RESIBO, SERUM NATURALNIE WYGŁADZAJĄCE

Witajcie Kochani. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją serum naturalnie wygładzającego marki Resibo - to chyba jeden z ich najpopularniejsz...

Witajcie Kochani. Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją serum naturalnie wygładzającego marki Resibo- to chyba jeden z ich najpopularniejszych kosmetyków, i teraz po ponad trzech miesiącach użytkowania mogę śmiało napisać, że wcale mnie to nie dziwi i choć nasze początki kolorowo się nie zapowiadały, teraz nie wyobrażam sobie bez niego pielęgnacji.

Resibo serum naturalnie wygładzające

Serum to skoncentrowane w małej buteleczce, specjalnie wyselekcjonowane naturalne składniki, które mają potwierdzone testami działanie odmładzające. Stoechiol, czyli ekstrakt z lawendy motylej, działa już po 24 godzinach jak botulina – zmniejsza napięcie mięśniowe, przeciwdziała zmarszczkom mimicznym i wygładza skórę, pobudza wydzielanie beta-endorfin w skórze, rozluźniając ją i zmniejszając zmarszczki. Dzięki Lakesis – ekstraktowi z „łez” drzewa pistacia lentiscus, który pobudza produkcję tzw. białka młodości – skóra odzyskuje gęstość i wygląda na pełniejszą oraz bardziej jędrną. Serum jest doskonałe dla cery z problemami trądzikowymi i bliznami potrądzikowymi – zawarty w niej olej marula ma silne działanie antyoksydacyjne, ale też gojące i regenerujące. Działa przeciwzmarszczkowo, poprawia elastyczność skóry i chroni ją przed rozkładem kolagenu. Zawarty w naszym serum skwalan roślinny, którego zadaniem jest zapobieganie utracie wilgotności, przywraca skórze elastyczność i gładkość, wyraźnie zmniejszając zmarszczki. Serum uzupełnia najwyższej jakości pochodna witaminy C, odznaczająca się szczególną trwałością, a co za tym idzie – bardzo wysoką skutecznością, zapobiega powstawaniu przebarwień i hamuje utlenianie sebum, dzięki czemu zapobiega powstawaniu wyprysków.
Kluczowe składniki:
Olej marula, skwalan roślinny, olej buriti, witamina C, Stoechiol – ekstrakt z lawendy motylej, Lakesis – olej z „łez” drzewa pistacia lentiscus

Resibo serum naturalnie wygładzające

Resibo serum naturalnie wygładzające

Serum dostajemy w kartonowej tubie, która kryje szklaną buteleczkę z pipetką, która nie zacina się i dobrze aplikuje produkt. Formuła serum jest oleista (tutaj już miałam obawy, bo do tego typu kosmetyków zawsze podchodziłam jak do przysłowiowego jeża, sądząc, że jest zbyt ciężkie i mnie zapcha) a jednocześnie lekka w kolorze jasnożółtym. Zapach delikatny, jakby cytrusowy. Serum dostępne jest na stronie producenta resibo.pl w cenie 129 zł./ 30 ml

