VICHY PURETÉ THERMALE, UPIĘKSZAJĄCY OLEJEK MICELARNY DO DEMAKIJAŻU

Niejednokrotnie już pisałam, że podstawą każdego makijażu są fundamenty, czyli odpowiednio przygotowana skóra, co tak naprawdę zaczyna się ...

Niejednokrotnie już pisałam, że podstawą każdego makijażu są fundamenty, czyli odpowiednio przygotowana skóra, co tak naprawdę zaczyna się od prawidłowo oczyszczonej z makijażu skóry, bo tylko na takiej użycie serum, olejków czy kremów ma sens. Wybór produktów do demakijażu jest ogromny, więc tak naprawdę zależy on tylko i wyłącznie od naszych własnych preferencji- sama kiedyś sięgałam głównie po mleczka (siła przyzwyczajenia), potem spróbowałam płyny micelarne, bez których teraz nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji, a niedawno dołączyły do nich także oliwki, które szczególnie lubię do demakijażu azjatyckich kremów BB lub „cięższych” kosmetyków. Dzisiaj recenzja produktu jakby 2w1 czyli upiększającego olejku micelarnego do demakijażu Vichy Purete Thermale.

vichy purete thermale


Opakowanie jak wygląda widzicie na zdjęciu- 125 ml plastikowa butelka zakończona dziubkiem, przez który po naciśnięciu pompki wypływa odpowiednia ilość płynu. Nic się nie zacina, nie pluje, co dla mnie jest ogromnym plusem, bo nie ma chyba nic gorszego jak stojące na półce ubrudzone, tłuste i klejące opakowanie. Konsystencja oliwki nieco gęstsza od typowego płynu, ale nadal lejąca i nie jest bardzo tłusta, co pewnie zainteresuje posiadaczki cer z niedoskonałościami. Zapach delikatnie kwiatowy, przyjemny.

vichy purete thermale

vichy purete thermale


Dla zainteresowanych skład.
PARAFFINUM LIQUIDUM / MINERAL OIL - CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE - ETHYLHEXYL STEARATE - ISOHEXADECANE - PEG-20 GLYCERYL TRIISOSTEARATE - AQUA / WATER - CAMELLIA OLEIFERA SEED OIL - PHENOXYETHANOL - TOCOPHERYL ACETATE - PARFUM / FRAGRANCE


vichy purete thermale

Co do aplikacji to producent zaleca nabrać niewielką ilość płynu (ok. trzy pompki, ale spokojnie wystarczą dwie) na suche dłonie i wmasować w osuszoną skórę twarzy i oczu, po czym dodać trochę kropelek wody (olejek nabiera wtedy konsystencji mleczka, z czym trudno mi się do końca zgodzić- fakt robi się biały, ale mleczko to to nie jest, no chyba, że producentowi chodziło, że robi się mlecznego koloru i z tym jestem się w stanie zgodzić) i masować, po czym dokładnie spłukać wodą. Tak też używany olejek sprawdza się u mnie najlepiej, skóra jest dobrze oczyszczona, przyjemnie miękka i bez nielubianego przeze mnie efektu ściągania, ale od razu zaznaczę, że nie stosuję olejku na oczy, bo po pierwsze nie mam potrzeby (nie noszę wodoodpornego makijażu) a po drugie nie lubię efektu „zamglenia” po tego typu produktach. Olejek dobrze zmywa się ciepłą wodą, nie pozostawia tłustej warstwy, nie zapycha i nie podrażnia. Wydajność też na plus, przy wieczornym stosowaniu dwóch pompek opakowanie wystarczy na kilka miesięcy, a zestawiając to z ceną ok. 50 zł.- wypada to naprawdę dobrze. Polecam z czystym sumieniem:)

Więcej o produkcie możecie doczytać tutaj: Upiększający olejek micelarny do demakijażu Vichy Purete Thermale.


Jakie są Twoje ulubione produkty do demakijażu? Czy stosowałaś kiedyś oliwkę do usuwania makijażu?

1 komentarze

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.