GOSH COPENHAGEN | CATCHY EYES MASCARA

Powiem Wam uczciwie, że recenzję tuszu GOSH Copechagen Catchy Eyes Mascara  piszę od dla Was od maja i ciągle brakuje mi czasu by się spiąć...

Powiem Wam uczciwie, że recenzję tuszu GOSH Copechagen Catchy Eyes Mascara piszę od dla Was od maja i ciągle brakuje mi czasu by się spiąć i ją opublikować. Ale właśnie wykańczam trzecie opakowanie, kolejne trzy mam w zapasie (ach te promocje!), więc chyba nastała odpowiednia pora by o nim co nieco napisać. A w skrócie napisać o nim można, że jest super- mój hit w kategorii tuszy do rzęs.


Mascara CatchyEyes pozwala w łatwy i prosty sposób uzyskać efekt długich, podkręconych i podkreślonych rzęs. Precyzyjna szczotka ułatwia aplikację tuszu niezależnie od budowy oka. Maskara idealna do oczu z opadającą powieką i opadającym zewnętrznym kącikiem. Formuła wzbogacona o Pantenol, Wosk Pszczeli i Wosk Carnauba łatwo się rozprowadza, nie tworzy grudek, oraz nie kruszy się. Tusz dostępny w kolorze czarnym. Bez parabenów i perfum (gosh.pl)


Jak widzicie na zdjęciach mascara ma słodkie różowe opakowanie z czarnymi napisami, które mimo noszenia w kosmetyczce i codziennego używania nie wycierają się. Pojemność tuszu to 8 ml, które spokojnie wystarczą na pół roku (ja ze względów higieniczno- obsesyjnych wymieniam tusz co trzy miesiące.... to takie moje małe zboczenie). Szczoteczka silikonowa, podkręcona- identyczna jak w bardzo popularnej maskarze Wibo czy Max Factor, ale co najważniejsze nabiera tyle tuszu ile trzeba by idealnie pokryć każdą rzęsę- bez grudek i bez sklejania. 



Tusz występuje w jednym kolorze- czarnym, przyjemnie smolistym, głębokim odcieniu- po nałożeniu na rzęsy daje ładny błyszczący efekt. Formuła raczej rzadka, z upływem czasu nieco wysycha ale nie ma mowy o osypywaniu się. Jeśli chodzi o efekt to jestem totalnie zakochana- każda rzęsa jest idealnie pokryta tuszem i rozdzielona- jak wspomniałam już wyżej bez efektu sklejania. Rzęsy są mega wydłużone i pogrubione już po nałożeniu pierwszej warstwy. Nie zauważyłam podkręcania, ale dla mnie od tego jest zalotka a nie tusz (poza tym nie wierzę te hasła reklamowe, że niby tusz ma nam coś podkręcać- nie podkręci i tyle, nie oszukujmy się!). W ciągu dnia nie osypuje się i nie odbija na górnej powiece. Zmyć go możemy zwykłym płynem micelarnym lub mleczkiem. 



Catchy Eyes możecie kupić w internecie lub stacjonarnie w drogeriach Hebe, gdzie kosztuje ok. 54 zł. ale do końca stycznia z kartą tylko 19,90 zł. (stąd moje zapasy), tak więc jeśli czujecie się zainteresowane to polecam serdecznie.


Jaki jest Twój ulubiony tusz do rzęs? Znasz tusz GOSH Catchy Eyes? 



4 komentarze

  1. Rzęsy masz cudowne. Rzeczywiście tusz jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam, ale bardzo ładnie wygląda u Ciebie na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie jest to mój ulubiony kształt szczoteczki :)
    Rzęsy masz boskie!!!

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.