PIĄTKOWY DUPE PROJEKT: OPI vs ESSIE vs BARRY M vs OPI

Nie pamiętam dla kogo miałam przygotować takie zestawienie- przepraszam, niech będzie więc, że dla wszystkich moich wspaniałych Czytelników...

Nie pamiętam dla kogo miałam przygotować takie zestawienie- przepraszam, niech będzie więc, że dla wszystkich moich wspaniałych Czytelników. [edit] Sprawa się wyjaśniła, winna się przyznała- Fixation nie ma za co;P Dzisiaj porównaniie niebieskości- tych klasycznych i z nutą zieleni: OPI No Room For The Blues (NRFTB), Essie In The Cab-Ana (ITCA), Barry M Gelly Hi Shine Guava (BMG) i OPI Can't Find My Czechbook (CFMC).


OPI No Room For The Blues pochodzi z kolekcji Bright Pair z 2009 roku. To klasyczny błękit, bez zielonych nut o kremowym wykończeniu- czysty, żywy i energetyczny. W użytkowaniu łatwy- kryje po dwóch cienkich warstwach, ale lepiej się nakłada na bazy mleczne (typu NailTek) niż przejrzyste, gdzie łatwo o smugi. Schnie szybko, nie bąbluje i bardzo ładnie błyszczy. 

Essie In The Cab-Ana pochodzi z tegorocznej kolekcji Resort. To wyrazista, lekko neonowa mieszanka błękitu z turkusem o kremowym wykończeniu. Lakier nie do zdarcie o czym przekonałam się podczas wakacji w Turcji. Nakłada się szybko, kryje po dwóch cienkich warstwach, nie smuży i nie bąbluje. Wysycha szybko i równie ładnie błyszczy.

Barry M Gelly Hi Shine Guava pochodzi z najnowszej kolekcji tej firmy, inspirowanej letnimi owocami. To turkusowa zieleń o kremowym wykończeniu- nie wiem o co chodzi, ale w końcu mój aparat uchwycił jego rzeczywisty kolor. Lakier ma dość rzadką konsystencję, ale świetnie pokrywa płytkę już po pierwszej warstwie, nie smuży i nie bąbluje. Wysycha migutkiem i wspaniale błyszczy. Uwaga, konieczna jest pod niego sprawdzona baza, bo odbarwia płytkę. 

OPI Can't Find My Czechbook pochodzi z tegorocznej kolekcji Euro Centrale. To jasny niebieski z niewielką ilością morskich tonów o kremowym wykończeniu- solo wygląda żywo, w zestawieniu z powyższymi okazuje się, że jest najbardziej stonowanym kolorem w tej gromadce. Lakier kryje po dwóch cienkich warstwach, nie smuży i nie bąbluje. Wysycha szybko i ładnie błyszczy.




Jak widzicie każdy jest innych i każdy na swój sposób wyjątkowy. Łączy je kremowe wykończenie i naprawdę łatwa aplikacja. Uwielbiam je wszystkie:)

I jak, pomogłam komuś w wyborze?

54 komentarze

  1. Barry M wygląda rewelacyjnie, zdecydowanie mój kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Barry M. i Essie jak dla mnie to faworyci ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie moje kolorki ale u Ciebie wszystko efektownie wygląda

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, ojej! Wszystkie są rewelacyjne! Cudowne kolory!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie piękne ale chyba ITCA wygrywa jak dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. wszystkie bym chciała :D wcześniej mówiłam że czeszka mi nie potrzebna bo mam Fly ale zmieniam zdanie :p

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne kolorki a ITCA i NRFTB po prostu BOSKIE :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No i znow Barry M mi sie podoba :) Musze sie przejsc i zobaczyc te lakiery na zywo! Do wakacji miesiac to juz trzeba zaczac wybierac lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie umiałabym wybrać spośród tak podobnych kolorów ;) zaskakujące jest jak na pozór podobne do siebie odcienie, różnią się na paznokciach. Śliczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to miłe zaskoczenie, że się różnią, bo tak miałabym takie same 4 lakiery;)

