DWUNASTU WSPANIAŁYCH czyli ULUBIEŃCY MANI:)

Od razu uprzedzę, że nie jest to post o ulubieńcach miesiąca ani początek żadnej serii. Po prostu w przeciągu kilku ostatnich miesięcy tra...

Od razu uprzedzę, że nie jest to post o ulubieńcach miesiąca ani początek żadnej serii. Po prostu w przeciągu kilku ostatnich miesięcy trafiło w moje rączki dużo kosmetyków a wśród nich perełki, o których nie nie mogę nie wspomnieć- a nuż i Was coś zainteresuje:) Przed Wami DWUNASTU GROŹNYCH WSPANIAŁYCH- jakbyście chcieli szczegółową recenzję, piszcie śmiało:)  




Sally Hansen Instra-Dri, preparat przyspieszający wysychanie lakieru.
Już dawno nie miałam w swoich zbiorach takiego specyfiku. Po nieudanych próbach z Seche Vite, Good To Go i Poshe, odpuściłam pozostając wierna standardowym nabłyszczaczom. Do czasu.... bo jak wiadomo kuszą wszyscy z prawa i lewa- dałam się namówić Iwonce na to cudo i przepadłam. Miał być od święta a jest na co dzień. Dobijam do połowy buteleczki i nadal jestem zachwycona- świetnie wysusza, nie ściąga lakierów kolorowych i fenomenalnie nabłyszcza.



Inglot, masło do rąk i paznokci.
Dostałam jedno opakowanie jako gratis podczas zakupów i uwaga myślałam, że to do ust (bo Inglot miał kiedyś w swojej ofercie podobnie wyglądające masełka do ust) i kilka razy się nim wymaziałam, na szczęście bez skutków ubocznych. Potem na blogu (chyba) u Karotki zobaczyłam takie coś, że to niby do skórek, no i zostałam wyprowadzona z błędu. Teraz już wiem co i z czym i używam jako alternatywa dla oliwek, np w podróży w torebce mam pewność, że się nie wyleje. Nawilża, natłuszcza i dobrze zmiękcza skórki.



Wibo, Eliksir z jedwabiem.
Niepozorna buteleczka z drugiego WIBO- Boxa mieści kawał dobrego produktu. Po mojej przygodzie z Bonderem masakryczne zniszczyłam paznokcie- rozdwajały się, łamały, odchodziły płatami. Po powrocie z Londynu zaczęłam nakładać ten eliksir i już po pierwszym użyciu widziałam znaczącą poprawę. Po dwóch tygodniach stosowania moje pazury wyglądają dobrze jak nigdy (tu przepraszam za brak skromności).
Wibo, Żel do usuwania skórek.
Kolejny produkt z drugiego Wibo- Boxa i kolejny, który niepozornie wygląda a działa cuda. Że usuwa skórki to za dużo powiedziane, ale je zmiękcza, rozjaśnia i dobrze nawilża.



Models Own Neon Collection, neonowe lakiery do paznokci.
Z neonami zazwyczaj jest tak, że dają po oczach ale są jakby żelowe i jak nie nałożymy białej bazy to widać końcówki paznokcia. Modelki są mocno kremowe, dobrze kryjące i nic spod nich nie widać. Z tej kolekcji mam dwa kolory: Bubblegum, który kupiłam w Londynie i  Pink Punch, który wygrałam w rozdaniu u MadAsAHatter i szczerze je Wam polecam.



Collection Shimmer Shadres- róż rozświetlający
Rozświetlający róż składający się z czterech kwadracików to niby nic takiego, jest wiele firm, które mają podobny. Ten ma przyjemnie skomponowane kolory- na policzku wygląda tak dziewczęco i młodzieńczo (wiem, że to argument, który większości z Was nie rusza ale mnie po trzydziestce owszem), do tego jest trwały i niespotykanie mocno napigmentowany. A... był jeszcze tani:)



Inglot 3S Sport, Stage, Studio, sypki puder matujący
Dostałam go w marcu i od tego czasu używam codziennie a w pudełeczku jest go prawie tyle, ile od nowości. Jest lekki, świetnie matuje na długie godziny, nie zatyka i dobrze współpracuje z innymi produktami.



No7 Beautiful Skin BB Cream (normal/ oil skin)
Fazę na kremy BB miałam w zeszłym roku, kupiłam chyba wszystkie z możliwych do kupienia w polskich drogeriach, po czym stwierdziłam, że mieszanka masła z podkładem jest nie dla mnie, bo się waży i zapycha i jeszcze koszmarnie na mnie wygląda. No7 to jest niby BB, ale zupełnie inny niż te z Nivea, Maybelline czy innych. Jest zbity, nietłusty, dość dobrze kryjący jak na BB i trwały. Nie zapycha, nie uczula i nie wyskakują po nim niespodzianki na twarzy.



