LOVELY BALTIC SAND nr 3

... czyli jak poradziła sobie anty- piaskara z pstrokatym piaskiem od Lovely:) Jako baza posłużył mi pokazywany parę dni temu Barry M Gelly...

... czyli jak poradziła sobie anty- piaskara z pstrokatym piaskiem od Lovely:) Jako baza posłużył mi pokazywany parę dni temu Barry M Gelly Hi Shine Guva w rozkosznym morsko- niebieskim kolorze. Na niego nałożyłam metodą gąbeczkową (tak jak w przypadku gradientu) piasek Lovely Baltic Sand nr 3 - kolorystyka ta sama a jednak bez disko frisko- wiecie stara i nudna jestem bo ten sand solo mi jakoś nie leży. Całości nie przykryłam topem, by nie popsuć piaskowego efektu.









Znalazłam swój sposób na Baltic Sand, czy ciekawy- oceńcie sami:)

57 komentarze

  1. fajny pomysł, kupiłam ten lakier ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, że już są w sprzedaży- ten niebieski jest chyba najładniejszy.

      Usuń
  2. Fajniutki efekt :) ślicznie wyszło:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie to zrobiłaś, bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale fajnie to wymyśliłaś:) to ja może z żółtym coś pokombinuje;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ładnie wygląda :) ja ogólnie wszędzie widzę na blogach teraz te piaskowce, kusicie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak tak, ciekawy :D Podoba mi się ;D Może nawet kiedyś ściągnę to od Ciebie ;>

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ciekawie wygląda w takim wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten chyba jako jedyny mogłabym kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładnie to wygląda. Muszę spróbować czegoś takiego z moim piaskiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo prosta kombinacja, można spróbować nawet z czymś kontrastowym.

      Usuń
  10. Fajne zastosowanie piasków. Jest ciekawie i inaczej i totalnie kojarzy mi się z wodą i plażą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kiedyś mnie najdzie na coś takiego będę na to mówić "Zdobienie ala Mania" :D

      Usuń
  11. poczułam się jak nad morzem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetnie to wygląda, gratuluję kreatywności :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy! Super pomysł na wykorzystanie piaskowego lakieru, chętnie też wypróbuję podobny, jak wreszcie do mnie jakiś trafi ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ciekawy pomysł:) mam ten sam piasek;)

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny sposób :) Niektóre piaski są za bardzo pstrokate, np ten żółty z kolekcji jak dla mnie jest baaardzo tandetny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółty i do mnie nie trafia, ale pewnie komuś się spodoba:)

      Usuń
  16. Co się będę powtarzać, mani jest super i tyle :))
    Paznokcie wygladają na oszronione i świetnie będą też wyglądać zimą w takim lodowym połączeniu, np. z granatem. Tak to widzę i już ;)
    A jednak piaski można pokochać na "swój" sposób i Tobie się to udało :) Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokochać to za dużo powiedziane- polubić by stały się znośne.

      Dzięki Iwonka:)

      Usuń
  17. Bardzo ładny manicure ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo fajnie to wygląda, jak paznokcie zatopione w piasku :D

    OdpowiedzUsuń
  19. świetnie zgrałaś, ostatnio też o takim czymś myślałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ładnie to wygląda. Jakbyś delikatnym brokatem wykonała zdobienie. Faktycznie kojarzy się z pazurkami zanurzonymi w piasku na plaży.

    OdpowiedzUsuń
  21. świetny pomysł z gradientem:) Ja tam pokochałam ten piasek z Lovely:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak na piaskowiec (też za nimi nie przepadam) bardzo ładnie wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. świetnie wykorzystałaś tego piaskowca :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Ładnie Ci to wyszło:) A te piaski to według mnie w ogóle jak piaski nie wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  25. a mi ta pstrokacizna solo podoba się bardzo :D chociaż takiego połączenia chętnie spróbuję. najlepiej z szarością, co ją nieco ożywi :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  26. Tez mam ten lakier, może też coś podobnego wyczaruję na swoich paznokciach. Ciekawie to wygląda.

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.