TOP 5 / MAKIJAŻ OCZU czyli NA CO WARTO ZAPOLOWAĆ W ROSSMANIE -49%

Rozpoczął się drugi tydzień promocji -49% w Rossmanie, tym razem na produkty do makijażu oczu. Dla przypomnienia mała rozpiska:) w dniach...

Rozpoczął się drugi tydzień promocji -49% w Rossmanie, tym razem na produkty do makijażu oczu. Dla przypomnienia mała rozpiska:)
  • w dniach 22.04.-27.04. -49% na produkty do makijażu twarzy (podkłady, pudry, róże, korektory) 
  • w dniach 28.04.-04.05. -49% na produkty do makijażu oczu (tusze, cienie, kredki, linery) 
  • w dniach 05.05.-11.05. -49% na produkty do makijażu ust i produkty do paznokci (pomadki, konturówki, lakiery, odżywki). 


Podobnie jak to było w tygodniu poprzednim kupować nic nie zamierzam, bo i w tym asortymencie mam niemałe zapasy. By jednak ułatwić Wam nieco wybór przygotowałam listę 5 bardzo polecanych przeze mnie produktów, na które warto zwrócić uwagę i ewentualnie kupić ze zniżką. Przypominam, że jest to mój subiektywny ranking:)

Lovely Curling Up Mascara. Nie bez powodu na szczycie, bo uważam, że to najlepszy drogeryjny tusz do rzęs- świetnie pogrubia, wydłuża, nie skleja... i jest tani jak barszcz:) Jego wadą jest szybkie wysychanie, ale za te pieniądze da się to przełknąć. Cena bez promocji: 8,99 zł.


Max Factor Clump Defy to taka droższa wersja Lovely z niemal identyczną, silikonową szczoteczką. Mam go od 7 miesięcy i nadal sprawuje się świetnie- rewelacyjnie pogrubia, wydłuża i nie skleja. Jego wadą jest cena, bez promocji: 55,69 zł.


Wibo Eyebrow Stylist czyli coś dla posiadaczek jasnych brwi, którym zależy na zauważalnym ale i naturalnym ich podkreśleniu lub po prostu ułożeniu. Jestem od tego produktu uzależniona, obecnie zużywam drugie opakowania. Nie wiem jaka obecnie jest wersja, bo jakieś 5 miesięcy temu można było trafić na dwie- z grubszą i cienką szczoteczką. Polecam tę drugą:) Cena bez promocji: 9,49 zł. 


L'oreal Color Infallible Eyeshadow to chyba jedne z lepszych pojedynczych cieni. Mocno napigmentowane, trwałe, nieosypujące się. Brakuje mi tylko typowych matów, bo te, które są dostępna to niby maty ale z lekkim połyskiem. Cena bez promocji: 36,69 zł.


Eveline Advance Volumiere. To podobno odżywka, która wzmacnia rzęsy a dodatkowo można ją stasować jako bazę pod tusz do rzęs i ja ją tak właśnie używam- rzęsy są pogrubione i wydłużone. Nawet najbardziej dziadowski tusz do rzęs wygląda na nej dobrze. Cena bez promocji: 13,99 zł. (hmm... dwa miesiące wcześniej kupowałam ją w Rossmanie także bez promocji za 11,99 zł.)


Jak widzicie znowu nie ma tego dużo, może gdybym regularnie używała kredki czy linery coś by się pozmieniało a tak nie używam=oszczędzam (teoretycznie):P

Ja zacieram rączki na turę paznokciową ale oczywiście chętnie poczytam co wpadło do Waszych koszyków w tym tygodniu?

P.S. Oczywiście zaszłam dziś do Rossmana by sprawdzić ceny poszczególnych produktów. Ludzi było całkiem sporo (nawet chyba więcej niż na początku pierwszej tury), niestety to co zobaczyłam zszokowało mnie tak, że jeszcze teraz mam nerwa. Dziewczyny bez najmniejszego skrępowania otwierały tusze, malowały się nimi, otwierały cienie, próbowało kredki. WSTYD!!! Nie wiem co bardziej mnie boli- egoizm klienta czy obojętność pracownika sklepu, który stał jak słup obok i nie reagował.... ale zareagowałam ja i dostałam odpowiedź: "no przecież nie będę kupowała w ciemno". Tak więc jak macie coś do kupienia, to lepiej jak najszybciej:)

Buziaki:*

45 komentarze

  1. Ja już byłam. Szkoda, ze nie wiedziałam ze tusz Mąż Factor taki dobry. Kupiłam inny tez z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy tusz kupię, juz sobie go zapisuję ;) a ta odżywka dobra jest, miała i polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam dwa cienie Infallible i bardzo je lubię :) sama nie wiem, czy ulegać tej promocji. W kwestii oczu raczej deficyt kosmetyków mi nie doskwiera. Może skuszę się na jakiś tusz do rzęs, no ale...zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać takie akcje w Rossmanie pojawiają się dość często, dlatego nie warto robić zapasów.

