jak Rainbow Mountain, po ruiny Inków z Machu Picchu. Głębokie korzenie starożytnej kultury widoczne są w peruwiańskiej architekturze, jedzeniu i modzie, a teraz także w pięknych kolorach, które będziemy nosić na naszych paznokciach.


Ta kolekcja to niesamowita mieszanka kolorów - od tych, które przywołują ziemiste i piaszczyste krajobrazy Peru, po zgaszone fiolety: Machu Peach-u, Somewhere Over the Rainbow Mountains, Suzi Will Quechua Later !, Seven Wonders of OPI. 


W kolekcji znajdują się także odcienie, które powstały na skutek inspiracji kolorami bogato zdobionych tkanin, ręcznie wyrabianych przez rzemieślniczki zamieszkujące peruwiańskie wyżyny: Lima Tell You About This Color!, Alpaca My Bags, Don’t Toot My Flute, Grandma Kissed a Gaucho.


Czerwone piaszczyste plaże z Półwyspu Paracas, kolorowe i historyczne budynki oraz peruwiańską flagę odnajdziesz w uwodzicielskich, głębokich czerwieniach i burgundach: My Solar Clock is Ticking, I Love You Just Be-Cusco, Yes My Condor Can-do! i flagowym kolorze tej kolekcji: Como se Llama?



Twarzą kolekcji jest peruwiańska modelka Juana Burga, która dołączyła do OPI w podróżowaniu po tym niezwykłym kraju, pokazując jego niesamowite krajobrazy i historię.



"Razem z Juaną spotkałyśmy się z kobietami z peruwiańskich wyżyn i wiele nauczyliśmy się o kultowych, ręcznie robionych tekstyliach, wytwarzanych za pomocą technik przekazywanych od setek lat" – wyjaśnia Suzi Weiss-Fischmann. Te wyroby były inspiracją powstania wielu kolorów nowej kolekcji OPI.



Dawno nie było kolekcji, która tak cudownie oddawała klimat miejsca. Dwanaście kolorów z podstawowej kolekcji nie tylko zachwyca barwą, ale także (jak zawsze) wspaniałą pigmentacją i jakością. Zobaczcie z bliska jak się prezentują :)


Lima Tell You About This Color! (P30) - jasny cukierkowy róż o kremowym wykończeniu. Na początku nie mogłam go sobie wyobrazić w połączeniu z jesienną aurą, ale przecież jesień to nie tylko szaruga i chlapa, prawda? Z resztką opalenizny, do szarego trencza lub swetra będzie wyglądał rewelacyjnie. Dwie warstwy.



Suzi Will Quechua Later! (P31) - kremowy róż z domieszką fioletu a może fiolet z domieszką różu, mam problem z jednoznacznym określeniem koloru ;/ Jaki by nie był, jest piękny. Dwie warstwy.



Seven Wonders of OPI (P32) - „brudny” róż o kremowym wykończeniu. Kolejny nieoczywisty, „codzienny” kolor i jednocześnie bardzo piękny kolor. Dwie warstwy.



Alpaca My Bags (P33) - kremowy zgaszony niebieski z zielonymi tonami. Jak to się mogło stać, że taki odcień trafił w moje ręce dopiero teraz? Cudo! Dwie warstwy.



Don’t Toot My Flute (P34) - świetlisty jasny fiolet o kremowym wykończeniu. Cudowny kolor i mowię to ja, która za fioletami nie przepada:) Dwie bezproblemowe warstwy.



Grandma Kissed a Gaucho (P35) - kremowy fiolet, pierwsze skojarzenie z tym kolorem to bratki. Dwie warstwy.


Machu Peach-u (P36) - kremowy cielisty beż. Chyba najbardziej uniwersalny kolor z kolekcji i nie składmię jeśli napiszę, że będzie pasował do każdego odcienia skóry. Dwie bezproblemowe warstwy.



Somewhere Over the Rainbow Mountains (P37) - trochę ciemniejszy cielisty beż z niewielką ilością różowych tonów, kremowe wykończenie. Cudowny kolor i wspaniała formuła. Dwie warstwy. 



My Solar Clock is Ticking (P38) - tutaj znowu mam problem by opisać kolor. Przykurzony pomarańcz a może wyblakła czerwień? Piękny, idealnie jesienny. Kremowe wykończenie, dwie warstwy.



I Love You Just Be-Cusco (P39) - klasyczna ciepła czerwień o kremowym wykończeniu. 🖤🖤🖤Jedna warstwa!


Como se Llama? (P40) - przewodni kolor kolekcji. Ciepła ciemna czerwień- cudowna, elegancka, bardzo kobieca! 🖤🖤🖤 Kremowe wykończenie, jedna warstwa.



Yes My Condor Can-do! (P41) - kolejny idealnie jesienny kolor, kremowe bordo (mieszanka czerwieni z odrobiną fioletu), w cieniu wygląda jak czarny z fioletową poświatą. Jedna warstwa.



W tej kolekcji OPI znajdziemy również sześć kolorów limitowanych dostępnych w tradycyjnym lakierze w odcieniach: koralowym Spice of Peruvian Life, szarym Andean Culture Club, ciemnozielonym Ayahuasca Made Me Do It, zgaszonym różu You Crossed the Nazca Line!, dojrzałej brzoskwini I Archeologically Dig You i moreli Take a Hike on the Inca Trail ale z bliska pokażę je Wam w kolejnym poście:)

Kolekcja OPI Peru klasycznym lakierze OPI, lakierze o przedłużonej trwałości Infinite Shine i systemie trwałego lakieru GelColor i kupić ją możecie na stronie manimani.pl




Jak podoba Ci się jesienna kolekcja OPI? Czy Peru zachwyciło Cię tak samo bardzo jak mnie?





13 komentarze

  1. Fajne kolorki. Szczególnie spodobał mi się ten szaro-niebieski. Piękny jest!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne. Lakiery z dolnego rzędu wzięłabym wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. jak nigdy - cała ta kolekcja mi się podoba :O :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wywaliłabym ostatni i brałabym bez zastanowienia ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna jesienna zimowa kolekcja, która prawie w całości mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No czerwień mnie rozkochała chyba nigdy nie widziałam takich czerwieni pięknych :D

    ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne kolory :) Lubię takie pastele.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne kolory. Dziękuję za ten post:) Czy dołączysz bardziej szczegółowe recenzje poszczególnych lakierów? Szczególnie zależy mi na "Seven wonders of OPI" (np. czy jest bardziej lila, czy bardziej różowy) i "My solar clock is ticking (np. ciekawi mnie jak on się ma do innych odcieni z OPI, np. "In familiar terra tory", "Go with the lava flow").

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie super, przepiękne kolory :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie Alpaka my bags wygrał ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne kolory, a Peru też mi się marzy by odwiedzić to magiczne miejsce

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.