NIELAKIEROWO: TUSZ DO RZĘS, WIBO LIFT LASH XXL VOLUME

W tym miesiącu przegląd Wibowego pudła rozpocznę od tuszu do rzęs- dla odmiany i ulgi dla moich paznokci, które są w nienajlepszy stanie:( ...

W tym miesiącu przegląd Wibowego pudła rozpocznę od tuszu do rzęs- dla odmiany i ulgi dla moich paznokci, które są w nienajlepszy stanie:( 

WIBO Lift Lash XXL Volume– tusz do rzęs, który unosi i pogrubia rzęsy sprawiając, że oczy wydają się większe i bardziej wyraźne. Specjalna wyprofilowana szczoteczka o nietypowym kształcie podwija nawet bardzo krótkie rzęsy pokrywając je bardzo dokładnie tuszem. Pozwala uzyskać efekt zmysłowego i zniewalającego spojrzenia dzięki zwiększeniu objętości rzęs i podniesieniu ich na cały dzień! Nie skleja rzęs idealnie je rozczesując i nie obciążając ich. 


Opis opakowania podobnie jak poprzednio pominę, bo na zdjęciach jest dobrze widoczne. Znowu kłania się ta dziwna naklejka z oczkiem- nie wiem czemu, ale na początku mnie irytowała a teraz bawi.... jak myślicie- zacznie w końcu do mnie mrugać?:P 


Tusz ma klasyczną, wygiętą szczoteczkę o bardzo rzadkim i twardym włosiu, która w moim przypadku przy zbyt mocnym nacisku brudzi powiekę. Konsystencja rzadka, prawie wodnista, mam wrażenie, że musi trochę poleżeć niedokręcony. 



Tusz lekko wydłuża rzęsy, ale nie jakoś spektakularnie, powiedziałabym, że efekt po jego użyciu jest delikatny. Dla posiadaczek gęstych i grubych rzęs będzie idealny- ja mam jasne, długie i rzadkie, dlatego nie bardzo nam po drodze. Nie osypuje się, nie podrażnia i nie uczula. 

Na zdjęciach poniżej gołe oko....


jedna warstwa....


... i dwie warstwy tuszu. 


XXL nie jest produktem złym, ale nie skradł mojego serca bo czuję się w nim jakaś taka niedomalowana- stawiam na maskary mocno pogrubuające. 

Macie go a może czujecie się zachęcone i chcecie go kupić?

74 komentarze

  1. No faktycznie, jakby za mokry był ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzadkie to ja mam dopiero ;/ też wolę jak tusz mocno pogrubia

      Usuń
  2. Miałam go ostatnio kupić :) Dobrze zrobiłam, że go nie wzięłam, bo taki efekt raczej by mi nie odpowiadał ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie jest zły, ale jednak wole bardziej wydłużające tusze :) nie mniej jednak do najgorszych nie należy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę mocno pogrubiające, jak jeszcze wydłużają to ok.

      Usuń
  4. A ja tam lubię mokre tusze :D Tylko jego szczoteczka mi jakoś nie podchodzi... Wolę sylikonowe i drobniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę pośrednie- nie za mokre i nie za suche.

      Usuń
    2. o to to :] - Ja też lubię takie tusze, które nie za mokre, ale i nie za suche :)

      Lubię mascary Loreal, długo moim faworytem była ta dwukolorowa - biała baza i czarny tusz, ostatnio kombinuje i testuje nowe, szukam nowego ideału :D

      Usuń
    3. Ja też strasznie lubiłam tę podwójną z L'oreal a potem zaczęłam używać inne i o niej zapomniałam.

      Usuń
    4. Wrócę do niej, bo teraz zdecydowanie do niej zatęskniłam :)
      Ciekawa jestem jednak czy się nie zmieniła :]

      Usuń
    5. Już dawno jej nie używałam, więc sama jestem ciekawa;)

      Usuń
  5. mojej siostrze mógłby się spodobać ze względu na szczoteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zbyt małe pogrubienie, nie polubiłabym się z nim...

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem całkiem, nie jest wcale źle :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam go i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie lubię takich szczoteczek, efekt powiem szczerze nie zrobił na mnie wrażenia, a ta naklejka z oczkiem :D ono jest przerażające :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam, i jakoś mnie nie zachęca ...

