OPI INFINITE SHINE - opis systemu i moja opinia

Ostatnio wiele firm oferuje systemy do manicure, obiecując łatwość aplikacji oraz długotrwały efekt o mocy kolorowego żelu . Sally Hansen m...

Ostatnio wiele firm oferuje systemy do manicure, obiecując łatwość aplikacji oraz długotrwały efekt o mocy kolorowego żelu. Sally Hansen ma swój Miracle Gel, Orly- Epix a OPI- Infinite Shine i to właśnie o nim dzisiaj zapiszę kilka słów, bo jak zapewne wiecie OPI to jedna z moich najulubieńszych marek lakierowych. Poza tym moje doświadczenie z hybrydami nie jest najlepsze, dlatego tym chętniej sięgnęłam po dobrze zapowiadającą się ofertę marki OPI.

OPI Infinite Shine to 3- stopniowy system do manicure, składający się z bazy, lakieru kolorowego oraz nawierzchniowego topu. Jak zapewnia producent przy użyciu tych produktów możemy cieszyć się nieskazitelnym kolorem aż do 10 dni.



Krok 1: PRIME BASE COAT- baza


"Nałóż jedną warstwę bazy. Zapewni ona znakomitą przyczepność, a twoje paznokcie nie będą się przebarwiały".





Skład:


Baza jak to baza po nałożeniu na paznokcie daje szkliste i śliskie wykończenie, bez właściwości wyrównujących płytkę. Jest szybkoschnąca. Jak opisuje ją producent zawiera składniki odtłuszczające, w związku z czym nie trzeba przed użyciem przygotowywać płytki (z czego bardzo się cieszę, bo każde odtłuszczające preparaty źle wpływają na stan moich skórek). Baza ma bardzo dobrą przyczepność, lakier (każdy, nie tylko z tej serii) trzyma się na niej świetnie, ale są dwa „ale- niestety w przypadku ciemnych kolorów nie chroni przed przebarwieniami i wysusza płytkę, przy stałym stosowaniu nawet bardzo. Polecam ją do paznokci zdrowych, w przypadku rozdwajających się- lakier będzie odpryskiwał z płytkę nawet tego samego dnia.

Krok 2: NAIL POLISH- lakier kolorowy

"Nałóż szybkimi ruchami dwie cienkie warstwy bogatego w pigment lakieru Infinite Shine".




Fanki klasycznych, kolorowych i neutralnych kolorów będą w niebie, bo Infinite Shine to 30 nowych, tylko kremowych odcieni, stworzonych specjalnie na potrzeby tego systemu. Słowo nowych dotyczy marki OPI, bo w ofercie innych firm można spotkać podobne, jak nie identyczne kolory. Lakiery mają bardzo szybkoschnącą formułę (trzeba uważać, bo lubią od nadmiaru powietrza gęstnieć) i są dobrze napigmentowane (producent zaleca nakładanie dwóch warstw, ale czasami wystarczy jedna). Jak to w lakierowym świecie bywa wśród 10 kolorów, które miałam okazję używać- są gorsze i lepsze egzemplarze. Ogólnie można powiedzieć, że są bardzo nierówne- jasne kolory są kredowe, trudniej się nimi maluje. Ciemne natomiast to bajka- w większości jednowarstwowe, szkliste, ale lubią odbarwiać płytkę i brudzą przy zmywaniu... jak widać ideałów nie ma:( Do zmywania używa się klasycznego zmywacza do paznokci.

Krok 3: GLOSS TOP COAT- top

"Nałóż jedną warstwę topu dla trwałości efektu lustrzanego połysku".




Skład:


Top ma bardzo rzadką konsystencję, ale po nałożeniu na lakier kolorowy daje szkliste, żelowe wykończenie. Formuła szybkoschnąca (nie znam topu, który tak szybko wysuszałby lakier), podobnie jak lakier kolorowy nie lubi nadmiaru powietrza. Top jest rewelacyjny, z całego systemu uważam go za najlepszy produkt- zarówno do lakierów Infinite Shine, klasycznych OPI, jak i innych marek.