      Usuń
  10. Jejku, jak dobrze, że nie muszę wybierać, bo miałabym duży problem :)
    Brakuje mi coraz bardziej tego Barry M, bo jest cudowny :)
    Niby wszystkie w tej samej tonacji, ale każdy inny i wyjątkowo piękny :)
    Jak ja kocham takie niebieskości :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo Barry trafi na Twoje paznokcie.... spokojna Twoja..;P

      Usuń
  11. Chyba nie potrafiłabym wybrać jednego najładniejszego:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkie sliczne chyba podczas pobytu w Polsce zbankrutuje jak bede chciała wszystko co ładne i polecane przez dziewczyny zakupić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak my wyjeżdżamy z Polski i widzimy zagraniczne cuda, to też bankrutujemy;P

      Usuń
  13. Moim zdaniem Essie wygrywa :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Essie najpiękniejszy!

    OdpowiedzUsuń
  15. NRFTB i ITCA jak dla mnie faworyci :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkie mi się podobają :D

    OdpowiedzUsuń
  17. ja jestem zakochana w OPI :)

    OdpowiedzUsuń
  18. no dziękuję że o mnie zapominasz! :P hehe nie no, dziękuję za porównanie:D chciałan cant find my czechbook ale teraz chyba bardziej chce essiaka:D

    OdpowiedzUsuń
  19. wszystkie są śliczne, ale najbardziej wpadł mi w oko Essie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciężko byłoby mi wybrać 1 z nich,a le chyba pierwszy O.P.I. i Essie najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. piękne odcienie ;) obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Essie mnie urzekł!
    Nie wiem dlaczego, ale lakiery Essie, których nie mam ani jednego i które nie zwracają na co dzień mojej uwagi u Ciebie wyglądają niesamowicie kusząco. Pewnie gdybym miał możliwość wybrać parę egzemplarzy w ciemno, byłyby to te, które pokazujesz nam na blogu :)
    Ps.Pięknie pomalowane paznokcie! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. BMG wyszedł jakiś taki smutny w porównaniu z pozostałą trójką. Tak się zastanawiam skąd producenci mają pomysły na nazwy lakierów. Co jedna to bardziej pokręcona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest masa osób, które kupują lakiery po nazwach bo ich np. rozśmieszyły...pewnie stąd:)

      Usuń
  24. Essiak i Barry M według mnie pobiły OPIki :D Śliczności!

    OdpowiedzUsuń
  25. Barry M z tego zestawienia jest moim faworytem :) Takiej niebieskości chyba jeszcze nie mam... :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Kurczę, wszystkie mi się podobają !

    OdpowiedzUsuń
  27. Sama nie wiem, który bym wybrała, bo wszystkie są śliczne! Chyba ITCA, bo takiego turkusu jeszcze nie mam w swojej kolekcji :).


    Pozdrawiam,
    Ewa
    www.la-garderobe.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Pierwszy prześliczny! I jak nie lubię niebieskości na swoich paznokciach (z wyjątkiem granatu), tak ten mogłabym nosić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest klasyczny niebieski bez jakichkolwiek dodatków. Uwielbiam go:)

      Usuń
  29. Uwielbiam wszystkie odcienie błękitu:) A tutaj każdy ma swój urok!:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wszystkie mają ciekawie odcienie, ale taki najbardziej mój jest Essie, chociaż Barry M jest bardzo bardzo kuszący :D

    OdpowiedzUsuń
  31. No proszę, nie spodziewałabym się, że Guava będzie ciemniejsza od Can't Find My Czechbook :) Dla mnie wygrywa Essie i Barry M :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dla mnie wygrywa Essie :) a jak In The Cab-Ana wypada przy Where's My Chauffeur? Różnica jest tak duża, że warto mieć obydwa? ;)

    Snowqueen

    OdpowiedzUsuń
  33. o ranyy..piękne błękity :D wszystkie takie cudowne...mmm moje ;)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.