PUPA MILANO, LUMINYS BAKED ALL OVER | 05 GOLD STRIPES

Tej wiosny, poza kolorowymi lakierami do paznokci, królować będą u mnie rozświetlacze i wszystkie inne produkty, które gwarantują efekt zdr...

Tej wiosny, poza kolorowymi lakierami do paznokci, królować będą u mnie rozświetlacze i wszystkie inne produkty, które gwarantują efekt zdrowej, wypoczętej i rozświetlonej cery. Pupa Milano w tym sezonie rozszerzyła ofertę pudrów rozświetlających Luminys Baked All Over o dwa nowe odcienie w tonacji złota i koralu i jeden z nich chciałabym Wam dzisiaj pokazać- 05 Gold Stries.


Ekskluzywna technologia wypiekania pudrów LUMINYS pozwala na uzyskanie produktu w kompakcie bez gniecenia: iskrzące perełki pozostają nienaruszone i zachowują swą naturalną połyskliwość. 
Makijaż w rezultacie jest zdecydowanie bardziej efektowny i połyskujący. 
Puder wypiekany Luminys posiada delikatną, jedwabistą, pudrową konsystencję oraz delikatnie podkreśla makijaż. Można go stosować używając jednego koloru, bądź łącząc ze sobą kolejne paski. (103 zł./ 9g)

Puder rozświetlający do twarzy i ciała Luminys Baked All Over zamknięty jest bułowatej puderniczce z lusterkiem, standardowej dla produktów pudrowych marki Pupa- nie każdemu taka "mydelniczka" się spodoba, bo jest niepraktyczna jeśli chodzi o przechowywanie, ale jej bardzo dobre wykonanie i trwałość mnie akurat przekonuje. Wewnątrz znajdziemy paskowy puder w 4 odcieniach utrzymanych w złotej, ciepłej tonacji- każdy z kolorów możemy stosować pojedynczo do konturowania twarzy lub pędzlem zmieszać razem i omiatać całą twarz i ciało, w celu nadania lekkiej i zdrowej opalenizny- pięknie podkreśla policzki, tworzy satynową taflę bez efektu dyskoteki. Pojemność to 6 g. (105 zł.)






Puder ma aksamitną, jakby lekko wilgotną konsystencję, przez co w kontakcie z pędzlem nie pyli i nie osypuje się. Na początku miałam problem z nabieraniem odpowiedniej ilości kosmetyku,  rozświetlacz jest bardzo mocno napigmentowany i kolor było pewnie widać z kosmosu, po kilku użyciach doszłam jednak do wprawy i jest ok (w jego przypadku polecam umiar, ewentualnie dobierać jeśli efekt jest niewystarczający- poniżej na zdjęciu możecie zobaczyć jedynie muśnięcie pędzlem). Ponadto jest trwały, nie znika w niewyjaśnionych okolicznościach w ciągu dnia, nie uczula i nie zapycha.



Oferta rozświetlających pudrów Pupa jest bardzo bogata, bo liczy aż 6 kompozycji kolorystycznych, więc myślę, że każdy znajdzie w ich ofercie coś dla siebie. Ich ogromnym plusem jest wydajność, po kilkunastu użyciach nie widzę u siebie żadnego ubytku. Jeśli lubicie tego typu produkty, to zdecydowanie polecam :) 

Znacie pudry rozświetlające Pupa Milano? Jak podoba Wam się Gold Stripes?

15 komentarze

  1. całkiem łądne mają kolory, choć nadal dla mnie za ciepłe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są ciepłe to prawda, ale nie za ciepłe. Warto zobaczyć tester lub spróbować na policzku.

      Usuń
  2. Pupa fajna marka. Miałam kiedyś róż wypiekany i podkład No Transfer, który był całkiem przyzwoity :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś miałam wypiekany róż, bardzo dobry i był mocno napigmentowany.

      Usuń
  3. Cieszy mnie, że jest aż 6 kompozycji kolorystycznych, więc będą miały kobiety w czym wybierać. Przyznam, że bardzo ładnie wygląda na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś zupełnie nie zwracałam uwagę na produkty marki Pupa. Dopiero ostatnio zaczynam doceniać ich ofertę. Oczywiście nie wszystkie produkty są w moim guście, ale znalazłam już kilka perełek, które z chęcią bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pupa ma fajne niektóre produkty a niektóre zupełnie nie w moim stylu- jak w każdej firmie nie wszystko w 100% mi pasuje i nie wszystko chciałabym mieć:)

      Usuń
  5. Wydaje mi się, że ten rozświetlacz ma identyczne kolory jak któryś z tańszej, drogeryjnej półki cenowej. Niestety nie przypomnę sobie jakiej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście, no ale znajdź mi taki, który nie ma tańszych odpowiedników.

      Usuń
  6. Właśnie w takim odcieniu rozświetlacza mi brakuje. Dla mnie wszelkie beżo-brązy są chyba lepsze niż te wpadające w róż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie teoretycznie też bo mam tendencję do sinienia jak jest mroźno, ale dużo u mnie zależy od podkładu. Na niektórych te różowe lepiej wyglądają.

      Usuń
  7. W innej wersji bym chętnie widziała u siebie :). Wygląda bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wersję różowo- koralową 06:)

      Usuń
  8. Ale ślicznie wygląda na policzku! W opakowaniu jest taki zwyczajny, na buzi nabiera powera :)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.