ESSIE, GO GINZA

Essie Go Ginza  pochodzi z tegorocznej kolekcji Essie Madison Ave-Hue inspirowanej światowymi ulicami. Dzisiaj reprezentant Tokio a właśc...

Essie Go Ginza pochodzi z tegorocznej kolekcji Essie Madison Ave-Hue inspirowanej światowymi ulicami. Dzisiaj reprezentant Tokio a właściwie tokijskiej dzielnicy Ginza. To bardzo jasny pastelowy fiolet o kremowym wykończeniu. Czasami, szczególnie w słońcu i jasnym świetle, wygląda jak przykurzony róż- lubię takie kameleony, a Wy? Lakier ma dość rzadką konsystencję, na szczęście do pełnego krycia potrzebne są tylko dwie warstwy. Nie smuży, nie bąbluje, szybko wysycha i ładnie błyszczy. Mam wersję europejską z szerokim pędzelkiem a raczej z wybitnie szeroką szczotą- przy mojej długości paznokci jednak wolę te wąskie, amerykańskie pędzelki.










Jak Wam się podoba Go Ginza? Lubicie takie kolory?

80 komentarze

  1. Niesamowity jest! Bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  2. taki kolorek kojarzy mi sięze ślubnym mani

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jakoś nie, ale może to dlatego, że takiego do ślubu bym nie ubrała.

      Usuń
  3. jaki przepiękny kolor! uwielbiam takie pastele :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeden z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawiałam się długo nad tym kolorem, gdy była promocja w Hebe. Skusiłam się na inne kolory i trochę żałuję, że go nie przygarnełam :( Jest piękny! Zresztą czy coś na Twoich paznokciach zię źle prezentuje? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdzie się kilka takich nietwarzowych kolorów. Ginza jest ładna, na pewno zyskuje na paznokciach.

      Usuń
  6. Przepiękny kolor, uwielbiam :)
    Mani zaskakuje czystością i świeżością, kolor + Twoje wykonanie = ideał

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie lilie na swoich pazurkach

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładny kolor :) Czy to dupe z Inglot 388 ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się wydawało, ale wolałam zapytać, skoro możesz je porównać na żywo ;) Sama mam 388 i bardzo go lubię, ale coś troszkę jaśniejszego, jak właśnie Go Ginza dalej mnie kusi :)

      Usuń
    2. O! Cześć Marto o angielskim nazwisku! :))) *macha ręką*

      Usuń
    3. Karolino nie szukaj sobie znajomych :D

      Usuń
  9. paznokcie pomalowane perfekcyjnie, a kolorek śliczny:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej, cudo!! Ciekawe,czy jeszcze dostanę ten kolor, chcę go koniecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w ofercie SP, więc pewnie nie będziesz miała problemu z jego dostaniem.

      Usuń
  11. bardzo delikatny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo lubię takie delikatne odcienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyjemniaczek! No i jak błyszczy pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny kolor. Bardzo delikatny, ale niesamowicie przyciąga uwagę! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. śmiało powiem, że kolor jest idealny :]

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten kolor jest przepiękny.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale mi się gust zmienia! Jeszcze niedawno ten kolor by mi się nie podobał, a teraz jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. śliczny :) mam go na chciejliście :D

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo letni kolorek ,strasznie mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jest przepiękny ;) Ja mam podobny odcień z Essie Nice is nice. Uwielbiam pastele latem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem one bardzo się od siebie różnią :) Go Ginza wygląda przy Nice Is Nice praktycznie jak róż, bo NIN ma w sobie sporo szarości :) Przynajmniej to taka refleksja po zerknięciu na buteleczki :)

      Kamila, niestety musisz mieć oba :D

      Usuń
    2. I to jest prawdziwa Essie-maniaczka, zajrzy do kuferka i już wie:) Dziękuję:)

      Usuń
  21. Bardzo, bardzo mi się podoba! Upoluję go kiedyś przy okazji promocji :))

    OdpowiedzUsuń
  22. własnie brakuje mi takiego koloru

    OdpowiedzUsuń
  23. śliczny kolorek, ale ja bym dołożyła brokat, znając mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako baza do zdobień, brokatów czy innych będzie idealny.