      Usuń
  4. A ja postawiłam na Maybelline Color Tatoo ;> Chociaż Infallible też macałam, to jednak stwierdziłam, że trzeba odpuścić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy je poleca. Mnie jakość żaden kolor nie zachwycił :)

      Usuń
    2. Hatsu TY macaczu;) Ja jakoś do Color Tatoo nie mogę się przekonać, może to marka mnie nie zachwyca.

      Usuń
    3. Lubię sobie pomacać ;>
      Jakoś nie mam urazu do Maybelline, chociaż się specjalnie nie zachwycam.
      Color Tatoo chciałam wypróbować głównie jako bazę pod cienie do podbijania kolorów i jak na razie jest nieźle :) Turquise forever to w ogóle cudny kolor nawet solo ;> No i chciałam sprawdzić jak się Permanent Taupe będzie sprawdzał mi na brwiach. Wygląda na to, że chwilowo porzucę dla niego cień, który używałam do tej pory ;)

      Usuń
  5. Tuz Lovely to mój ulubieniec, za grosze, a naprawdę daje radę :)

    Ja na egoizm klientów i obojętność obsługi sklepu reaguję alergią, ale nauczyłam się, że nie warto reagować, bo to nic nie zmienia, a jeszcze można usłyszeć parę ładnych słów o sobie. Teraz zanim kupię oglądam 10 razy i sprawdzam, czy nie macane, jak mus to mus :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nic to nie zmienia... ale ja i tak się zawsze wkurzam:(

      Usuń
  6. tą odżywką Eveline to mnie zaciekawiłaś, ale pewnie u mnie jej nie ma :/ wybieram się jutro :) standardowo po eyelinery, Pump Up i Rocket Volume (♥) i może jeden Color Tattoo :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie przez takie samolubne klientki, poszłam na zakupy z samego rana. Kupiłam, między innymi, żelowy eyeliner Maybelline oraz tusz L'oreal So Couture, który okazał się fenomenalny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie wnerwia mnie takie zachowanie ;/ nie wiem dlaczego niektórzy nie potrafią korzystać z testerów! !! Dlatego ja zawsze proszę o podanie z szufladki ;) i mam pewność że jest ok....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też biorę z szufladki, od czasu jak nadziałam się na stary tusz.

      Usuń
  9. Skusiłabym się na któryś cień z L'Oreala, ale nie mam w pobliżu Rossmanna. Szkoda, bo wydają się ciekawe, a do tego mają śliczne opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie fajne nowości ale pracownicy powinni być bardziej czujni na takie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na te pół-kremowe cienie z L'Oreala czaję się już od dłuższego czasu, polecasz jakieś konkretne odcienie? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja czwóreczka jest świetna, można niż zrobić dzienniaka jak i makijaż wieczorowy:
      033 Tender Caramel
      002 Hourglass Beige
      037 Metallic Lilac
      016 Cococunut Shake

      Usuń
  12. Ja się oparłam pokusie kupowania kolejnych kosmetyków, na razie zużywam zapasy nagromadzone przez zimę ;) Strasznie dużo dziewczyn pisze o otwieraniu kosmetyków i obojętności obsługi. Strasznie mnie to irytuje :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz jak mnie, bo co gorsza otworzy, przetestuje a jak będzie chciała kupić to weźmie inne/nowy.

      Usuń
    2. Ja wczoraj podeszłam do obsługi i pytam się czy mają w szufladzie więcej sztuk bo te są otwierane a babka do mnie że przecież one mają 3 lata przydatności.. ja jej mówię, że nie chce zwietrzałego a on do mnie, że więcej nie mają i jak mi nie pasuje to żebym nie brała....

      Usuń
  13. uwielbiam ten tusz, kupiłam dziś dwie sztuki na zapas :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Z kosmetyków, które poleciłaś, kupiłam dzisiaj tusz Lovely (mam nadzieję nieotwierany!) i odżywkę do rzęs Eveline :)
    Żel Wibo mam, lubię, chociaż czasami zdarzy mi się nałożyć go za dużo, co niekoniecznie mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się nauczyłam, że otwieram tusze/ lakiery/ pomadki po zapłaceniu przy kasie i ewentualnie reklamuję, pokazują, że towar był używany.

