NIELAKIEROWO: LOVELY, CREAMY LIP BALM (smakowe balsamy do ust)

Czas zabrać się na recenzję zawartości trzeciego WIBO- Boxa.... tym razem lakierów nie było, więc na pierwszy ogień poszły balsamy do ust, ...

Czas zabrać się na recenzję zawartości trzeciego WIBO- Boxa.... tym razem lakierów nie było, więc na pierwszy ogień poszły balsamy do ust, jak już nieraz pisałam to dobra alternatywna dla ciężkich pomadek, szczególnie w lecie.

Lovely, Creamy Lip Balm




Od producenta:
Smakowy balsam, który nada Twoim ustom subtelny kolor i blask. Pielęgnacyjna formuła zawierająca witaminę A i E, atelokolagen i masło shea sprawi, że Twoje usta przy codziennym użytkowaniu balsamu będą zdrowe i piękne. 
Skład: 
Poza tym co wyżej, informacji brak.

Zanim przejdę do prezentacji kolorów, trochę aspektów technicznych. Nigdy nie lubiłam takiej formy aplikacji błyszczyków/ pomadek/ balsamów- niczym przyjemnym jest mazianie ust plastikiem... ani to miłe, ani higieniczne, ani wydajne. Zdania nie zmieniam, tutaj sytuację ratuje nieklejąca i nawilżająca konsystencja, która niestety jest dość nietrwała a w smaku chemiczna. Kolory na ustach są widoczne tylko do pierwszego przejechania językiem, w przypadku tego produktu liczy się smak:)

W Boxie znalazły się 4 kolory:

PINK BOX- jasny róż


TUTTI FRUTTI- soczysty róż


CORAL LOVE- koralowa czerwień


CANDY SWEET- soczysty pomarańcz



I prezentacja na rączce, w tej samej kolejności co wyżej.





Zdania na ich temat nie mam, bo i mój stosunek jest nieokreślony. Nie polecam i nie odradzam:) Fajnie nawilżają i tyle...

Zainteresowały Was te balsamy? Lubicie takie "gadżety"?

40 komentarze

  1. taka forma błyszczyka kojarzy mi się z czasami podstawówki, kiedy zawsze nosiłam w piórniku kilka sztuk- chyba mam sentyment :d

    OdpowiedzUsuń
  2. kolorki bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolory są przepiękne!
    Ale nigdy nie lubiłam takiej formy 'błyszczyków'.
    Zawsze się kleiły i nie fajnie smakowały...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam- te też mają chemiczny posmak, jedne bardziej inne mniej.

      Usuń
  4. Lubię błyszczyki, choć nie maluję się nimi często :) Te wyglądają bardzo ładnie, ciekawy gadżet :) I wszystkie kolory wyglądają ładnie ;>

    OdpowiedzUsuń
  5. Balsamy mają ciekawe kolorki i ładnie pachną :D

    OdpowiedzUsuń
  6. One są niesamowite :-) Muszę je dorwać :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten ostatni ma fajny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe kolorki. Też nie przepadam za taką aplikacją.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem ciekawa jak wyglądają na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja mam koralową czerwień i nie narzekam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam wiele pozytywnych opinii :) Mam kilka produktów tej firmy, które są moimi ulubieńcami , może kiedyś przy okazji się na nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czerwony mi się podoba. (:

    OdpowiedzUsuń
  13. Róże są świetne, ciekawe jak wyglądają na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne nawilżenie to troszkę za mało... Najważniejsze jest jak wyglądają na ustach i czy są trwałe ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. całkiem przyjemne kolorki ale nie kupię bo nastawiam się na uszczuplanie mojej obszernej kolekcji mazideł do ust niż powiększanie jej, no wprost: nie mam juz miejsca w szufladzie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obs... wróciłaś! Super!

      Twoja kolekcja jest faktycznie bardzo obszerna;)

      Usuń
  16. Raczej nie, to bardziej dla nastolatek, ale i one czytają blogi, więc... : -)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale soczyste kolorki! mi taka forma błyszczyku nie przeszkadza, ale trzeba mieć w pogotowiu lusterko

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam mnóstwo błyszczyków/balsamów i za każdym razem dokupuję nowe... Dla samego ich posiadania, bo z zużywaniem już troszkę trudnij. Czy to już jest jakieś mazidło-holictwo? :P
    Ciekawie wygląda ten kolor nr1.
    Pozdrawiam.:*

    OdpowiedzUsuń
  19. też nie przepadam za błyszczykami w takich tubkach. kiedyś to było bardziej popularne, teraz już raczej niezbyt. swoją drogą miałam kiedyś błyszczyk o takiej nazwie jak jeden z kolorów powyższych balsamów - Tutti Frutti, chyba firmy Lemax, właśnie w takiej formie, okropnie się z niego lało i lepił się, dlatego mam nieco uraz. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolorki bardzo ładne, ale co z tego skoro do pierwszego przejechania językiem... Ja też nie lubię takich opakowań i takich aplikatorów. Też mi się to z podstawówką kojarzy, bo wtedy to był taki hicior mieć błyszczyk w tubce :D ale mi się zawsze za dużo tego wylewało i jeszcze ten plastik...

    OdpowiedzUsuń
  21. Naczytałam się pozytywnych komentarzy i miałam kupić trzy kolory, najpierw jednak kupiłam jeden (czerwień) i chyba na tym poprzestanę. W sumie całkiem fajny i ładnie wygląda, ale z czasem wypływa poza kontur ust a zapach/smak ma faktycznie trochę chemiczny.
    Z takiej tubki zawsze najpierw na paluszek wyciskam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Taki gadżecik, kolory przyjemne, może się skuszę?

    OdpowiedzUsuń
  23. takie błyszczyki leżą u mnie w torebce bezużyteczne, jakoś szybko je zjadam a efektu nawilżenia nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kolory fajny, ale jesli bezuzyteczne to raczej podziekuje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pomarańczyk ma piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  26. a ja nie przepadam, wolę niveiki i inne takie pomadki : D

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie porwały mnie :(
    Błyszczyki to dla mnie produkty nie do zużycia, więc nowych kupować nie będę.
    Ale kolory trafione :)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.