Mój ulubieniec z tej serii- UNEQUIVOCALLY CRIMSON

Podsumowując... system jako całość uważam za bardzo udany, niektórych może odstraszać cena (w zależności od miejsca 59-70 zł./ szt.). Co prawda producent podaje, że systemu Infinite Shine nie powinno łączyć się z innymi lakierami, bo nie jest kompatybilny z tradycyjnymi formułami- ja łączę i nic złego się nie dzieje. BAZĘ stosuję sporadycznie, głównie pod słabej trwałości lakiery- nie za często, bo moje paznokcie źle się po niej mają. KOLOROWE używam na każdą bazę i pod mój ulubiony Sally Hansen Insta Dri bez starty na jakości, trwałości czy połysku. TOP jest super, Seche może się schować jeśli mówimy o wysuszaniu. Co do trwałości.... jak paznokcie są zdrowe i dobrze przygotowane to każdy lakier u mnie wytrzyma tydzień, Infinite Shine także. Osobiście polecam kolory: From Here To Eternisty, She Went On and On and On, Unequivocally Crimson, Can't Be Beet, Withstands The Test of Thyme, Get Ryd-Of-Thym Blues, Set In Stone. 

Znacie ten system? Co sądzicie o Infinite Shine?

18 komentarze

  1. Tak myślałam że jakoś szczególnie OPI się nie wybije ze swoim systemem. Jak do tej poty Vinylux jest najlepszy i cenowo i jakościowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diunay kwestia gustu i paznokci:) Ja Vinyluxa nie lubię (Shellac też mi nie leży), bo odchodzi u mnie płatami. Cenowo faktycznie wypada lepiej, ale fajnie by było jakby współgrało to z jakością.

      Usuń
  2. Przyznam, że cały system mnie zupełnie nie interesuje, ale top coat chętnie bym przetestowała...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor który pokazujesz jest swietny. Mysle, ze trudno jakiejkolwiek marce bedzie stworzyć "zwykłą" serię, która obiecywałaby aż 10-cio dniową trwałość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, dlatego marki asekurują się i podają, że jest to do 7 czy do 10 dni. Poza tym dużo zależy od samych paznokci i ich kondycji. Ja widzę po sobie, że jak mam płytkę wysuszoną to na wieczór mam odpryski.

      Usuń
  4. znowu ta cudna czerwień, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jakoś nie mam przekonania do tego systemów po Vinyluxie (niszczy paznokcie) i SH (odpryskuje), jeszcze nie wiem jak Epix :) ale kolorki faktycznie, niektóre przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SH to jakieś nieporozumienie, do tego schnie wieki.... ale sporo osób go sobie chwali.

      Usuń
  6. ze względu na cenę - systemu tego nie zamierzam próbować ;) gdyby faktycznie trzymał się te 10 dni... z pewnością miałby rzeszę fanek, a tak? to ja jednak wolę kupić kilka lakierów zamiast 1 takiego i zmieniać mani co 2-3 dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie jestem fanką takich systemów, uważam, że w większości przypadków jest to chwyt marketingowy :) Zaciekawił mnie za to top, skoro wysusza szybciej niż Seche :) Dlaczego miałaś nieciekawe doświadczenie z hybrydami? Ja 1,5 tygodnia zrobiłam je pierwszy raz u kosmetyczki, niestety na dwóch paznokciach niestety przy skórkach już odchodzą :< ehh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczynałam od Shellac i po 4 dniach miałam odpryski na dwóch paznokciach, po Essie i OPI podobnie (nakładane przez kosmetyczkę). Okazało się, że strasznie wysuszyła mi się płytka (z tymi dwoma paznokciami do tej pory mam problemy) i to razem z nią odchodził mi kolor. Dobił mnie Semilac:( dlatego teraz wszelkim takim wynalazkom dziękuję.

      Usuń
  8. Kolor piękny. Co do całego systemu, to jakoś mnie nie kusi, ale top , skoro lepszy od Seche , to bym z chęcią przytuliła ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  9. Cała ta gama kolorków cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdy wykończę swoją wielką butlę Seche spróbuję top coat'u (o ile o nim nie zapomnę) z tego systemu. A potem wrócę do Seche ze względu na cenę ;-)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.