MAKE ME BIO | SERIA ANTI-AGING

Z przykrością stwierdzam, że nie mam już buzi nastolatki, wyostrzają mi się rysy, pojawiają się coraz to nowe zmarszczki- najbardziej widać...

Z przykrością stwierdzam, że nie mam już buzi nastolatki, wyostrzają mi się rysy, pojawiają się coraz to nowe zmarszczki- najbardziej widać to na czole, w okolicach oczu i usta- wiek, gwałtowny spadek wagi po ciąży i ciągle nieprzespane noce;( Jak zawsze w przypadku każdych wręcz problemów z pomocą przychodzą nam firmy kosmetyczne ze swoimi cudownymi produktami, po których to znowu nasza skóra nabierze jędrności i młodzieńczego blasku. Osobiście do tego typu obietnic podchodzę z ogromnym dystansem, co nie oznacza, ze nie używam... pewnie, że używam, ale raczej jako środek zapobiegawczy niż zwalczający, stawiając (póki co) na lekkie, nieinwazyjne preparaty. Produkty, które chcę Wam dzisiaj pokazać to dwa naturalne kremy marki Make Me Bio- ANTI-AGING DAY i ANTI-AGING NIGHT.


Linia produktów Anti-aging do twarzy na dzień i na noc stworzona została do intensywnej pielęgnacji skóry twarzy i dekoltu. Wg producenta, seria ta jest polecana dla osób ze skórą dojrzałą, ale może być również używana jako kuracja dla osób młodszych. Produkty Anti-aging zwiększają nawilżenie skóry, pomagają redukować przebarwienia i niedoskonałości, nadają skórze zdrowego blasku i w naturalny sposób pomagają w opóźnianiu procesów starzenia się skóry.




Krem do twarzy ANTI-AGING DAY

Bogaty, wzmacniający i głęboko odżywiający krem dla skóry dojrzałej. Naturalny collagen pochodzący z alg morskich w połączeniu z jedwabiem tworzy kombinacje nawilżająco-ujędrniająco-odmładzające. Witamina A i E oraz przeciwutleniacze przywracają skórze równowagę. Olejek arganowy zawiera wyjątkową kompozycję kwasów tłuszczowych, które mają właściwości stymulujące i działanie spowalniające proces starzenia się skóry.




Krem zamknięty jest w słoiczku z ciemnego i grubego szkła o gramaturze 60 ml., który zgodnie z zaleceniami producenta należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia, o którym to informuje nas nalepka zabezpieczająca (mamy pewność, że żadne wścibskie łapki nie wkładały tam swoich paluszków). Ponieważ są to kremy naturalne na etykiecie napisałam sobie datę „napoczęcia”, tym samym będę pamiętać o dacie ważności. Konsystencja kremu jest lekka, jogurtowa bez wyczuwalnego zapachu. Krem dobrze rozprowadza się na twarzy i błyskawicznie wchłania, co przy mojej bardzo suchej skórze (szczególnie na policzkach) nie do końca się sprawdza- buzia jest miękka, czuję, że jest nawilżona ale jest też ściągnięta, bo krem jest dosłownie przez nią wypijany. 

Składniki/Ingredients (INCI): Aqua, *organic Aloe Barbadensis Leaf Juice, vegetable glycerin, emulsifying wax NF, *organic Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Rosa Canina Fruit Oil , Marine Collagen (Seaweed derived), Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea (Olive) Oil , Capric Triglyceride (fractionated coconut, *organic Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit , stearic acid, Silk Amino Acid, phenoxyethanol, xantham gum, zinc oxide, Argania spinosa (Argan) Oil, Camellia Sinensis Leaf Extract (green tea extract), Passiflora Edulis Flower Extract (passionfruit extract), Arnica Montana Flower Extract, Prunus avium (Cherry) Kernel Oil, Centella Asiatica (Gotu Kola) Extract. 
* Składniki organiczne

Krem do twarzy ANTI-AGING NIGHT

Fantastyczna kombinacja kluczowych odżywczych składników takich jak olej z wiesiołka, prowitamina B5 i witamina E wzmacniają i pobudzają naskórek do odnowy. Natomiast ekstrakt z marakui, śliwki i zielonej herbaty połączony z olejkiem z arniki i olejem arganowy tworzą bogatą kompozycję przeciwstarzeniową, która pozwala skórę odzyskać blask, elastyczność i sprężystość podczas snu.




Podobnie jak wersja dzienna, krem jest zamknięty w szklanym ciemnym i grubym słoiczku, z zaleceniam zużycia w ciągu 6 miesięcy. Konsystencja kremu jest gęsta, treściwa z mocno wyczuwalnym zapachem (jakby cytrusy zmieszane z lawendą- nie wiem co to, ale jest to bardzo przyjemna woń). Krem bardzo dobrze nawilża, również szybko się wchłania ale pozostawia na twarzy delikatny film, co dla mnie jest idealne: jest miękka w dotyku, nie czuję ściągania, moja buzia po prostu lubi treściwość tego kremu, przez to od początku stosuję go i na noc i na dzień pod makijaż (sprawdza się tutaj rewelacyjnie). 

