WIBO, PREPARAT DO USUWANIA SKÓREK

Moje najnowsze odkrycie, tym samym bardzo pozytywne zaskoczenie- WIBO preparat do usuwania skórek. Od producenta: Ułatwia usuwa...

Moje najnowsze odkrycie, tym samym bardzo pozytywne zaskoczenie- WIBO preparat do usuwania skórek.




Od producenta:
Ułatwia usuwanie skórek. Zawiera kombinację ścierających mikroskładników o kulistych kształtach, pozwalających na delikatne usunięcie narośniętych skórek. Dodatkowo spełnia funkcję odżywczą i wygładzającą.

Jak stosować:
Preparat nałożyć na płytkę paznokcia i skórki wokół niego, po 2-3 min. Usunąć narośnięte skórki drewnianym patyczkiem i usunąć preparat.





Skład:
Brak, jedyna informacja na opakowaniu to taka, że zawiera aloes. Trochę mało, prawda?

Preparat zapakowany jest w buteleczkę podobną do tej od lakieru do paznokci. Posiada również pędzelek, który jest wygodny, bo możemy aplikować odpowiednią ilość kosmetyku, jednak pod względem higienicznym nie jest to najlepsze rozwiązanie. Konsystencja żelowa, po nałożeniu na skórki z nich nie spływa i mocno natłuszczająca, co w przypadku suchej skóry jest ogromnym plusem. Kolor niebieski, dodatkowo widać niebieskie i czuć białe drobinki (to pewnie te ścierające mikroskładniki). W smaku słodki:)



Nakładam go przed każdym malowaniem paznokci (ostatnio codziennie) na kilka minut. Po tym czasie delikatnie odsuwam skórki drewnianym patyczkiem- wszystko odchodzi i nie ma zadziorków. Nie mam zarośniętych skórek, dlaczego więc tak często?... bo preparat po pierwsze wspaniale je zmiękcza, po drugie mocno natłuszcza a po trzecie rozjaśnia. W trosce o ładne skórki wyprzedził mój ulubiony żel do skórek Sally Hansen Deep Callous Remover i pod względem działania i cenowo. Brawo WIBO!!!

Znacie ten preparat? Jakie jest Wasze zdanie...


60 komentarze

  1. nie znam ale na pewno kupie moje są zawsze suche ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam zaszczyt być 1000 obserwatorem 8) a w związku z preparatem, podejrzewałam, że skoro słodki to na glicerynie. Nie znalazłam składu tego, ale poprzedni preparat tego typu od Wibo opierał się na glicerynie właśnie :) Zastanawiam się, czy tak samo podziałałaby mieszanka gliceryny z zatężonym aloesem. Sprawdzę na pewno! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1000? wow.... jestem w szoku. Miło Cię tu gościć:)Ja też szukałam tego składu, cały net i nic- widocznie pilnie strzeżony:)

      Usuń
    2. Założę się, że jest banalnie prosty :)

      Usuń
    3. Pewnie tak bananalnie prosty, że nie chciało im się go nigdzie podawać. Nieważne... ważne, że działa:)

      Usuń
  3. dziś czytam już drugą notkę która wychwala ten produkt :) koniecznie muszę spróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo miałam pisać :) Ja jeszcze nigdy nie używałam nic do skórek. Wprawdzie kupiłam żel do skórek od eveline, ale jeszcze nie użyłam. Może i ten wypróbuję :)

      Usuń
    2. To ja się też tu podpisze.. zachęcona już 2gi raz.. oj bedzie mój i może w końcu przestanę walczyć z nożyczkami, bo inaczej nie ujadę ze skórkami.

      Usuń
  4. Mam z adosa, ale ten z wibo też wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę go wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się świetnie, zwłaszcza przez porównanie go do mojego ulubionego preparatu z SH. Na pewno go wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze wiedzieć, myślę że spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o ;) wpisuję go na swoją listę, bo do skórek to ja nie mam sił ;( gdy je usunę to są piękne, ale po dwóch dniach znów to samo ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem pod wrażeniem opinii ;) to super :) muszę się mu bliżej przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie znam ostatnio skusiłam się na krem do skórek Eveline :)ale pomyślę nad tym preparatem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. skoro Mania poleca to muszę kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  12. moje skórki są straszne ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. jak się skończy mój jeden żel to wiem juz który następny kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Akurat kończy się mi inny preparat, więc teraz kupię ten :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba czas odwiedzić Rossmanna. Biedny portfel...

