INGLOT, 404 (Neon 2013)

W tym, jak również w poprzednim roku wiele marek kosmetycznych proponuje nam lakiery w kolorach neonowych, które mają swoich zwolenników, j...

W tym, jak również w poprzednim roku wiele marek kosmetycznych proponuje nam lakiery w kolorach neonowych, które mają swoich zwolenników, jak i przeciwników. Ja sama mam stosunek nieokreślony- raz mi się podobają a raz nie (kobieta w końcu zmienna jest) a jak mam fazę, to chciałabym kupić wszystkie:) Nasza rodzima marka Inglot wypuściła tego lata 5 kolorów z serii Neon (pokazywałam je na FB), które de facto takie neonowe nie są, a na pewno nie w moim odczuciu. Jeden z dwóch kolorów na który się skusiłam to Inglot 404- jaskrawy koral o nieznanym mi wykończeniu... trochę perłowe, frostowe?, opalizujące i jakby wielowymiarowe, po wyschnięciu satynowe- cały czas nie mogę się z nim oswoić i  w sumie nie wiem czy jestem na tak, czy na nie (na pewno jest ciekawe, bo kilka osób pytało co mam na pazurkach). Jak na neon kryje świetnie po nałożeniu jednej warstwy, ale dla uzyskania lepszej głębi nałożyłam jeszcze jedną. Nie wymaga białej bazy i bardzo szybko wysycha. Uwaga! dobrze jest nałożyć pod niego wyrównującą bazę, bo niestety uwydatnia wszystkie niedomogi płytki. Na zdjęciach z topem.







Sam kolor jest mocny, ale nie rażący. Neon jak napisałam wyżej do końca to nie jest, ale nie da się przejść koło niego obojętnie. Mnie się podoba a Wam?

55 komentarze

  1. Przyznaje, że mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  2. noo takie neony nieneonowe to baaardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny, taki... sorbetowy :)

    Przy okazji - najlepsze (choć spóźnione) życzenia urodzinowe dla bloga! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajny, wygląda tak smacznie ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie pasuje. Jak przetworzony arbuz. Lody arbuzowe. Sorbet. Mniam

    OdpowiedzUsuń
  6. U Ciebie wszystko mi się podoba co prezentujesz z Inglota. Ostatnio byłam u nich z zamiarem kupna jakiejś buteleczki, ale na patrzeniu się skończyło :) No nie potrafię jakoś wymazać tych złych wspomnień z tymi lakierami, a wydać 22 zł na to, abym znowu była niezadowolona jakoś mnie zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aalimkaa... nic na siłę- lakiery i malowanie ma być przyjemnością a nie męką:)

      Usuń
  7. Smakowity, taki trochę, że aż ślinianki zaczynają pracować. Owocowy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. KOlor mi się podoba bardzo.. ale chyba średnio lubię takie wykończenia na długich paznokciach, mam wrażenie, że coś dziwnego dzieje się wtedy optycznie w płytką:) to już drugi neon z tej firmy, który widzę i znowu neona nie przypomina.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mnie też ono bardziej pasuje na krótkich paznokciach.

      Usuń
  9. U Ciebie wszystko mi się podoba co prezentujesz z Inglota. Ostatnio byłam u nich z zamiarem kupna jakiejś buteleczki, ale na patrzeniu się skończyło :) No nie potrafię jakoś wymazać tych złych wspomnień z tymi lakierami, a wydać 22 zł na to, abym znowu była niezadowolona jakoś mnie zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  10. U Ciebie wszystko mi się podoba co prezentujesz z Inglota. Ostatnio byłam u nich z zamiarem kupna jakiejś buteleczki, ale na patrzeniu się skończyło :) No nie potrafię jakoś wymazać tych złych wspomnień z tymi lakierami, a wydać 22 zł na to, abym znowu była niezadowolona jakoś mnie zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aalimkaa... nic na siłę- lakiery i malowanie ma być przyjemnością a nie męką:)

      Usuń
  11. Ale piękny! Chyba nabrałam na niego ochoty! Zupełnie przegapiłam informację o nowej kolekcji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i kupiłam go! :)

      Swoją drogą kolor kojarzy mi się nieco z Sunday Funday, a kolor 401 (który też kupiłam :)) kojarzy mi się z Using My Maiden Name :)

      Usuń
    2. Oj UMMN jest jaśniejszy, ale tonacja powiedzmy, że jest podobna.

      Usuń
    3. No i bardzo dobrze, że są inne :D

      Usuń
  12. przepiękny kolor! Ja nigdy nie mogę się zdecydować jaki kolor wybrać, najchętniej zabrałabym wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Baaardz mi sie podoba:) I to wykonczenie tez, takie ciekawe. Like it!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładny kolor, choć nie czułabym się z nim dobrze na paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzeczywiście, mało neonowy, ale nadal fajny.
    Inglot często wypuszcza lakiery o takim nietypowym wykończeniu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny i chcę go bardzo! :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja kocham korale całym sercem, więc i tego chętnie przytulę :)
    Pięknie u Ciebie wygląda, dla mnie wersja bez topu też byłaby ok.
    Dzięki, że pilnujesz tych nowości w Inglocie, ja tego nie ogarniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pilnuję, moi czytelnicy są na bieżąco z nowościami i tylko podsyłają informację, za co bardzo im dziękuję:)

      Usuń
  18. No taka delikatna satynowa perła jakby, ale na Twoich paznokciach to mi się każdy lakier podoba!

    OdpowiedzUsuń
  19. Wykończenie faktycznie nietypowe, ale kolor taki smaczny i wakacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na zdjęciach prezentuje się cudownie! Wielkie wow! :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale jest śliczny! Koral idealny.

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny! Taki intensywny... :>

    OdpowiedzUsuń
  23. jest taki jakby...lekko zamglony? :) nie wiem, jak to określić, ale przez to wydaje się być orzeżwiający i letni.
    Dla mnie też nie jest neonowy, ale ma coś w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamit Ty to masz nosa... coś w tym jest- cały czas chciałam go jeszcze potraktować topem, bo wydawał mi się matowy... a on po prostu jakby nieostry jest!

      Usuń
  24. Bardzo ciekawy odcień, neonowy nie jest, ale przyciąga wzrok, oj przyciąga. Niby koral, niby pomarańcz, naprawdę interesujący :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo fajnie wygląda :) czekam na recenzje drugiego neonu z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękny!:) Muszę sobie taki kupić;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Zawsze mnie kusisz, uwielbiam lakiery z Inglota

    OdpowiedzUsuń
  28. Chyba wiem, dlaczego seria nosi nazwę Neon, mimo, że z typowym neonowym lakierem nie ma wiele wspólnego- domyślam się, że chodzi o tą opalizującą poświatę rozświetlającą lakier, też trudno mi zgadnąć jaki to rodzaj wykończenia. Bardzo ciekawe połączenie poświaty z matową powierzchnią, ale kolor niestety nie mój.

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.