NIELAKIEROWO: WIBO, BIBUŁKI MATUJĄCE

Powiem Wam szczerze, że nigdy nie miałam ciśnienia do używania czegoś takiego jak bibułki matujące- uważałam to za zbędny gadżet, który spo...

Powiem Wam szczerze, że nigdy nie miałam ciśnienia do używania czegoś takiego jak bibułki matujące- uważałam to za zbędny gadżet, który spokojnie można zastąpić chusteczką higieniczną. I nadal tak uważam, bo co prawda zaznajomiłam się z ich działaniem (męczę ponad rok opakowanie Inglota) to nadal nie jest to dla mnie nic nadzwyczajnego, tym bardziej, że ja naprawdę mało się świecę. W trzecim WIBO Boxie znalazły się aż! dwa opakowania takowych cudeniek, więc siłą woli spróbowałam i porównałam do tych co mam....




Od producenta:




WIBO, bibułki matujące zamknięte są w czarnym kartonowym opakowaniu i mieszczą 40 sztuk pudrowo-różowych papierków. 



W porównaniu do tych z Inglota są bardzo cieniutkie i typowo celulozowe (te pierwsze są śliskie i świecące), w dotyku szorstkie ale o większej powierzchni. Przyłożone do świecącej strefy, faktycznie wchłaniają nadmiar sebum. Nie naruszają makijażu. I co najważniejsze- są tanie (ok. 5 zł.) Na zdjęciach widać jak bardzo są transparentne...




Nic więcej nie napiszę, bo w końcu to tylko papier- nic odkrywczego nie wymyślę:P

Znacie, lubicie a może potraficie się bez nich obejść?

56 komentarze

  1. Na pewno się na nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie też wole chusteczki higieniczne, zawsze je mam ze sobą i zawsze można użyć :D

    OdpowiedzUsuń
  3. nie stosowałam jeszcze takich bibułek :P

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy jeszcze nie używałam, choć może powinnam, bo nosek mi się zawsze świeci xD

    OdpowiedzUsuń
  5. wiele razy zastanawialam sie nad ich kupnem i chyba faktycznie je zakupie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam, bardzo fajnie się sprawdzały :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam bibułki z Dax cosmetics i tez moge polecic :) natomiast na pewno kupie te z Wibo, cena jest świetna, a teraz latem często z nich korzystam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy nie używałam żadnych bibułek matujących :D chociaż jestem posiadaczką paskudnie tłustej i problematycznej cery...

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam, mam, używam. Są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Używam od przypadku do przypadku. Nie przemawia do mnie fenomen tego wynalazku i spokojnie mogę się bez nich obejść lub ewentualnie zastąpić jakimś zamiennikiem pod ręką (husteczki higieniczne).
    Ale, faktycznie, w tej cenie nie żal wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam w posiadaniu, zawsze mnie ratują w gorszych chwilach :))

    zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja używam teraz bibułek z Marion. Żadna rewelacja, ale lubię używać bibułek, jeśli czuję, że mocno się świecę, bo dopiero po "osuszeniu" twarzy z sebum nakładam ponownie puder. Wydaje mi się to bardziej higieniczne, niż dotykanie pędzlem takiej świecącej buzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma takiej opcji, by na tłustą skórę nałożyć puder- można sobie więcej szkody niż pożytku zrobić.

      Usuń
  13. Też je mam i jestem zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam jeszcze żadnych bibułek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę ich spróbować bo nie pierwszy raz czytam pozytywną opinię ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja je ostqtnio kupilam :-) ale moj geniusz mi nie przypomnial, zeby je wlozyc do torebki :-D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeżeli zawierają talk to nie kupię ;D Nic na ten temat nie wspominasz, więc jest nadzieja że nie mają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Producent o tym nie wspomina. Znawcą papieru nie jestem, ale jak dla mnie one talkowane nie są- zwykła cienka celuloza.
      Ale fajnie, że zwróciłaś na to uwagę.

      Usuń
  18. Ja używam bibułek z Inglota i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę je na sobie spróbować, oj muszę!

    OdpowiedzUsuń
  20. jeszcze nigdy nie skusiłam się na kupno ich :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie miałam nigdy żadnych bibułek, korzystam jak już z chusteczek higienicznych, a nawet papieru toaletowego jak już bardzo potrzebuję:P

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam bardzo suchą skórę i tego typu produkty nie są mi potrzebne...

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie korzystałam i chyba nie zamierzam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię te z Inglota, są najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo je lubię, kupuję regularnie i zawsze mam przy sobie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja używałam bibułek z jednej firmy- z elfa:) nie wiem jak sprawują się inne, bo niestety nie mam porównania:) jeżeli będziesz miała ochotę to zapraszam do mnie na rozdanie kosmetyków Balea:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy nie stosowałam, wydaje mi się, że niczym to się nie różni od przyłożenia chusteczki... Ale muszę w końcu spróbować, zwłaszcza, że latem mam okropne problemy ze świeceniem!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawie wyglądają, jeszcze nigdy nie miałam bibułek.

    OdpowiedzUsuń
  29. Stosowałam, ale jakoś mnie nie zachwyciły ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Również uważam to za zbędny gadżet. Nigdy ich nie używałam i raczej na zakup się nie zdecyduje.

    OdpowiedzUsuń
  31. Kiedyś ich używałam, były w porządku, ale tak naprawdę w razie potrzeby przykładam do newralgicznych miejsc papierowy ręcznik lub, w chwilach kryzysowych, nawet papier toaletowy i działanie jest identyczne, a bawet ręcznik czy papier mają większą powierzchnię to i szybko z problemem się uporam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam wyżej- każdy sposób jest dobry, byleby działał.

      Usuń
  32. Ja mam z Cettua bodajże. Znośne są ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam je raz i były nawet fajne, ale w sumie potrafię się bez nich obejść :)

    OdpowiedzUsuń
  34. jak odkąd odkryłam bibułki to nie potrafię się bez nich obejść i szczerze mówiąc to te z wibo bardziej przypadły mi do gustu niż z inglota ;) i dla mnie chusteczka nie daje takiego efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zazwyczaj sięgam po chusteczkę :) Ale bibułki też gdzieś mam, co prawda nie Wibo, ale mam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. nie używałam, bo nigdy nie czułam potrzeby :]

    OdpowiedzUsuń
  37. Często rozważam zakup, ale ponieważ nie jest to zakup pierwszej potrzeby, stale odkładam na później :) A kiedy mam potrzebę, sięgam po chusteczki higieniczne :)
    Dobrze jednak wiedzieć, że te z Wibo są ok :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam już kilka opakowań tych bibułek i byłam za każdym razem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.