ORLY BONDER czyli JAK STRACIĆ ZDROWE PAZNOKCIE W 10 DNI:(

Parę tygodni temu zakończyłam kurację produktami Nail Tek III- paznokcie po niej były zdrowe, gładkie, dobrze nawilżone a o łamaniu czy r...

Parę tygodni temu zakończyłam kurację produktami Nail Tek III- paznokcie po niej były zdrowe, gładkie, dobrze nawilżone a o łamaniu czy rozdwajaniu nie było mowy. I teraz powinnam tylko sobie pluć w brodę, że zachciało mi się testować coś nowego... bo poległam, a właściwie zostałam rozłożona na łopatki przez pewien specyfik a zwał się on ORLY BONDER.


Od producenta:
BONDER to podkład pod lakier na naturalną płytkę paznokcia. Unikalna formuła bazy sprawia że lakier trwale przylega do paznokcia, zapobiegając jego odpryskiwaniu. Tworzy ochronną powłokę zabezpieczając naturalną płytkę paznokcia przed żółknięciem. Przedłuża trwałość lakieru aż do 2 tygodni. Nałóż jedną warstwę bazy BONDER i pomaluj ulubionym lakierem ORLY.

Skład: 
(nie analizuję składów, więc może Was coś w nim niepokoi?)


Cena: 30 zł/ 9 ml lub 47,99 zł/ 18 ml (orlybeauty.pl)

Opakowanie jest takie, jakie widzicie na zdjęciach- buteleczka mała, rączka wygodna w trzymaniu. Pędzelek średniej grubości, ale dobrze aplikuje produkt. Top w butelce ma pomarańczowy kolor, który na paznokciach jest niewidoczny. Konsystencja rzadka, wysycha szybko na wysoki połysk. Jak na "gumowany produkt podkładowy" jest nad wyraz śliski (chyba, że ja źle rozumiem tę gumowatość) i przy nakładaniu lakieru kolorowego nie czuję żadnego oporu- wszystko idzie jak po maśle. W czym problem? - pierwszy zgrzyt między nami wystąpił po pierwszym użyciu- po zmyciu kolorowego lakieru miałam strasznie wysuszoną płytkę, za co obwiniłam nowo kupiony lakier. Za kolejnym było tylko gorzej- paznokcie zaczęły pękać, odchodzić płatami i strasznie się wyginały (pękały wzdłuż). Apogeum problemu nastąpiła podczas mojego pobytu w Londynie, kiedy płatki rozwarstwionych paznokci zaczęły odpadać razem z lakierem parę godzin od zrobienia manicuru. Smutne prawda?:(  


Do napisania tej recenzji przymierzałam się już kilka dni, bo nie chcę ferować nieprawdziwych wyroków tak samo jak nie lubię nazywać czegoś bublem. Skąd mam pewność... po powrocie odstawiłam Bonder, zrobiłam maczanko w oliwce, spolerowała rozwarstwioną płytkę, spiłowałam paznokcie do bólu i zaczęłam używać czegoś innego (odżywki z jedwabiem z Wibo) i problem zniknął. W czwartek znowu spróbowałam Bonder i znowu zrobiło się sucho, znowu maczanko i polerowanie:( 

Pewnie jest tak, że ile paznokci- tyle opinii, ale ja wiem, że Bonder to produkt nie dla mnie, bo robi moim paznokciom kuku- w 10 dni popsuł to, nad czym pracowałam przez ponad miesiąc:(

Miałyście, używałyście.... jaka jest Wasza opinia?

76 komentarze

  1. Jestem szczerze zdziwiona - mi Bonder służył przez długie miesiące, myślałam ostatnio o repecie, wspominam go bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Twój egzemplarz jest trefny?

      Usuń
    2. Ja po nim patrzyłam na swoje paznokcie i płakałam.

      Usuń
    3. Nie wiem, nie mam jak tego zweryfikować, bo mam tylko ten egzemplarz.

      Usuń
    4. ja już używam drugiego, właściwie to mi się kończy i nic nie zaobserwowałam złego :O

      Usuń
  2. nie mialam go nigdy ale przed zakupem zastanowie sie na pewno kilka razy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurde, tyle dobrych opinii czytałam, a tu taki klops!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie są podzielone- czytałam i żale i zachwyty. Ile paznokci, tyle opinii:)

      Usuń
  4. niedobrze :( mnie tak załatwiła odżywka z Eveline 8w1 ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedobry bonder! Chociaż opinie ma nienajgorsze :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Masakra :| wyrzuć to w cholere...

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dzisiaj widnieje na czarnej liście. Póki co jestem wierna eveline ale mam wrażenie, że przestała działać na paznokcie i teraz chyba przerzucę się na Nail Teka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda jest taka, że nasze paznokcie nie zawsze potrzebują tego samego i stąd Twoje wrażenie Eveline, że przestał działać. Natomiast to co szkodzi, trzeba odstawiać.

