LOVELY BLINK BLINK #6

...czyli pierwsza część koszmarku z najnowszej kolekcji Lovely. Blink Blink  nr 6 to flejksowy top, nie pierwszy tego typu w moich zbiorach...

...czyli pierwsza część koszmarku z najnowszej kolekcji Lovely. Blink Blink  nr 6 to flejksowy top, nie pierwszy tego typu w moich zbiorach, ale jedyny, który fajny nie jest. Dlaczego?.... top oprócz wspomnianych fjeków ma w sobie drobny złoty pyłek (ogólnie utrzymany jest w złotej tonacji), który zażółca lakier podkładowy, co w połączeniu z kolorem mojej skóry powoduje jej zaczerwienienie.... ale to mój odbiór, niektórym takie "złotko" może pasować. Największą jego wadą są aspekty użytkowe. Flejksy w tym lakierze to nic innego jak sztywna folia, którą w trakcie malowania trudno równomiernie rozłożyć- skleja się, opornie nachodzi na pędzelek i jeszcze oporniej trzyma się płytki- tutaj też można sobie poradzić używając sondy (lub wykałaczki.... wystarczy odrobina wyobraźni i chęci), ale kolejny problem pojawia się jak lakier zaczyna wysychać- folia wykręca się za zewnątrz, nieestetycznie odstając. I na nic zda się przyciskanie i top- folia jest na tyle sztywna, że zahacza o wszystko, odpadając przy kilkukrotnym poprawieniu włosów.






Podsumowując.... nie oceniaj książki po okładce, bo możesz się przejechać. Nie polecam- w ofercie innych firm jest dużo podobnych topów, które na paznokciach sprawują się dużo dużo lepiej i są mniej kłopotliwe.

Oczywiście jestem ciekawa Waszego zdania....

56 komentarze

  1. mam identyczny z MIYO i serdecznie polecam, nazywa się snowflakes :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem MIYO to całkiem co innego bo też go mam, tym się różni od tego Blinka, że żadnych problemów które opisałaś nie powoduje, ale flakesy są malutkie, więc chyba coś za coś :)
      Po Waszych recenzjach widzę, że nie kupię, no chyba że strasznie mnie będzie ręka świeżbić ;)

      Usuń
    2. Jak Cię będzie świżbić to kup sobie lepiej batonika:)

      Usuń
    3. MIYO to calkiem inna firma, a jak wiadomo Pierre Rene jest renomowana marka i ma dobrej jakosci lakiery. Moim zdaniem nie mozna ich do siebie przyrownac :)

      Usuń
  2. Skoro tego nie polecasz, to wybiorę coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż widać jak odstaje :/ Masakra. Gdyby nie Wasze recenzje pewnie bym się skusiła na ten bubel, a tak to się cieszę, że nie zmarnuję pieniędzy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam w planach zakup, bo strasznie mi się buteleczka spodobała :/ A teraz to już chyba sobie odpuszczę.

      Usuń
  4. nawet na zdjęciach wygląda na sprawiający kłopoty, a spodziewałam się zupełnie czego innego:)

    OdpowiedzUsuń
  5. a taka byłam napalona na te topy... ehh...

    OdpowiedzUsuń
  6. czyli weszły już do sklepów nowe produkty ? w tym matujący top? bo się czaję na niego odkąd się dowiedziałam, że ma wejść do sprzedaży :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie ma bata, odstaje jak nic :((
    Miałam na niego chęć, ale wobec tego dziada nie kupię...

    OdpowiedzUsuń
  8. jakoś tak średnio do mnie przemawia ten efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze wiedzieć:P

    http://fashion-crown.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. a jak pozniej zmywanie takich swiecidelek schodzi tez tak ciezko jak przy brokacie??

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam, ale raczej mnie nie kusił wcale ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Tego blink blinka na pewno nie kupię...ale mam ogromną prosbę , abyś zrobiła recenzję tego blink blink w tonacji miodowej/pomarańczowej.... :) bardzo proszę :DDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  13. O matko, jaki bubel :) Naprawdę spodziewałam się czegoś lepszego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wygląda fatalnie, dzięki za ostrzeżenie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy ty wiecznie musisz ścinać te paznokcie do zera? :/ Fuj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerem to jest Twoja kultura- nie potrafisz się przedstawić czy się czytać nie nauczyłaś w szkole?

      Usuń
  16. Już u Sylwii go widziałam i bardzo mi się nie spodobał przez tą odstającą folię. Ja posiadam z My Secret i jestem bardzo zadowolona z ich flejksów;)

    OdpowiedzUsuń
  17. według mnie, to jakoś słabo wygląda. ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Uff szczęście, że go nie kupiłam ;) Kupiłam za to dwa inne lakiery Lovely "Gloss like gel" nr 101 i 402 i jestem rozczarowana, bo lakier bardzo szybko odpryskuje, mimo base coat i top coat, nie wazne czy jedna czy dwie warstwy, wytrzymał mi parę godzin po czym sie wkurzyłam i go zmyłam. Nie polecam ;) Pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Spodziewałam się lepszego efektu.. Jednak to odstawanie skutecznie niechęca

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam ochotę na nie, ale jakoś efekt mnie nie przekonuje, ba prawie go nie widać :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Odpowiedzi
    1. również nie przemawia do mnie, jakieś nijaki :)

      Usuń
  22. Ja mam taki z firmy Avon i też się zawiodłam, nie polecam:/

    nailseyes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie przypadł mi do gustu..Raczej się na niego nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. No niestety nieszczególnie to wygląda :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Widać że nie przylega dokładnie do płytki :/ Ogólnie złoty pyłek wygląda fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. No niestety, w butelce wygląda fajnie, na paznokciu to już totalna katastrofa :(

    OdpowiedzUsuń
  27. W buteleczce wyglądał ładnie, ale na paznokciach... no niezbyt mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  28. Okropny jest.. Wygląda jak jakieś farfocle z podłogi :/

    OdpowiedzUsuń
  29. No cóż... Widzę, że teraz Ty się męczysz z koszmarkami Lovely;)

    OdpowiedzUsuń
  30. a chciałam lecieć po te nowości.. dobrze, że przespałam:D nie podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  31. a w buteleczce taki ładny.. :P

    OdpowiedzUsuń
  32. szkoda że wibo się nie postarało : /

    OdpowiedzUsuń
  33. Podobne rozczarowanie miałam z toppem od GR :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Podobny problem jest z płatkami z Golden Rose, z tej słynnej kolekcji jewel-coś-tam. Po wysuszeniu stają sztorc i nie da się ich niczym przykryć czy zdyscyplinować :)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.