Lovely Pump Up curling mascara.
Czy jest ktoś, kto jej nie zna?...rączka do góry! My się znamy od tygodnia i jestem zauroczona jej działaniem, tym bardziej, że kosztuje tylko 9 zł. Pogrubia, wydłuża i podkręca rzęsy- tak naprawdę, nie tylko w reklamie.  Nie wiem jak będzie dalej- nawet jak wyschnie po miesiącu, to mogę za te 9 zł ją co miesiąc kupować, kupować i kupować:)



Guerlain by Emilio Pucci, Meteorites Perles D'Azur
Stary prezent od męża, który miał trafić w świat, bo ja świnka a one takie pomarańczowe. Na wakacjach nabrałam koloru i teraz jesteśmy nierozłączni- ładnie podkreślają opaleniznę, rozświetlają i pięknie pachną (jak każde kuleczki Guerlain). Zaporowa jest cena, ale w stosunku do wydajności można na to przymknąć oko;P



Under Twenty Intense ANTI ACNE, 2w1 aktywny żel + peeling myjący
Nie ukrywając, jestem w przedziale wiekowym powyżej 30-tki ale moja skóra na twarzy zachowuje się czasami jak rozwydrzona nastolatka- jednego dnia jest OK, a następnego wysyp:( Żel stabilizuje moją cerę- dobrze oczyszcza ale nie przesusza, jak coś mi się pojawia, to jest tego mniej i dużo szybciej ginie:)



Essence Pure Skin, oczyszczający tonik z pudrem
Czy wiedzieliście, że Essence ma także w swojej ofercie produkty do pielęgnacji twarzy? Ja nie i byłam wielce zdziwona jak zobaczyłam je na półce w mojej Naturze. Wzięłam na próbę, spróbowałam i przepadłam. Krosty giną, nie świecę się jak księżyc w nowiu i zmniejszyły się rozszerzone pory. Co ważne- nie podrażnia. Dla mnie super.



Co już znacie i jakie jest wasze zdanie.... chętnie poznam szczegóły:)


95 komentarze

  1. Powinnaś spróbować preparat do usuwania skorek od SH, też w nim przepadniesz, bo in faktycznie rozpuszcza te malutkie, a te grubaśne z którymi nic nie umiało sobie poradzić na moich paznokciach rozmiękcza na amen :). Ten tusz do rzęs muszę kiedyś wypróbować, wszyscy się nim zachwycają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam SH Deep Callous- ze skórkami robi cuda, ale zauważyłam, że też wysusza. Tusz z polecenia koleżanek- blogerek, tani więc warto spróbować:)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jeśli się nie mylę to te 239 zł. czy jakoś w tych okolicach.

      Usuń
  3. tonik z pudrem? ciekawe :D ja mam bardzo świecącą twarz niestety ;( myślisz, że pomoże? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Z przedstawionych przez Ciebie kosmetyków mam tylko puder sypki z Inglota. Niestety nie jestem zadowolona, mam wrażenie, że ciemnieje w ciągu dnia na mojej twarzy. Teraz używam tylko pudru bambusowego z Kryolana. Mam ochotę na wysuszacz z Sally Hansen. Jak zużyję mój Seche Vite to pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder nie jest niewidoczny, ale nie zauważyłam by u mnie ciemniał.

      Usuń
  5. Dosc eklektyczny zestaw, zaintrygowal mnie ten wysuszacz i lakiery

    OdpowiedzUsuń
  6. preparat do skórek z Wibo mnie nie oczarował a i ten tusz z Lovely jakoś źle działa na moje rzęsy, zaczęły wypadać ;/ a miałam długie i gęste do tej pory....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie musiał- coś co pasuje mnie, nie musi pasować innym:)

      Usuń
  7. Zainteresowałaś mnie Sally Hansen (też nieustannie szukam ideału) i eliksirem z Wibo, właśnie mam wybór odżywki na tapecie, także pewnie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  8. baardzo lubię ten tusz i muszę spróbować tego eliksiru z Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kuszą mnie te kuleczki. ;>

    OdpowiedzUsuń
  10. ja planuję kupić meteoryty, ale nie wiem czy 01 czy 02. Używałaś może którą z tych wersji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam obydwie i osobiście wolę 02 bo są cieplejsze- nawet zimą jak jestem blada to dobrze wyglądają, ale w ogóle to najbardziej lubię 03.