      Usuń
  8. czytałam opinie, że Bonder może niszczyć pazurki dlatego przezornie nie kładę go na paznokcie rąk tylko stóp - lakier trzyma się w idealnym stanie nawet przez 3,5 tygodnia! (zrobiłam taki test ile wytrzyma maksymalnie, wytrzymałby i dłużej, ale już musiałam zmyć lakier bo pazurki zaczęły mi odrastać i nie chciałam, żeby wystawały mi za buty :-PPP)i niestraszne mu zakryte butki... użyłam go już kilkukrotnie i nie zauważyłam osłabienia paznokci, zresztą nawet jakby coś się zadziało, to nie zależy mi tak bardzo na pazurkach stóp jak dłoni :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy nie jest tak, że na stopach ogólnie lakier wytrzymuje dłużej niż u rąk- wiesz nie ma zmywania i innych prac domowych? Ja na stopy kładę Eveline 8w1 i też jest super trwało:)

      Usuń
    2. Na ogół tak jest, ale ja kilka razy w tygodniu chodzę na basen- na NailTeku dość szybko pojawiały mi się odpryski, z bonderem pedi wytrzymuje baaardzo długo :)

      Usuń
    3. Tu nie wdaję się w dyskusję- na basenie trwałości nie sprawdzałam:)

      Usuń
    4. Mi u stóp prawie zawsze trzyma się lakier dopóki go nie zmyję, dłonie to zupełnie inna bajka.. ale po tym co przeczytałam nie mam ochoty sprawdzać jak to będzie u mnie. Nie używam żadnej odżywki i paznokcie mam w świetnej formie.. a po tym cudaku strach się bać:)

      Usuń
    5. Jak nic Ci nie dolega (tzn paznokciom) to tylko uważaj na przebarwienia:)

      Usuń
  9. Ja tak samo jak Paulina, stosuję bonder tylko na paznokcie u stóp, trzyma się świetnie, nic złego się nie dzieje. Nie mam pojęcia jak zareagowałaby płytka u dłoni, ale boję się w takim razie sprawdzać- jestem wierna NailTekowi dwójce (paznokcie 'jak ze stali'), nie będę robiła żadnych skoków w bok. Myślę, że to zależy od indywidualnego zapotrzebowania paznokci, ale mogę się tylko domyślać, bo na składach się nie znam :/
    3mam kciuki za Twoje paznokcie!

    PS Właśnie za to cenię Twój blog- za rzetelność, dokładne, przemyślane recenzje- w razie wątpliwości, zawsze do Ciebie zaglądam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Twoja słowa są dla mnie bardzo ważne.

      Nie jestem wyrocznią, zawsze przedstawiam swoją opinię, co nie oznacza, że jakiś tam produkt u kogoś innego zagra. To tak jak z lakierem- u jednych trzyma 5 dni a u innych 1.

      Usuń
    2. Dokładnie! Zgadzam się z Tobą w 100%. Dlatego u siebie rzadko piszę o trwałości, bo... wszystko świetnie się 3ma :) ale jeśli jakiś gagatek już następnego dnia odpryskuje, zawsze o tym wspomnę.

      Usuń
    3. Właśnie- trwałość to kwestia bardzo indywidualna:.

      Usuń
  10. A ja go lubiłam, ale skończył się i znalazłam innego (łatwiej dostępnego) ulubieńca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zużywam trzecią, dużą buteleczkę i nic mnie nie wysusza, na pewno zaopatrzę się w kolejną jak obecną zużyję. Lubię Bonder a on mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej, ale bym płakała.. Strasznie boję się nowych specyfików do pazurków, teraz używam Nails Inc, air street - bazę dotleniającą i paznokcie mam jak nigdy (tfu, tfu), rosną mi jak na drożdżach i są zdrowiutkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie miałam styczności z tym produktem.. mam nadzieję Maniu że Twoje paznokcie szybko dojdą do siebie

    OdpowiedzUsuń
  14. strasznie mi przykro, że coś takiego Ci się przytrafiło, na pewno tego produktu nie kupie

    OdpowiedzUsuń
  15. aceton tam jest be, niemiłe spotkanie, przykro mi MAniu :/ szkoda Twoich pazurków, ale to nie ręka - odrosną . :) Ja od 2 miechów dzięki Eveline 8w1 cieszę się zdrowymi pazurami, na odżywki Orly raczej się już nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  16. O rany :( To teraz wracasz do Nail Teka? Polecam kąpiel w olejach, powinnaś szybko zregenerować płytkę, nawilżyć ją i dostarczyć witamin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od kilku dni używam tej odżywki, która była w ostatnim wibo- boxie (eliksir z jedwabiem) i jak na razie same plusy mogę o niej powiedzieć.

      Usuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam, nie mam i na pewno mieć nie będę po przeczytaniu tej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie używałam i na pewno nie użyję. Nawet cena nieciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  20. szkoda,że taki nie wypał:/

    OdpowiedzUsuń
  21. Współczuję, widocznie składniki akurat Tobie nie służą - ja czytałam sporo pozytywnych opinii i na pewno kiedyś przetestuję, bo mnie kusi - zwłaszcza ta wydłużona trwałość lakieru. Mam nadzieję, że nie skończy się to jak u Ciebie...