      Usuń
  15. O tych cieniach z L'oreala pomyślę na pewno, a maskarę z Lovely już mam! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Cień z L'oreala kupiłam kiedyś na allegro (ale to chyba jakaś podróbka, bo był 3x tańszy ;-D), bardzo fajnie się trzyma i ładnie wygląda. Cień idealny. Maskara od Lovely to też bardzo fajny produkt - tani i dobry (osobiście nie zauważyłam, żeby szybko się kończyła).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Lovely też szybko się nie kończy, ale szybko wysycha bo po ok. miesiącu.

      Usuń
  17. Ja właśnie teraz używam Lovely pump up, jest fajna, ale mimo wszystko mogłaby jeszcze ciut bardzie wydłużać ;p
    Wibo żel do brwi mam z cienką szczoteczką, ale jak jest nowy to wg mnie za dużo się nabiera i łatwo zbyt dużo nałożyć, często sobie robię zbyt ciemne brwi i muszę ścierać.
    A tak w ogóle to zawsze miałam wrażenie, że Rossmann podnosi ceny przed takimi promocjami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam co do tego złudzeń, że podnosi ceny... no musi sobie jakoś odbić te dodatkowe 9%::)

      Usuń
  18. ja miałam to do brwi kupić! aaaa zapomniałam!

    OdpowiedzUsuń
  19. ooo mam to z eveline do rzes :D msuze zaczac stosowac ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj tak, ludzie sa okropni :( Otwieraja wszystko, a potem jak się wymarza produktem to nie kupia go tylko biorą nowy. Z jednej strony firmy powinny się lepiej do tego przygotowac i zapewnic do wszystkich produktów testery bo mozna się tego spodziewać że jak natrą takie dzikie tłumy to bedzie sajgon w szafach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firmy dają testery ale niewyjaśnionych okolicznościach znikają:(

      Usuń
  21. Ja używam tuszu do rzęs Vipery Futuristic..nie była swego czasu zbyt popularna więc prawdopodobnie wycofano ją z produkcji i gdy ostatnio ją szukałam w drogeriach stacjonarnych nie wyło to możliwe i musiałam zamówić z allegro..jak dla moich cienkich rzęs sprawdza się super ale jestem ciekawa tego tuszu Lovely Curling i chyba się skuszę na niego choć szczoteczka mnie nie powaliła a na nie szczególnie zwracam uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cienie ślicznie wyglądają. Na razie się do rrossmana nie wybieram ale może na lakiery się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Co do PS - polecam wpis na blogu, z którego można się dowiedzieć czemu niektóre baby tak robią: http://www.srokao.pl/2014/03/otwieram-opakowania-kosmetykow-w.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Cienie z Loreala są faktycznie rewelacyjne. Ja posiadam kilka kolorków ale polecam kupowac je na e-zebra i kosmetyki z Ameryki gdzie sa limitowane kolory niedostępne normalnie w Polsce a mozna je kupi za jedyne 10 zł.
    Przyznam szczerze, że wczoraj pokusiłam sie w Rossmanie na jeden i zapłaciłam za niego 18 zł, więc i tak się opłacało :)

    Tusz Max Factor Plump defy uwielbiam!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie w mieście chyba wyjątkowa kultura jest, bo nigdy nie widziałam nikogo otwierającego opakowania nie będące testerami. Ale jeśli zobaczę, NA PEWNO zwrócę tej osobie uwagę. Zakładanie, że to nic nie da jest bez sensu - wiele osób po prostu nie ma świadomości, że robi coś złego. A tym bardziej olewanie sprawy "bo jeszcze powie mi coś niemiłego". Milczenie w takim wypadku niestety jest zgodą.

    Ja mam ten tusz z Lovely, aktualnie drugie opakowanie i żaden nie wysechł mi jakoś bardzo szybko. Ale nudzi mi się, w kółko ten sam tusz, a lubię testować nowe rzeczy i myślę nad zakupem Max Factor Masterpiece. Zobaczymy ;) Muszę brać poprawkę na przyszły paznokciowy tydzień... :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę zwrócić uwagę na to, co pisałaś o produkcie do brwi. Niestety ciągle jestem na etapie poszukiwania złotego środka, ale mam nadzieję, że w końcu go znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie jak na razie koniec z zakupami.. Na jakiś czas. :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Dużo dobrego słyszałam o tej mascarze z Lovely, muszę go w końcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ten żel do brwi kupiłam na poprzedniej promocji i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Poszłam do Rossmana w ostatni dzień pierwszej tury.To co tam zobaczyłam było przerażające.Stoiska z podkładami itp. wyglądały jakby nawiedziło je tornado.Wiele produktów tak jak mówisz było pootwierane ;/ osobiście nie wiem jak tak można ;/

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.