NIELAKIEROWO: WIBO, PRIMER BASE (silikonowa baza pod makijaż)

Stosowanie silikonów na twarz wzbudza skrajne emocje, u mnie również od czasu kiedy pewna baza zapchała na mojej twarzy wszystko co mogła, ...

Stosowanie silikonów na twarz wzbudza skrajne emocje, u mnie również od czasu kiedy pewna baza zapchała na mojej twarzy wszystko co mogła, powodując tym samym jeden wielki wysyp. Teraz podchodzę do nich ostrożnie i z umiarem, a najchętniej omijam szerokim łukiem. WIBO Primer Base ominąć nie mogłam, bo sama mnie znalazła jako jeden z kosmetyków w majowym WIBO Boxie- tutaj zaznaczam, że używałam jej bardzo sporadycznie i w minimalnych ilościach.



Od producenta:
Baza silikonowa, która tworzy na powierzchni naskórka cieniutką siateczkę, która napina się i wygładza niedoskonałości skóry, dodatkowo matuje dzięki czemu cera po nałożeniu podkładu wygląda na idealnie gładką. Produkt należy stosować na oczyszczoną cerę, najlepiej po użyciu kremu, a przed nałożeniem fluidu. Lekka, żelowa konsystencja nie obciąża skóry, sprawiając, że baza rozprowadza się równomiernie i pozostaje dłużej na swoim miejscu.

Skład:
Na opakowaniu składu brak. Informacja, że jest to baza silikonowa to trochę za mało, jestem alergikiem i niektóre składniki muszę unikać, dlatego dla mnie ingrediencje to pozycja obowiązkowa. I proszę mi nie pisać w komentarzach, że w sieci są- zdaję sobie sprawę, że sieć to źródło wiedzy wszelakiej ale idąc do sklepu chcę wiedzieć, co kupuję.

Baza zapakowana jest w 15 gramową wyciskaną tubkę z dość cienkiego plastiku. Konsystencja żelowo- lejąca, kolor przejrzysty  zapach bardzo przyjemny. 




Jak pisałam we wstępie używałam bazy rzadko i w małych ilościach, w sposób zasugerowany przez producenta- na nakremowaną twarz przed nałożeniem podkładu. Produkt faktycznie rozprowadza się równomiernie ale jest wyczuwalny na twarzy- po przejechaniu po buzi palcami czuje się tłusty film (no chyba, że jest to cienka siateczka?). Nie zauważyłam wygładzania niedoskonałości skóry, matowienia jak również nie zaobserwowałam przedłużenia trwałości makijażu, mam nawet wrażenie, że podkład ścierał się szybciej (podkład długotrwały, bo taki stosuję latem). Na szczęście nie uczulił mnie i nie zapchał.

Czy polecam?.... raczej nie, chyba że ktoś ma niesamowitą ochotę ją spróbować. 

Jaki jest Wasz stosunek do silikonowych baz? Znacie tę z Wibo?

42 komentarze

  1. Oj w takim razie nie mam niesamowitej ochoty i odpuszczę ;) A wcześniej nawet nie znałam..

    OdpowiedzUsuń
  2. kojarzę tą bazę :-) sama mam bazę z DAX, którą ostatnio dostałam w pudełku Face&Look, ale też obawiam się jej użyć ze względu na silikony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro silikony źle działają na włosy, to na twarz pewnie też.

      Usuń
  3. Lubię silikonowe bazy, jednak używam dosyć sporadycznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam silikonową bazę z Inglota :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię tę z Sephory i POREfessional Benefitu, ale używam raczej jesienią / zimą, i z przerwami, coby jednak dać buzi trochę poodychać.
    Różnica jest taka, że tamte dają jednak jakiś efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i to bardzo dobry efekt, również je lubię ale skłaniam się bardziej w kierunku Sephory:)

      Usuń
  6. Ja mam jeszcze dwie próbki bazy z Sephory i uwielbiam ją :D szkoda, że jej pełnowymiarowe opakowanie jest tak drogie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosunek jakości/ wydajności do ceny nie jest aż tak miażdżący:)

