MIZON, SNAIL REPAIR BLEMISH BALM SPF32 PA++

Odkąd pierwszy raz użyłam azjatyckiego kremu BB, porzuciłam wszystkie podkłady. Raz, że podoba mi się niewidzialny efekt fotoszopa, który d...

Odkąd pierwszy raz użyłam azjatyckiego kremu BB, porzuciłam wszystkie podkłady. Raz, że podoba mi się niewidzialny efekt fotoszopa, który dzięki nim uzyskuje, dwa właściwości pielęgnacyjne i trzy- ślimak, do którego mam wielką słabość, i który stał się moim nieodzownym przyjacielem w makijażu. Krem, który chcę Wam dzisiaj pokazać także zaliczam do grona przyjaciół- Mizon Snail Repair BB.


Krem BB ze śluzem ślimaka. Działa przeciwstarzeniowo, rozjaśnia i chroni przed szkodliwym działaniem UV. Polecany do cery wrażliwej, z bliznami, o nierównym kolorycie.

Zawiera 45% filtratu wydzieliny ślimaka. Główny składnik śluzu - mucyna - ułatwia regenerację skóry i nadaje jej gładkość. Chroni również przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Kwas hialuronowy, alantoina i gliceryna pomagają w odpowiednim nawilżeniu cery. Zawiera arbutynę, adenozynę i peptydy. Bogaty w różnorodne ekstrakty roślinne, między innymi z nasion kasztanowca, arniki górskiej, piołunu i krwawnika pospolitego.


Moja cera (stan obecny):
30+
normalna, uspokojona (w tak dobrym stanie nie była nigdy)
skóra na policzkach z zaczerwienionymi plamami (taka już moja uroda)
w zależności od dnia i nastroju, pory mniej lub bardziej widoczne (ale częściej mniej)
z licznymi piegami- mimo wysokiego filtra pojawiają się jak nigdy


Krem zamknięty jest w perlisto- brązowej miękkiej plastikowej tubie, stawianej na zakrętce. Kosmetyk wydobywamy za pomocą cienkiego "dziubka"- w zależności od tego jak mocno naciśniemy, tyle wyleci. Pojemność to 50 ml., za które u polskiego dystrybutora musimy zapłacić ok. 70 zł. <mizon-polska.pl> Kolor to bardzo jasny beż z przewagą żółtych tonów (bladzioszki coś dla Was!). Zapach delikatny, szybko ulatnia się. Filtr SPF32 PA++ czyli nie jest źle:)





Konsystencja wodnista, ale treściwa. Krem dobrze się rozprowadza ale dość szybko zastyga, więc warto zastosować jako bazę dobrze nawilżający/ natłuszczający krem (ja stosuję olejek ze Smashbox).

Krycie średnie w kierunku mocnego, oczywiście dużo zależy od sposobu aplikacji. Po wklepaniu palcami zakryje wszystko (trzeba jednak uważać, bo łatwo o efekt maski), ja najbardziej lubię aplikować go jajem (wyjątkowo, bo większość BB kremów nakładam palcami, ale tutaj nie zależy mi aż na tak dużym kryciu)- otrzymuje wtedy naturalny efekt i lepsze dopasowanie. Zauważyłam, że krem najlepiej wygląda godzinę po aplikacji, wtedy też ładnie "wtapia się" i wygląda jak druga skóra- kolor jest wyrównany a niedoskonałości zakryte.

Trwałość super, wykończony pudrem sypkim trwa na twarzy do późnych godzin wieczornych.

Kolejny krem BB, który jestem pozytywnie zaskoczona:) Mizon bardzo ładnie dopasowuje się do koloru mojej skóry. Mimo bardzo mocnego krycia, nie widać go na twarzy (pamiętać trzeba by nie przesadzić z ilością)- to co chcę zakryć, jest zakryte, jednocześnie widać strukturę skóry bez efektu maski. Krem nie waży się, nie roluje, równomiernie się rozkłada i nie wchodzi w pory, wręcz je nawet zamyka, nie osadza się w zmarszczkach. Cera wygląda zdrowo, ma wyrównany koloryt. Niestety nie mogę wypowiedzieć się na temat jego właściwości pielęgnacyjnych, bo obecnie moja pielęgnacja opiera się głównie na ślimaku, a on jest po prostu jej uzupełnieniem. Dodatkowo krem nie zapycha i nie uczula, nie podkreśla także suchych skórek. Tutaj zaznaczę, że Mizon dość mocno osadza się na twarzy, więc trzeba pamiętać o porządnym demakijażu.