      Usuń
  24. Zazwyczaj nie lubię takich jasnych kolorów, ale ten mi się bardzo podoba!

    OdpowiedzUsuń
  25. perfekcyjnie wygląda na Twoich paznokciach :) aż nabrałam na niego opchotę

    OdpowiedzUsuń
  26. Też go mam, ale jeszcze nawet nie wylądował ani razu na mych paznokciach ;)))Na Twoich paznokciach wyglada super :) ja natomiast wolę europejską wersję pędzelków, wygodniej mi się nimi maluje... pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mam bardzo krótkie paznokcie to wolę węższe pędzelki. Ale i tak nie wiem co jest, bo to już drugi lakier Essie z szerokim pędzelkiem, który jest szerszy od wcześniej kupowanych- szerokie szczoty dosłownie:(

      Usuń
  27. Mam! Kocham!♥♥♥ Piekny jest. Zachwycam sie nim nieustannie. Nawet moj maz stwierdzil, ze takie kolory mu sie podobaja ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. ten lakier podoba mi się bardzo bardzo! ale bałam się, że będzie krył po jakichś 4 warstwach :/ a tu taka niespodzianka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne czego można się bać to tego grubego pędzla. Poza tym jest ok:)

      Usuń
  29. śliczny jest ten kolor ;))

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękny jest i też go posiadam:D

    OdpowiedzUsuń
  31. Przecudny jest ten kolor! Mam wszystkie lakiery z tej kolekcji i aż wstyd przyznać, Go Ginza nie miałam jeszcze na paznokciach.

    snowqueen

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wstyd, ale nie dlatego, że masz całą kolekcję ale dlatego, że Ginzy nie użyłaś:P

      Usuń
    2. Masz stuprocentową rację - nadrobię to do końca tygodnia. :D

      snowqueen

      Usuń
  32. Ni to róż ni fiolet, skradł moje serce już dawno i mam go w swoich zbiorach. Kolor kameleon i bezproblemowa aplikacja (co jest rzadkością wśród pastelowych emalii) czyni Ginzę lakierem wręcz idealnym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w nim widzę więcej różu, ale w jego przypadku dużo zależy od światła.

      Usuń
  33. Na Twoich paznokciach wygląda prześlicznie, a ja się w nim czułam trochę dziwnie. Na pewno nie podzielam tego wszechobecnego zachwytu, jakoby to miał być idealny pastelowy fiolet ;)

    Owszczem, Ginza mi się podoba, ale znacznie lepiej czułam się w innym fioletku - Lilacism :) Ale to oczywiście moje osobiste preferencje, które nie wpływają na radość z posiadania obu tych kolorów :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ginza to różo- fiolet a Lilacism jest jednak typowym jasnym fioletem. Na pewno oba są inne i to zdecydowanie, stąd też Twoje lepsze samopoczucie w jednym z nich.

      Usuń
    2. Z pewnością tak :) Może to też kwestia odcienia skóry, albo mojego gorszego dnia :) Na pewno dam mu jeszcze szansę :)

      Usuń
  34. jest naprawdę piękny, uwielbiam takie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja kocham takie pastele! Ale nie zamykam się na nie, dlatego dziś piszę o Essie Super Bossa Nosa

    OdpowiedzUsuń
  36. piękny ten kolor lakieru!

    OdpowiedzUsuń
  37. Och, ja akurat nie przepadam za lakierami, które są jasnoróżowe/posiadają takie tony.

    OdpowiedzUsuń
  38. Jakie śliczne tło do wzorków :D.

    OdpowiedzUsuń
  39. jest przepiękny, ale zupełnie nie radzę sobie z tak rzadką konsystencją :(

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.