Resibo serum naturalnie wygładzające


Jeśli chodzi o działanie, to tak jak napisałam na wstępie- na początku nie byłam szczególnie zadowolona. Po pierwsze, do oleistej formuły każdego kosmetyku trzeba się przywyczaić, dla mnie jako dla laika w tym temacie, uczucie na skórze było dość dziwne- czułam dyskomfort, że jest tego za dużo i że się nie wchłania i ta tłusta warstwa... dziwne uczucie:( Teraz już wiem, że nałożyłam produktu zbyt wiele- producent zaleca 3-4 krople na pokrycie twarzy i dekoltu, w moim odczuciu jest to dużo za dużo, przy mojej normalnej cerze wystarczy jedna mała kropelka (serum staje się tym bardziej wydajniejsze, co z jednej strony działa na jego plus, z drugiej zastanawiam się czy ja je zużyję zanim straci ważność!). Dwa, działanie a właściwie efekty, na które musiałam trochę poczekać, ale było warto. Serum stosuję na noc jako ostatni etap pielęgnacji, czasami też na dzień pod makijaż, szczególnie pod te cięższe suche podkłady (dużo lepiej sprawdza się w tej formie niż mój ulubiony olejek Smashbox). Po pierwszym użyciu byłam przerażona- rozszerzone pory i zaczerwienione policzki i w zasadzie miałam rzucić serum na dno szuflady, coś mnie jednak podkusiło na dalsze testy i dobrze, bo z każdym dniem było tylko lepiej (tak mi się wydaje, że to reakcja skóry na nowe składniki i nową, nieznaną mi dotąd oleistą formę kosmetyku). Po trzech miesiącach regularnego stosowania cera jest dobrze odżywiona, nawilżona, gładka. Od czasu jak go używam nie wyskakują mi żadne niespodzianki w postaci krost czy zaskórników a blizny jakby się rozjaśniły a o rozszerzonych porach nie ma mowy. Nie podrażnia, nie zapycha, nie uczula. Na koniec, jeśli mam się do czegoś przyczepić, to zauważyłam, że nałożony pod makijaż powoduje, że niektóre podkłady ciemnieją, z minerałami też ciężko mu było się dogadać.



Znasz serum Resibo? Jakie kosmetyki tej marki polecasz?



Skład: Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Squalane, Mauritia Flexuosa Fruit Oil, Borago Officinalis Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Tocopherol, Lavandula Stoechas Extract, Pistacia Lentiscus Gum, Parfum, Linalool, Geraniol



13 komentarze

  1. Ja za Resibo nie przepadam, nie odpowiada mi zapach tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kosmetyki tej marki uchodzą za dobre, chociaż jeszcze nie miałam okazji się o tym przekonać. Cudowne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo dobrego czytałam o tej marce, ale jeszcze nie stosowałam żadnego produktu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam tez balsam do usta, jest wspaniały.

      Usuń
  4. Kusi to serum ale z punktu widzenia problematycznych cer lepszy skład ma Sylveco. Ogólnie za olejkami nie przepadam, wiec ciagle się waham przed zakupem któregokolwiek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też olejków się bałam ale ten jest naprawdę świetny, tylko, ze ja mam cerę normalną, nie wiem jak sprawdzi się przy cerze problematycznej.

      Usuń
  5. Ja bym po pierwszych przeżyciach bym wywaliła ;D ale dobrze zrobiłaś że dałaś mu szanse ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się sobie dziwie, ale przekonały mnie bardz pozytywne opinie na temat tego serum, wiec dałam mu szansę.

      Usuń
  6. Maniu, serum jeszcze nie znam (obiecuję sobie, że po tym, co mam obecnie do zużycia będzie następne :)), ale mogę polecić Ci kilka innych produktów Resibo, do których wracam albo wracać będę :) Przede wszystkim olejek do demakijażu - u mnie, razem ze ściereczką dołączoną do zestawu, sprawdza się wspaniale - nie doliczę się już ilości zużytych buteleczek :) Oprócz tego bardzo lubię krem pod oczy, odżywczy balsam do ciała (koniecznie muszę też wypróbować tę wyszczuplającą nowość :D), no i balsam do ust - super jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam do ust bardzo lubię, krem pod oczy kupiłam wczoraj bo naczytałam się wiele dobrego o nim a na olejek przyjedzie czas bo mam jeszcze kilka produktów tego typu do wykończenia.

      Usuń
  7. Mam w planach wypróbowanie tego serum, więc cieszę się czytając Twoją pozytywną opinię. Tego typu sera, czyli w formie olejku dobrze jest nakładać na twarz uprzednio zroszoną hydrolatrem lub tonikiem, bo dzięki temu lepiej się rozprowadza i wchłania.

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.