Składniki/Ingredients (INCI): Aqua, vegetable glycerin, emulsifying wax NF, *organic Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil , Triticum Vulgare (Wheat) Germ Oil, macadamia ternifolia seed oil, Olea Europaea (Olive) Oil , fractionated coconut, organic shea butter, stearic acid, evening primrose oil, xantham gum, zinc oxide, phenoxyethanol, argan oil, green tea extract, passionfruit extract, arnica oil, plum kernel extract, gotu kola extract fragrance.  
* Składniki organiczne 

Kremy z serii ANTI-AGING uważam za bardzo dobrą propozycję dla osób, którym zależy na właściwościach pielęgnacyjnych, i które (mam nadzieję) zaprocentują w przyszłości, bo na chwilę obecną nie zauważyłam spłycenia u siebie zmarszczek, ale też nie na to liczyłam. Krem na dzień okazał się dla mnie „za suchy”, podejrzewam, że dobrze sprawdzi się u osób posiadających cerę normalną/ mieszaną/ tłustą. Natomiast krem na noc uważam za rewelacyjne odkrycie, i wiem, że na pewno na tym opakowaniu się nie skończy- moja cera go lubi (jest „uspokojona”, miękka, dobrze nawilżona), lubią go też kosmetyki kolorowe, które na niego nakładam. Dodam jeszcze, że żaden z kremów mnie nie uczulił, nie podrażnił i nie zapchał mojej skóry.

Znacie kremy Make Me Bio? Co polecacie z ich oferty?

Jeśli zainteresowały Was kremy Make Me Bio to możecie je zakupić na stronie producenta <www.makemebio.com> w cenie 79 zł./ słoiczek. Oferta jest bardzo bogata, poszukajcie coś dla siebie:)

20 komentarze

  1. Wyglądają bardzo ładnie :) całkiem możliwe, że krem na dzień dobrze by się u mnie spisał, bo mam tendencję do świecenia się i nie mogę używać zbyt bogatych konsystencji. Ogólnie kosmetyki wyglądają ciekawie, nigdy ich nie miałam, ale istnieje prawdopodobieństwo, że się w nie zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziak krem na dzień dla mnie jest za mało treściwy bo jak napisałam mam skórę suchą, ale myślę, że na mieszanej by się sprawdził.

      Usuń
  2. Ten na noc też by mi chyba bardziej się spodobał:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają ekstra, ja się łapie na takie opakowania "dodali sznurek więc musi być naturalne" ;) też na dzień potrzebuje czegoś mocniejszego bo twarz mi pije jak szalona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię takie "smaczki" - sznureczke, torebka i jestem kupiona :)

      Usuń
  4. Wyglądają ekstra, ja się łapie na takie opakowania "dodali sznurek więc musi być naturalne" ;) też na dzień potrzebuje czegoś mocniejszego bo twarz mi pije jak szalona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro tak, to u mnie krem by się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który, wersja na dzień czy na noc?

      Usuń
  6. Składy obydwu kremów wyglądają interesująco, ale moja skóra też pewnie wolałaby ten na noc. Cena jest niezbyt niska, ale też nie aż tak zaporowa, żeby nie sprawić sobie przy jakiejś szczególniejszej okazji słoiczka:)
    Piękne są te zdjęcia, Maniu, przechodzisz samą siebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 79 zl za dobry krem to nie jest duzo, znam droższe a slabsze. Poza tym nie kupujesz go co miesiąc wiec koszt się rozklada.

      Usuń
  7. No ja bym z chęcią użyła takiego kremu. W ogóle firma sama w sobie wydaje się być super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę koniecznie kupić i wypróbować. Lubię naturalne, wegańskie kosmetyki. W co, jak w co, ale w dobry krem warto zainwestować . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko zgadzam się, dobry krem do podstawa- na dobrych fundamentach kazdy makijaz wygląda lepiej :)

      Usuń
  9. Koniecznie kup szampon do włosów i krem do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za szampon podziękuję ale krem do rąk z chęcią przetestuje, interesuje mnie jeszcze masło do ciała :)

      Usuń
  10. Mam od nich krem pod oczy i bardzo sobie chwalę, kremów do twarzy nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam różany krem z Make Me Bio, jest świetny, doskonale nawilża, pięknie pachnie i tez jest w takim cudnym opakowaniu, a przy okazji ja za niego dałam cos ok 50 zł - a warto i więcej! Jestem zachwycona a te też kupię z chęcia i wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.