GUERLAIN, METEORITES RAINBOW PEARLS

Wiecie na pewno, bo już nie raz się tym chwaliłam, że jestem wielką fanką meteorytów Guerlain- nie wiem, co mają takiego w sobie, że rozkoc...

Wiecie na pewno, bo już nie raz się tym chwaliłam, że jestem wielką fanką meteorytów Guerlain- nie wiem, co mają takiego w sobie, że rozkochują w sobie tysiące (miliony?) kobiet, stając się obiektem westchnień, jak tylko pojawią się ich limitowane edycje. Świąteczne Perles d'Etoiles przeszły mi koło nosa, bo za długo się nad nimi zastanawiałam (wyobraźcie sobie, że czasami włącza mi się zdrowy rozsądek), dlatego jak tylko pojawiły się z kolekcji wiosennej (pokazywałam je tutaj) i letniej- działałam baaardzo szybko:)



Guerlain Meteorites Rainbow Pearls to limitowana edycja wypuszczona na tegoroczne lato. Kombinacja kulek w odcieniach perłowej bieli, szampana, ceglanego brązu, czerwieni, żółci i zieleni powoduje u mnie przyspieszone bicie serca. 


Biel i szampan rozświetlają cerę i wyrównują jej koloryt,

Brąz i czerwień podkreślają opaleniznę,
Żółć ociepla cerę
Zieleń minimalizuje zaczerwienienia






Opakowanie to biała puszeczka z różowym wnętrzem, dodatkowo kuleczki zabezpieczone są gąbką. Typowy dla meteorków zapach fiołków i tym razem jest wyczuwalny, ale nie duszący. Za 20g tego cacuszka zapłacimy 239 zł. (Sephora, Douglas).



Ze wszystkich posiadanych ze mnie kulek, te są mają najbardziej "miękką" formułę i są najmocniej brokatowe, na szczęście efekt świecącej bombki nam nie grozi- nałożone dużym pędzlem (polecam Meastro 180, rozmiar 22- kupicie go tutaj) dają satynowe wykończenie, które jest ale jakby go nie było… oto cały sekret meteorków- nie widać ich a działają:) Wspaniale wyglądają zarówno na podkładzie, kremie BB, jak i solo. Są trwałe, nie uczulają i nie zapychają.



Warto, czy nie warto?… nie będę tu oceniać, bo pewnie nie będą obiektywna. Natomiast jeśli chcecie znać moje zdanie, to polecam Wam je bardzo- to najlepsze kulki jakie miałam okazję używać a afekt po ich użyciu jest najbardziej zauważalny. 

Macie te meteoryty a może planujecie kupić? Co w ogóle sądzicie o tego typu produktach?

23 komentarze

  1. ta marka ma genialne opakowania

    OdpowiedzUsuń
  2. cacuszka! dla samego opakowania bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jednak uważam, że ponad 200 zł. za takie kuleczki to zbyt dużo :D. Domyślam się, że efekt, jaki dają jest idealny, ale wciąż to raczej rodzaj gadżetu jak dla mnie ;). Ale prezentują się cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusisz, kusisz :-) Wyglądają pięknie !

    OdpowiedzUsuń
  5. ja dzis dodam posta o moim substytucie tych meteorytow :) o kuleczkach z marizy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają super! Tylko ta cena... myślę, że można znaleźć coś fajnego w znacznie niższej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam i poki co mnie nie kusza ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już tak długi czas walczę sama ze sobą - kupić czy nie kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Opakowanie mają piękne :), chociaż nie wiem czy sama bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne opakowanie, ale ta cena...

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialnie, mnie niestety nie sać na te słynne meteoryty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. są najlepsze ze wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bombowe opakowanie.. Jednak cena nie zachęca, a odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  14. podoba mi się opakowanie i wielkie kulki, jednak mnie puder rozświetlający nie służy

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam tradycyjną wersję tych meteorytków i ją uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Marzą mi się i są na liście kosemtyków, które kiedyś kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Opakowanie jest przepiękne! Trafione w stu procentach w moją estetykę. Dla samego opakowania chciałbym mieć te kuleczki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kuleczki wyglądają bardzo apetycznie :D Piękne opakowanie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Genialne opakowanie, które bym sobie na pewno zostawiła! Same kulki piękne. :)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.