Poniżej zdjęcia kremu BB w akcji: sama pielęgnacja | warstwa kremu BB Mizon Snail Repair | pełen makijaż


Podsumowując... fajny krem za dobre pieniądze. Ogromny plus za jasny ciepły kolor. Szczerze polecam:)


Znasz ten krem BB? A może jakiś inny kosmetyk Mizon godny polecenia?



Składniki: Snail Secretion Filtrate, Ethylhexyl, Methoxycinnamate, Titanium Dioxide, Polymethyl Methacrylate, Peg/ppg-17/6 Copolymer, Dicaprylyl Carbonate, Dimethicone, Cetyl Peg/ppg-10/1 Dimethicone, Arbutine, Bis-ethylhexyloxyphenol, Methoxypheryl Triazine, Sodiumchloride, Ozokente, Cyclopentasiloxane, Triethyl Citrate, Disteardimonium Hectorite, C12-15 Alkyl Benzoate, Glycosiltrehalose, Hydrogenated Starch Hydrosylate, Calcium Stearate, Hexyl Laurate, Zinc Oxide, Sorbitan Sesquioleate, Sodium Hyaluronate, Lauryl Peg/ppg-18/18 Methicone, Polyhydroxystearic Acid, Alumina, Sorbitan Sesquiolate, Aluminum Stearate, Allantoin, Panthenol, Triethoxycaprylylsilane, Beta-glucan, Adenosine, Lecithin, Tocopheryl Acetate, Caprylic/capric Triglyceride, Ubiquinone, Diisopropyl Adipate, Glycerin, Amica Montana Flower Extract, Artemisia Absinthium Extract, Achillea Millefolium Extract, Gentiana Lutea Root Extract, Ethanol, Castanea Sativa (chestnut) Seed Extract, Carica Papaya (papaya) Fruit Extract, Lavandula Angustifolia (lavender) Extract, Cornusofficinalis Fruit Extract, 1,2-octanediol, Ethylhexylglycerin, Tropolone, Disodium Edta, Fragrance, Ci77491, Ci77492, Ci77499

12 komentarze

  1. Z Mizona miałam ich krem ze ślimakiem i jedynie próbkę tego BB. I ten krem BB urzekł mnie swoim kryciem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj krycie jest naprawdę mocne.

      Usuń
  2. O kurcze, ale ładnie wygląda na buzi :) ja aktualnie molestuję Misshę i zastanawiam się co robić jak pozużywam wszystko co mam, ale chyba też pójdę w stronę kremów BB :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Missha jakoś nie zachwyca, mam Perfect Cover i u mnie te krycie takie lekkie jest:(

      Usuń
  3. Znam tego cudaka :-) Niestety większość oryginalnych bb kremów jest dla mnie dramatycznie zbyt jasna więc i Mizonka musiałam mieszać z innym kosmetykiem, ale był niezły to muszę przyznać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest wyjątkowo jasny, nawet za jasny jak dla mnie. Ale nakładam go gąbką więc dobrze się stapia i duży plus za żółte tony:)

      Usuń
  4. Ślicznie wygląda na skórze, tak świeżo! Mam ich krem na dzień i pod oczy ze ślimakiem, lubimy się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam brązowy krem do twarzy i żółty pod oczy... i jest dobrze:)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Oj tak, to coś dla bladzioszków:)

      Usuń
  6. Kolor wydaje mi się być świetny, bez różowych tonów i chyba dość jasny, więc coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładnie wygląda na twarzy. I kolor super, że taki jasny. Tylko martwi mnie, że tak ciężko się rozprowadza i nie wiem czy sobie go kupić.

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.