LIRENE DERMOPROGRAM, PERŁOWY MUS DO CIAŁA | ORIENTALNA MAGNOLIA (Flower Collection)

Uwielbiam wszelkiej maści nawilżacze do ciała- balsamy, kremy, masła i musy. Warunek konieczny do gwarancja dobrego, długotrwałego nawilżan...

Uwielbiam wszelkiej maści nawilżacze do ciała- balsamy, kremy, masła i musy. Warunek konieczny do gwarancja dobrego, długotrwałego nawilżania mojej bardzo suchej skóry. Jeśli jest on spełniony a dodatkowo dostaję bonus w postaci wydajności, pięknego zapachu i efektu rozświetlania to jestem jak najbardziej na tak. To wszystko dostałam od perłowego musu do ciała LIRENE DERMOPROGRAM o obłędnym zapachu orientalnej magnolii.


Rozkosz dla skóry oraz egzotyczną podróż dla zmysłów zapewnią kosmetyki Lirene Flower Collection. Główny składnik musu to esencja kwiatu orientalnej magnolii o właściwościach wygładzania, nawilżania i łagodzenia skóry. Wyjątkowy wyciąg z białej perły subtelnie rozświetla skórę, podkreślając jej naturalne piękno. Formułę wzbogacono o kompozycję składników odżywczo - regenerujących: olej Babassu, masło Shea, witaminę B3 i wosk z oliwek. Poczuj rozkosz zmysłowej pielęgnacji! 

Mus zamknięty jest w stojącej wyciskanej tubie po pojemności 200 ml. Jak widzicie na zdjęciach moja jest już mocno "wyciśnięta", bo właśnie zbliżam się zdenkowania tego cudaka. Konsystencja lekka i zwarta, po rozsmarowaniu szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej powłoki ale ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu (większość szybko wchłaniających się produktów jest dla mnie za "lekka" a nawilżanie w zasadzie żadne) skóra jest miękka i dobrze nawilżona. Mus pachnie kwiatowo ale nie wiem, czy to akurat jest magnolia. Niemniej jednak zapach jest przyjemny i długo utrzymuje się na skórze. Dodatkowo mus ma bardzo delikatne drobinki, które widoczne są oczywiście w słońcu (wspaniale podkreślają opaleniznę) lub w sztucznym świetle.




Mus kupicie w cenie 19,90 zł. na stronie sklep-lirene.com lub w drogeriach. W skład serii Flower Collection oprócz Orientalnej Magnolii, znajdziecie także Rajski Kwiat Afryki i Azjatycki Lotos.

Znasz ten mus? Na co zwracasz uwagę przy zakupie balsamu do ciała? 


20 komentarze

  1. Po Twojej recenzji chętnie kupię ten produkt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, zobacz sobie także inne warianty zapachowe:)

      Usuń
  2. lubię to rozświetlenie

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam go i bardzo lubię za dość delikatny efekt jaki daje :) A bałam się, że będę się świecić jak przegrzana żarówka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten efekt jest bardzo subtelny, nie ma mowy o żarówach ;)

      Usuń
  4. Nie znam tego musu ale chętnie poznam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mus, to słowo sprawia, że chce mi się mieć dany produkt do ciała. Chyba producenci wiedzą, że to przykuwa uwagę, bo często mus to tylko teoria :D. Dla mnie balsamy, masła muszą nawilżać,s zybko się wchłaniać a najlepiej, żeby same się nakładały, bo brak mi wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie podstawa to nawilżanie, i to najlepiej takie długotrwałe, bo mam bardzo suchą skórę:)

      Usuń
  6. Ten mus jest fantastyczny. Bardzo go lubię i jest dla mnie wielkim , pozytywnym zaskoczeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też kochana, już mam ochotę na inne zapachy:)

      Usuń
  7. Mus to dla mnie zupełna nowość.

    OdpowiedzUsuń
  8. olej mineralny na drugim miejscu w składzie, ja podziękuję

    OdpowiedzUsuń
  9. Opakowanie by mnie skusiło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak powąchasz to kupisz od razu :)

      Usuń
  10. Ciekawy produkt, a przyznam że wcześniej o nim nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie znam, ogólnie produktów Lirene nie miałam hyba sznasy używac :/ Magnolia by mnie zdecydowanie kupiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapachy ich balsamów są wprost cudowne )

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię kosmetyki o konsystencji musu, mam wrażenie że skóra jest wtedy lepiej zadbana gdy ich używam :D:D

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.