DR IRENA ERIS PROVOKE, SHYSHINE NUDE POWDER

W codziennym makijażu stawiam na stonowane kolory i mat- tak! lubię mat na twarzy, mam wtedy wrażenie, że wszystko się trzyma na miejscu, d...

W codziennym makijażu stawiam na stonowane kolory i mat- tak! lubię mat na twarzy, mam wtedy wrażenie, że wszystko się trzyma na miejscu, do tego nie maże mi się w ciągu dnia. Niestety, ale to pewnie wiecie, wszystko co matowe lubi podkreślać zmarszczki, których u mnie nie brakuje (teraz jest jakby ich więcej, na co pewnie ma wpływ karmienie piersią i nieprzespane noce), ale w zeszłym roku odkryłam kosmetyk, który z jednej strony matuje, z drugiej nadaje delikatne rozświetlenie- matujący puder z efektem rozświetlenia na twarz i kości policzkowe SHYSHINE NUDE POWDER z linii Provoke od Dr Irena Eris. 




Zaskakujące połączenie dwóch efektów w formie jednego multifunkcyjnego pudru, który matuje i dyskretnie rozświetla. Lekka jedwabista konsystencja doskonale stapia się ze skórą nadając jej nieskazitelny satynowy wygląd. Starannie dobrana kompozycja dwóch naturalnych odcieni beżu, ciepłego różu oraz delikatnej perły sprawia, że każde pociągnięcie pędzla nadaje cerze świeżości i promienności w bardzo kobiecej odsłonie. Świetnie sprawdzi się do wykończenia każdego typu makijażu, zapewniając naturalny wygląd skóry. Można stosować jako puder na całą twarz lub jako subtelny rozświetlacz kości policzkowych. Formuła przebadana dermatologicznie. Cena: 95 zł.



Puder zamknięty jest w białej puderniczce z lusterkiem- minimalistycznej i eleganckiej jednocześnie. W środku znajdziemy czterokolorową zygzakowatą mozaikę w naturalnych kolorach- ciepłych piaskowych beżach, delikatnym różu i mroźnej bieli, które wymieszane razem można stosować na całą twarz lub w formie rozświetlacza. Ja stosuję go właśnie na całą twarz (jako rozświetlacz efekt jest moim zdaniem za delikatny) i od czasu naszego pierwszego spotkania- jestem nim zachwycona. Puder rewelacyjnie matuje, dobrze utrwala makijaż, nie zapycha a co najważniejsze daje efekt wypoczętej buzi... nie jest to efekt świecącej pyzy, tak bym tego nie nazwała, bo puder nie ma drobinek (w słońcu coś tam widać, ale jest to tak subtelne, że można  spokojnie powiedzieć, że tego nie ma)- po prostu zestawienie różu i bieli powoduje, że cera nabiera blasku i świeżości.





Shyshine Nude Powder używam od listopada zaszłego roku (puder pochodzi z kolekcji Nude Glam Look) i właśnie skończyłam pierwsze opakowanie (10g), czyli mogę powiedzieć, że przy codziennym stosowania wystarcza na około 3 miesiące, ale też zaznaczę, że nie robię w ciągu dnia poprawek. Duży wpływ na jego wydajność ma to, czym go aplikujemy- pędzel nabiera mniej produktu a puszek (gąbeczka i tym podobne) wiadomo dużo dużo więcej.  Czy go polecam?... o tak i to bardzo!.. naprawdę rzadko się zdarza, bym kolejny raz sięgała po ten sam kosmetyk:) 
Jeśli macie ochotę zobaczyć jak puder prezentuje się na buzi, to pokazywałam go w tym poście.

Stosujecie pudry prasowane? Znacie Shyshine Nude Powder? 


SKŁADNIKI: Talk, Dimethicone, Triethylhexanoin, Mica, Silica, Magnesium Myristate, Zinc Stearate, Polymathy Methacrylate, Trimethylsiloxysilicate, Capryl Glycol, Tocopheryl Acetate, Ascorbic Tetraisopolmitate, Sodium Hyaluronate, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Sorbic Acid, [+/-] CI 15850, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77891.

15 komentarze

  1. lubię go jest bardzo delikatny

    OdpowiedzUsuń
  2. Prezentuje się oszałamiająco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzdycham do niego już od jakiegoś czasu. No wystarczy spojrzeć i już można się zakochać bez pamięci...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda ciekawie, ale czy na tyle bym zdradziła z nim ukochanego Hourglass? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika jeśli masz na myśli ten puder, który pokazywałaś mi na Meet Beauty, to Provoke ma chłodniejszą tonację. Co do właściwości to trudno mi ocenić:) Warto zapolować na promo w Rossmanie i spróbować.

      Usuń
  5. Macałam go w drogerii ale jakoś mnie nie przekonał :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio potestowałam w Rossmannie, ale nie jestem pewna.Co to za boski kolor szminki obok? Bardzo w moim typie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda bardzo elegancko :) Pooglądam na ich stronie co tam ciekawego mają ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że za taką cenę wolałabym żeby starczał na dłużej. Muszę go wymacać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam ten puder i bardzo go lubię :) też stosuję go niemal codziennie od listopada, ale mój nawet nie zbliża się jeszcze do końca ;) nakładam go właśnie pędzlem do pudru Zoeva :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety jak dla mnie za dużo różu jest w tym pudrze, żebym mogła stosować go na całą twarz...

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.