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś chciałam go kupić a później zrezygnowałam ...
    Chyba moja intuicja dobrze mi podpowiedziała:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja używam Nail Teka II pod lakier kolorowy i jest ok, choć niestety jeden paznokieć zaczął mi się rozdwajać i nie potrafię z tego wyjść :(

    OdpowiedzUsuń
  24. oh..przykro mi.. Ja już na pewno nigdy nie kupię..

    OdpowiedzUsuń
  25. Najwyraźniej coś w składzie załatwia Ci paznokcie >_< Swego czasu używałam Bondera bardzo często, zużyłam ponad połowę wielkiej butelki i nic złego z paznokciami się nie działo.

    OdpowiedzUsuń
  26. Dzieki za szczera recenzje Maniu, przerazilam sie opisem dzialania tego produktu! Idzie na czarna liste!

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzięki za ostrzeżenie. Co prawda nie lubię Orly i raczej nie kupuję ale będę miała na uwadze jakbym kieduś zapałała miłością do tej marki, żeby akurat ten produkt omijać.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie Bonder załatwił dokładnie tak samo, nie lubimy się bardzo.
    Już wiem, że Nail Tek II sprawdza się u mnie rewelacyjnie, dlatego niczego innego poszukiwać i testować nie będę.Wracać do formy trzeba czasami miesiącami, a zniszczyć paznokcie można jak widać w 10 dni...
    Ponieważ szkoda mi wyrzucać Bondera, spróbuję zużyć go na stopy, jak radzą poprzedniczki. Zobaczymy co z tego wyniknie...

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak sama piszesz, ile paznokci tyle opinii, widocznie Twoim paznokciom on nie służy, współczuję problemów. Ja akurat wiem, że na ten produkt się nie zdecyduję - cena, pomagają mi tańsze specyfiki więc póki co nie planuję ich zmieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kurcze to faktycznie nie brzmi zachęcająco... :/

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda, ze musiałaś na coś takiego się natrafić. ;/

    OdpowiedzUsuń
  32. Tą notkę czytało mi się jak istny horror ;). Wiadomo, że każdy produkt to kwestia indywidualna, u jednego się spisze, u innego nie, ale jednak po takim opisie to kompletnie nie mam ochoty sprawdzać, co by ten gagatek zrobił z moimi paznokciami.

    OdpowiedzUsuń
  33. bardzo Ci współczuję, ja tego nie próbowałam i z pewnością nie spróbuję po przeczytaniu tego koszmaru :D

    OdpowiedzUsuń
  34. przykro mi, że coś takiego Cię spotkało :( co za chłam !

    OdpowiedzUsuń
  35. moja siostra miała i miała podobnie, tylko ona obwiniała inne lakiery. Aż paznokcie zniszczyły się doszczętnie. Teraz ma okropną płytkę.

    OdpowiedzUsuń
  36. Nigdy go nie miałam i miałam nadzieję na bardzo pozytywną opinię a tutaj takie zaskoczenie :(
    Jestem w szoku, ale wiem że przezornie nigdy nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  37. ojej, nieprzyjemna sprawa :( szkoda ładnych paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  38. O matko straszne. No ja na pewno się nie skuszę właśnie jestem na etapie ratowania paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  39. Hmmm... Ja właśnie zamówiłam na ebayu drugą minibuteleczkę. Mnie bardzo pasuje - zdecydowanie przedłuża żywotność lakieru i nie działa negatywnie na paznokcie. Po nailteku lakier odłazi mi płatami a skórki usychają... Zabójcą moich paznokci jest zmywacz z rossmanna! Nie cierpię go.
    Widocznie każde paznokcie lubią coś innego :)
    Pozdrawiam, p.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko potwierdza, to co napisałam, że ile paznokci tyle opinii.

      Usuń
  40. Biedna:( Choćbym przeczytała 100 pochlebnych opinii, nie użyję go już na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  41. Miałam dreszcze jak czytałam ten wpis, okropna sprawa :( Jestem pewna że tego produktu nie zakupie ponieważ moje pazurki są strasznie wrażliwe ostatnio i się rozdwajają. Zaczęłam używać odżywkę Wibo i jest lepiej, ale wolę pozostać ostrożna ;) Brr!

    OdpowiedzUsuń
  42. Zawsze jest mi ogromnie przykro jak czytam takie posty, bo wiem jak to boli kiedy nasze pazurki, w które wkładamy tyle pracy, żeby wyglądały wspaniale nagle tracą swoją kondycję przez jakiś psecyfik. Trzymam kciuki za powrót pięknych pazurków. A Orly Bonder będę omijać szerokim łukiem!

    OdpowiedzUsuń
  43. nie używałam i używać nie będę, skutecznie mnie zniechęciłaś. gdyby nie zrobił nic, byłabym w stanie spróbować - bo ile paznokci, tyle opinii. ale skoro robi takie paskudztwa, to ja rezygnuje. a jeszcze dziś sprawdzałam zestawy z tym cudakiem :) dobrze, że poczekałam.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.