      Usuń
  7. Używałam bazę Hean, a teraz poluję na Lumene :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Użyłam tej bazy chyba ze dwa razy i też niczego nie zauważyłam... Generalnie tak jak i Ty, staram się podchodzić do baz z dystansem. Ostatnio jednak skradła mi serce baza Cashmere DAXa, którą poleciła mi koleżanka. Używam jej "od święta" i naprawdę świetnie wygładza oraz utrzymuje makijaż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, jak wykończę swoją Sephory to spróbuję Daxa:)

      Usuń
  9. Ja używałam bazy silikonowej z sephory i dawała fajny efekt matowej i gładkiej twarzy i podkład nieźle się trzymał i rozprowadzał po twarzy. Ze względu na cenę przestałam jej używać i chciałam coś innego i właśnie jestem ciekawa jak by wypadła u mnie ta z wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. dla mnie w dalszym ciągu wszelkiego rodzaju bazy (nielakierowe) to czarna magia... Czy coś mnie z tego powodu omija? o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie nie... ja przez 30 lat bez nich żyłam, i czasami mam wrażenie, że były to lepsze czasy:)

      Usuń
  11. Ja miałam same nieprzyjemne sytuacje z takimi bazami, więc trzymam się od nich z daleka :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jeszcze nie próbowałam i chyba jednak sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Krótko i na temat: bleee. Nie lubię kosmetyków, które tworzą tzw."zapchajdziurę" w szafie kosmetycznej. Po co robić coś, co nie spełnia nawet jednego zapewnienia producenta.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja mam bazę silikonową z sephory i używam jej naprawdę rzadko, ale jak już jej używam - jest moc ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie jest to zbędny kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie używam bazy bo cały rok nakładam podkład mineralny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie minerały nie służą, wchodzą mi w pory i nieestetycznie wyglądają.

      Usuń
  17. nie używałam jeszcze żadnych baz :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wolę nie ryzykować z taką bazą ;) zapchanie murowane a brak przedłużenia trwałości utwierdza w tym że to niewypał

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja miałam kiedyś bazę z Sephory. Makijaż po prostu z niej spływał... masakra. Wyrzuciłam :/

    OdpowiedzUsuń
  20. ja testuję teraz bazę z firmy Ingrid i jak narazie jestem zadowolona. ;)
    miałam kiedyś tą z Sephory ale to nie na moją kieszeń za bardzo, jak na bazę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja używałam kiedyś bazę z Eveline i też nie byłam z niej zadowolona :(

    OdpowiedzUsuń
  22. używałam z avon kaszmirową (ale to też silikon, czasem skóra wyglądała supr, a czasem niekoniecznie

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja używałam bazy firmy Soraya i efekt był podobny, więc chyba bazy to do siebie mają. Dla mnie ten kosmetyk jest zbędny, natomiast nie wyobrażam sobie makijażu bez wcześniejszego użycia dobrego kremu nawilżającego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem nawilżający to nawet w wypadku cery tłustej jest podstawą.

      Usuń
  24. Tej z Wibo nie znam, ale znam z Dax'a sylikonową, kiedyś jej używałam jak byłam w liceum, leży u mnie gdzieś nowe, drugie opakowanie, które poszło w odstawkę po totalnej zmianie pielęgnacji jakiś czas temu :) Na co dzień na pewno taka baza nie służy, na większe wyjście czasem ratuje skórę

    OdpowiedzUsuń
  25. niechętnie sięgam po jakie kolwieek bazy, uważam, że krem + podkład i puder powinny już same w sobie wystarczyć i tworzyć zgraną :paczkę"

    OdpowiedzUsuń
  26. Używałam kiedyś bazy silikonowej z Dax'a i niespecjalnie lubiłam ten film, który zostawiała na twarzy, chociaż muszę przyznać, że podkład na niej trzymał się dłużej i długo wyglądał jak świeżo nałożony. Teraz raczej sporadycznie sięgam po bazy, a latem prawie wcale, nie lubię mieć wielu warstw kosmetyków na buzi.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie czuję zupełnie potrzeby używania takich wynalazków.
    Kiedyś nakładałam namiętnie, ale chyba z tego ... wyrosłam.

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.