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie podrażnia. Ale nie jakoś strasznie, więc czasem jestem w stanie sobie nim pomalować rzęsy. Jakoś chyba nie jestem fanką szczoteczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podrażnia a jednak do niej wracasz- twarda Babka z Ciebie;)

      Usuń
  12. Ja jestem wierna Maybelline, Colossal Volum' Express

    OdpowiedzUsuń
  13. Niee, efekt nie podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Faktycznie źle nie wygląda. Jednak tak jak Ty wolę mocniejsze pogrubienie;)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam ;) ale również wole większe pogrubienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. strasznie skleja rzęsy!!
    (ja zawsze usmaruję sobie powiekę... nie wiem, po prostu nie umiem inaczej.)

    OdpowiedzUsuń
  17. ten efekt jakos do mnie nie przemawia

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi akurat ta szczoteczka nie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bidny ten efekt na rzęsach :>

    OdpowiedzUsuń
  20. średnio efekt mi się podoba, bo bez tuszu widać, że masz całkiem ładne swoje rzęsy tyle, że blade;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bladzioszki są, latem nakładam na nie hennę dla przyciemnienia.

      Usuń
  21. to ich różowy daje dużo lepszy efekt - wg mnie nie tyle co rzadki (bo może się podsuszyć), ale szczoteczka jest zbyt uboga i dlatego tak to wygląda

    OdpowiedzUsuń
  22. W sumie całkiem nieźle, nie wygląda najgorzej, a przy tym jest niedrogi. Dobry jako zapasowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca- jako zapasowy można wybrać lepszy z ich niedrogiej szafy:)

      Usuń
  23. Nie miałam go jeszcze. Na razie stawiam na tusze z Maybelline;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nieciekawy efekt... Sama wolę mocno pogrubiające:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie lubię teatralnych rzęs, ale ten efekt jest taki średni :/

    OdpowiedzUsuń
  26. ja jestem fanką tuszy od Rimmela i na razie nie mam zamiaru zmieniać:)

    OdpowiedzUsuń
  27. fajny efekt :)
    pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. jak na mnie to szału nie ma ;C

    OdpowiedzUsuń
  29. Wibo coraz bardziej mnie zaskakuje jakością swoich tuszy do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam, może kiedyś:) Póki co mam zapas tuszów;)

    OdpowiedzUsuń
  31. powiem Ci szczerze, że rano jak się nią maluje mam wrażenie że sie na mnie dziwnie patrzy te oko haha :D a co do samego tuszu to jestem rozczarowana baaardzo ,mam długie i gęste rzęsy i dla odmiany skleja je i tak jak Ty czuje sie nie domalowana :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noo dokładnie ;( straaaasznie żałuje że go kupiłam :/

      Usuń
  32. Efekt zupełnie bez szału:) Mam teraz Doll Eyes i jest nawet nawet:)

    OdpowiedzUsuń
  33. ja jestem wierna temu żółtemu, którego nazwy oczywiście nie pamiętam:)

    OdpowiedzUsuń
  34. To chyba jakiś średniak. Zamiast podkreślić rzęsy posklejał je.

    OdpowiedzUsuń
  35. Daje bardzo naturalny efekt i mam wrażenie, że po jednej warstwie rzęsy wyglądają lepiej niż po dwóch.

    OdpowiedzUsuń
  36. ja sobie odpuszczę... na moich niby-rzęsach efekt pewnie byłby jeszcze gorszy :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten mnie absolutnie nie przekonał, ale firmie Wibo w tej materii nie mówię "nie".
    Używam od niedawna żółtej Lovely Curling Pump Up Maskara i dawno nie miałam tak pięknie wytuszowanych i podkręconych rzęs. Lubię pogrubienie i nawet to w niej znalazłam. Jak dla mnie tusz ideał, nawet w regularnej cenie :)ok. 9 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może trzeba gadać do tego oka na opakowaniu i wtedy zacznie mrugać ;)
      Swoją drogą wkurzające, jak ktoś się codziennie na Ciebie gapi tak samo :D

      Usuń
    2. Już kilka razy gadałam i nic- nie mówi, nie mruga:( A ten żółty tusz kupiłam dzisiaj- z ciekawości, bo tyle dobrego o nim słyszałam:)

      Usuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.