    OdpowiedzUsuń
  16. Skoro tak się rzeczy mają, jedna buteleczka na pewno będzie moja.
    Zobaczymy jak się sprawdzi u mnie...

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim pierwszym takim żelem był wspomniany przez Ciebie Sally Hansen. Wspaniały produkt i dotąd najlepszy jaki miałam. teraz używam żel do usuwania skórek z Palomy - rewelacji nie ma. Za pewno zakupię sobie ten żel od Wibo. Nie kosztuje majątku, a wiele już dobrego na jego temat słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Haha... Widzę, że przetestowałaś preparat w 100%, bo sprawdziłś nawet smak :)
    Ja lubię preparat z Lovely - tego z Wibo nie sprawdzłam, ale przypuszczam, że działa podobnie (u mnie na łapkach się niestety nie sprawdza, bo mam jakieś dziwne skórki, ale na stopach wszystko pęknie schodzi) :)
    Pozdrawiam, Ela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liznęłam przez przypadek palec- smaczny, na szczęście się nie otrułam:)

      Usuń
  19. Właśnie szukałam czegoś nowego do usuwania skórek :) Na pewno się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wprawdzie dopiero co kupiłam skórkousuwacz z Sally Hansen, ale na szczęście Wibo jest tanie, więc może się skuszę na ten preparat. Choć raczej w celu natłuszczania :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam go, ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że mógłby zastąpić w moim przypadku preparat od SH. U mnie paznokcie zarastają na potęgę grubymi skórami i bez rozpuszczania samo zmiękczanie nigdy mi nie pomagało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, jak nie spróbujesz to nie będziesz wiedziała.

      Usuń
  22. No co Ty?!
    A ja myślałam, że nic lepszego od SH już nie ma. Lecę po niego!

    OdpowiedzUsuń
  23. muszę go kupić, ostatnio zastanawiałam się nad wiele droższym Inglotem i Sally Hansen :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam, ale jestem po wrażeniem, na pewno spróbuję kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  25. mam ale ja jakos nie umiem na niego znalezc sposobu zeby zadzialal...

    OdpowiedzUsuń
  26. Serio taki dobry? To spróbuję ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie spodziewałam się po nim cudów, ale skoro tak mówisz.. to również spróbuję :D

      Usuń
  27. widziałam go w szafie wibo ale nie zwróciłam uwagi

    OdpowiedzUsuń
  28. O! To mnie zaskoczyłaś tym preparatem. Na pewno wypróbuję, jeszcze za taką cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Posiadam go, i mam również bardzo dobre zdanie o nim :) Polecam .

    OdpowiedzUsuń
  30. to muszę koniecznie wypróbować, bo moje skórki wiecznie są w beznadziejnym stanie

    OdpowiedzUsuń
  31. to może być alternatywa dla mojego ukochanego sally :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Już kolejna pozytywna recenzja tego preparatu :) Kusicie dziewczyny ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. ja aktualnie używam preparatu do skórek Sally Hansen, ale skoro polecasz na pewno wypróbuję, jak tylko skończę buteleczkę :) właśnie staram się doprowadzić moje skórki do porządku, bo coś mnie podkusiło, żeby je wyciąć... błąd :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałem okazji korzystać z preparatów od wibo, ale pozytywne opinie na temat tego bardzo mnie zachęcają, tym bardziej że żadnego do usuwania skórek nie posiadam, a ich przycinanie przynosi w moim przypadku całkiem dobre efekty. Po wibo przy najbliższej okazji sięgnę, jestem mega ciekawy jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam, kupiłem i po pierwszym użyciu stwierdzam, że jestem bardzo zadowolony :)

      Usuń
  35. Twoja recenzja zachęciła mnie do przetestowania tego produktu. -40% chyba jest dobrą okazją do zakupu ;p jak na razie jestem po pierwszym użyciu i nie widzę spektakularnych efektów, może dlatego, że nie mam dużych problemów ze skórkami. Jeszcze go potestuję.
    A i jeszcze chciałam dodać, że ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.