ORLY COLOR CARE, SNAP DRY (preparat nawierzchniowy/ top coat)

Recenzja preparatu, który chcę Wam dzisiaj pokazać powstała parę miesięcy temu, czekając na ciężkie czasu, kiedy nie będę miała siły, czasu...

Recenzja preparatu, który chcę Wam dzisiaj pokazać powstała parę miesięcy temu, czekając na ciężkie czasu, kiedy nie będę miała siły, czasu lub weny. Tak jest dzisiaj- przez ten upał nie mam siły, więc pora sięgnąć do zasobów kopii roboczych:)

Orly Color Care Snap Dry- preparat nawierzchniowy, który wysusza i zabezpiecza lakier. 


Nieraz już o tym pisałam, ale przypomnę- lakier nawierzchniowy/ top coat to preparat, bez którego nie wyobrażam sobie malowania paznokci. Traktuję go jako kropkę nad i... wygładza, nabłyszcza, utrwala- po prostu musi być i tyle, bez względu na to, jaki lakier kolorowy używam! Orly Color Care Snap Dry jak na top przystało jest bezbarwny, ma bardzo rzadką konsystencję, która z upływem czasu nie gęstnieje, dzięki czemu można go zużyć praktycznie do samego końca. Dzięki wąskiemu pędzelkowi idealnie się go nakłada, po wyschnięciu nie ściąga lakieru na końcówkach paznokci (co jak dla mnie jest jego ogromnym plusem). Wspaniale nabłyszcza i chroni lakier kolorowy przed zarysowaniami i wytarciami. 




Ideał?.... wg mnie bardzo mu do tego blisko, ale będąc obiektywną muszę też wspomnieć o tym, co mi się w nim nie podoba, a wiele z Was uzna to pewnie za wadę. Jego głównym zadaniem jest wysuszanie, które faktycznie jest szybkie ale niestety tylko powierzchowne. Jeśli użyjemy lakieru kolorowego, który sam z siebie szybko wysycha to problemu nie ma- będziemy się wtedy długo cieszyć błyszcząca taflą, w innym wypadku po nocy możemy obudzić się z odbitym szlaczkiem od pościeli.... testowałam go na kilkunastu lakierach i im są one gęstsze, tym gorzej radzi sobie Snap Dry z ich całkowitym wysuszeniem. Szlaczki, kropeczki, stempelki to także temat, o którym w przypadku tego topu możemy zapomnieć, bo niestety je rozmaże i rozpuści. Rozmaże także ciemne kolory, co oznacza, że już w połowie buteleczki nie będzie bezbarwny a zabarwiony.

Czy go polecam?... dużo zależy od oczekiwań. Ja ponownie raczej po niego nie sięgnę, głównie z powodu dostępności (tylko strona dystrybutora colorblast.pl), pozostając wierna swojemu Insta Dri od Sally Hansen. 


Znacie Snap Dry? Jaki jest Wasz ulubiony top coat?

16 komentarze

  1. Ja na razie pozostaje wierna Poshe :) Insta Dri zużyłam kilka opakowań, ale w połowie mi gęstniały, do tego strasznie 'bąblowały', nie wiem czy to ja coś źle robiłam, czy tak to już po prostu z nimi jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam problemu z Insta Dri, ale na koniec wspomagam się rozcieńczalnikiem do lakierów Inglota.

      Usuń
  2. ja jestem zadowolona z seche vite, choć odrobinę ściąga mi lakier:/ wrócę po tej butelce z powrotem do poshe - bo to mój ideał

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam teraz top coat z Catrice i dobrze się sprawuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się na niego nie zdecyduję, często stempluję itp. :). Ulubiony? Ciężko mi wybrać jeden, lubię seche, ale też SH :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet fajny, kuzynka mi go polecała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy blog

    Zainteresował mnie :)

    Będę częściej zaglądać :)

    A w wolnej chwili zapraszam do siebie ;) :D

    http://blogowszystkimevi.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. na pewno nie sięgnę po Orly, a Insta dri miałam dwa opakowania i sprawował się bombowo, poza zostawieniem żółtawego filmu na białym lakierze i "pękaniu:" po jakimś czasie. Ja niestety na swój ideał jeszcze nie trafiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, na białym lakierze po dwóch dniach robi spękaną porcelanę, ale tak rzadko na biało maluję paznokcie, że mu wybaczam :)

      Usuń
  8. Niestety nie miałam jeszcze do czynienia z marką Orly, ale jestem jej bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. I ja za Twoim poleceniem kupiłam Insta Dri i serdecznie Ci dziękuję! :) Chociaż miałam wcześniej SV i top z Essie, to top Sally Hansen jest dla mnie ideałem. I chociaż pewnie na moje małe potrzeby Orly byłby w sam raz, to bezproblemowo wolę kupić to, co mam w drogerii pod nosem i co lubię :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.