DR IRENA ERIS PROVOKE, LONG LASHES MASCARA

O mojej sympatii do tuszy do rzęs pisałam wiele razy, szczególnie lubię te mocno pogrubiające, ekstremalnie czarne i z silikonową szczotecz...

O mojej sympatii do tuszy do rzęs pisałam wiele razy, szczególnie lubię te mocno pogrubiające, ekstremalnie czarne i z silikonową szczoteczką (chociaż jeszcze dwa lata temu nie wyobrażałam sobie, jak taką można traktować rzęsy). Niedawno jednak postanowiłam spróbować czegoś nowego i totalnie przepadłam, bo tusz mimo, że z założenia jest wydłużający, to do tego naprawdę dobrze pogrubia- Dr Irena Eris Provoke- maskara wydłużająca LONG LASHES MASCARA


Efekt ekstremalnie długich rzęs i intensywnie głębokiej czerni. Trwała formuła, odporna na rozmazywanie i sklejanie rzęs. Shellac Complex oraz naturalne woski sprawiają, że rzęsy stają się lśniące i elastyczne. Testowana dermatologicznie.

Produkt zamknięty jest w srebrnym, bardzo estetycznym opakowaniu mieszczącym 10 ml tuszu. Szczoteczka silikonowa - elastyczna, giętka, miękka i całkiem duża ale nabiera odpowiednią ilość tuszu, dzięki czemu rzęsy są idealnie nim pokryte, bez efektu sklejania. Konsystencja jest lekko wilgotna, dzięki czemu tusz nadaje się od razu do użycia. 


Szczoteczka ma stożkowy, rozszerzający się ku górze kształt- nie wpływa on jednak na komfort aplikacji. Włoski dobrze rozdzielają rzęsy, wystarczy raz po nich przesunąć by były dobrze pokryte tuszem.

Tusz bardzo ładnie wydłuża rzęsy, nadaje im także lubianą przeze mnie objętość i to od razu od otwarcia, nie musimy zatem czekać aż konsystencja nabierze odpowiedniej gęstości. W ciągu dnia tusz nie rozmazuje się i nie osypuje, w trakcie demakijażu zmywa się bez problemu. Jestem alergikiem ale tusz mnie nie uczulił. 

Na zdjęciu poniżej: bez tuszu | jedna warstwa tuszu | dwie warstwy tuszu


Tusz możecie kupić w sklepie internetowym producenta <klik> lub np. w drogerii Rossmann w cenie 65 zł. i jeśli nie spieszy Wam się jakoś bardzo, to już w kwietniu rusza tam promocja -49% na kolorówkę:)

Znacie ten tusz Provoke? Jak podoba Wam się efekt na rzęsach?

21 komentarze

  1. MAm i lubię :) Chociaż szczotka powinna moim zdaniem być odwrócona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to akurat nie robi różnicy, ale jak już to mogłaby byś nieco mniejsza:)

      Usuń
  2. Wpisałam w swój zeszyt zachcianek ( i podkreśliłam jak kazałaś) i na promocji w rossmannie go dopadnę,bo z tuszami u mnie wiecznie problem, a mam u siebie na osiedlu szafę provoke więc nie będzie problemu. Wezmę jeszcze puder i czerwoną pomadkę matującą. Co do podkładu to boję się, że kolory są zbyt ciemne, a na lato kiedy by pasowały nie lubię mocnej tapety. Całuski @jkbasta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna ja mam wpisaną czerwoną pomadkę Provoke i jeszcze kilka innych duperek. Jeśli uzywasz puder sypki to też weź pod rozwagé ten z Provoke, jest naprawdę dobry.

      Usuń
  3. Bardzo lubię takie szczoteczki :) W połączeniu z moimi rzęsami w 99% mam pewność, że się u mnie sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dużo bardziej lubię te silikonowo, nie wyobrazam sobie innych. I pomyśleć, że kiedyś się na nie krzywiłam;)

      Usuń
  4. Będę szukać go na promocji w Rossmannie. Ostatnio wiele tuszy mi się w trakcie dnia osypuje. Pewnie ma na to wpływ noszenie soczewek, które bardzo mi wysuszają oczy i często przy nich manewruję.. :/ Ładny efekt daje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam problemu z osypywaniem, za to dość często z alergią- raz mnie tak tusz uczulił, ze mialam ochotę sobie oczy wydrapać :(

      Usuń
  5. Godny zapisania. Mam zawsze problem pod koniec dnia z lekko rozmazanymi tuszami pod dolną powieką. Może ten by jakoś się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym się nic nie dzieje, nie odbija się na górnej powiece, nie rozmazuje na dolnej. Nawet w deszczową pogodę sobie radzi :)

      Usuń
  6. Szczotka zapowiada się świetnie, ale jakoś nie mam zaufania do kolorówki Eris :<

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie szczoteczki, może kiedyś się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam już tusz z podobną szczoteczką i sprawdzał się całkiem fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ślicznie podkreśla i unosi rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładny efekt daje. Linię Provoke dopiero poznaję i z tuszem nie miałam jeszcze styczności.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładny efekt, a tusz muszę wpisać do kalendarza na listę chciejstw :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładny efekt:). Lubię pielęgnację Dr Ireny Eris, więc podejrzewam, że kolorówka jest na tym samym poziomie:).

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja wpiszę go w moją listę do upolowania , w telefonie. W notesiku u mnie się nie sprawdza, bo a to zapomnę zabrać, a to zostaje w innej torebce. A telefon mam zawsze ze sobą . Ostatnio polubiłam silikonową szczoteczkę , dzięki Loreal i million lashes. Jakoś nic nie mam z kolorówki Eris, więc pora to zmienić . Pozdrawiam świątecznie , wszystkiego dobrego na Święta.

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.