      Usuń
    2. Trudny wybór z tymi meteorytami, ale przyjrzę się 02. Dziękuje Ci za pomoc ;)

      Usuń
  11. Nie znam żadnego z tych kosmetyków, ale ten róż rozświetlający mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na kuleczki bym się skusiła, ale niestety nie dla mnie taka cena ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ochotę na ten żel z Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Collection Shimmer Shadres bardzo mnie ciekawi, możesz zdradzić nam tajemnicę, gdzie go kupiłaś ? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kontynuuj tę serię, kontynuuj :)

    ja już kilka razy wahałam się nad kupnem pudru sypkiego, zawsze decydowałam się na taki w kamieniu. Kiedy skończę swój, muszę w końcu zmienić przyzwyczajenie :)
    Mam nadzieję, że w końcu wypróbuję modelki na własnych paznokciach- jestem ich taaaka ciekawa (neon bez podkładu? marzenie!).
    Poprosiłabym oddzielną recenzję tego eliksiru z Wibo- stosuje się go samodzielnie? jako bazę? wysycha na mleczną powierzchnię jak NailTek? Może nie warto wydawać pieniędzy na zagraniczne cuda, skoro rodzima marka się postarała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szerszą recenzję jeszcze poczekam, ale w skrócie. Jest mleczny ale w przeciwieństwie do NT wysycha z połyskiem. Ja go stosuję jako bazę pod wszystkie lakiery, nawet te barwiące i nic nie przepuszcza. Przez to, że jest mleczy idealnie nadaje się pod wszelkie pastelowe kolory i neony:)

      A neony MO są idealne:)

      Usuń
    2. w takim razie: kończę NailTeka i testuję Wibo. Lubię żółtki, one lubią barwić płytkę, a z kolei NailTek lubi przpuścić kolor. A ja zabarwionych paznokci nie lubię...

      Usuń
    3. U mnie NT puszczał niektóre niebieskie i zielone lakiery, teraz nie mam problemu a i koszt niewielki.

      Usuń
  16. Bardzo lubię produkty Under Twenty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z uwagi na wiek nie zwracałam na nie uwagi, ale muszę zobaczyć co tam jeszcze ciekawego mają w swojej ofercie:)

      Usuń
  17. Miałam na oku słynny Seche Vite (o dziwo jeszcze go nigdy nie używałam), ale zaintrygowałaś mnie tym wysuszaczem. Mam już dość tego z Golden Rose, którego używam.;/

    OdpowiedzUsuń
  18. jeden z lepszych tuszów do rzęs:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nad Insta-Dry i sypkim pudrem Inglota zastanawiam się już od dawna. Chyba czas przestać myśleć tylko wydać pieniążki :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Maniu jak zwykle kusisz ;) az dzis wejde na ebay w poszukiwaniu sally hansen ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On nie jest jakiś makabrycznie drogi, więc możesz spokojnie poszukać w Rossmanie lub SP- tam jest nawet tańszy jak w Ross:)

      Usuń
  21. mi ten tonik Essence nie przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszcze nie wypróbowałam z Wibo tej odżywki i preparatu do usuwania skórek, bo nie chcę przerywać kuracji Nail Tekiem i porzucać mój ulubiony usuwacz skórek z SH, ale chyba będę musiała wypróbować! Nie spodziewałam się, że Wibo może mieć tak dobre tego typu preparaty :)
    A to masełko Inglota dostałam podczas zakupów i ja i rzeczywiście również jestem z niego zadowolona! Zapach tylko mógłby być przyjemniejszy :)
    Co do wysuszacza z SH - zaciekawiłaś mnie, aczkolwiek trudno mi będzie zrezygnować z mojego ukochanego GTG:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to też było wielkie zaskoczenie ale miałam paznokcie w tak złym stanie, że chciałam spróbować.

      Ach.... to Ty pisałaś o tym masełku a nie Karotka:)

      Usuń
  23. Insta dri mam w planie zakupowym:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Maniu kusisz, oj kusisz tymi swoimi 12 wspaniałymi :]
    SH na pewno wypróbuję, bo jeszcze go nie znam, no i tonik essence to dopiero zaskoczenie :) Chcę go.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tonik to i mnie mile zaskoczył, naprawdę ciekawy produkt:)

      Usuń
  25. I pomyśleć, że nic nie miałam z twoich wspaniałych ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jedynie co posiadam to tusz Lovely i jak na razie jest moim nr 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ten przyśpieszacz musi być fajny, nie mialam go... ;C

    OdpowiedzUsuń
  28. też uwielbiam tą maskarę :) fakt że trochę szybko wysycha ale za 9 zł opłaca się ją kupować bo efekt jest wow :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam już, że szybko wysycha, ale nieważne i tak ja lubię:)

      Usuń
  29. Też mam ten wysuszacz SH i go uwielbiam!! Kończę już drugą butelkę i uważam, że jest dużo lepszy od essie good to go.
    Właśnie się czaję, żeby kupić kolejną butelkę ale mam jeszcze trochę nieszczęsnego GTG którego chcę się już pozbyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że jest lepszy- nie ściąga i nie glucieje po trzecim użyciu;)

      Usuń
  30. niestety nie miałam niczego co pokazałaś

    OdpowiedzUsuń
  31. zaintrygował mnie ten krem BB

    OdpowiedzUsuń
  32. powiem Ci, że jak klikałam w zdjęcie to miałam ciut obawy, serce w gardle i takie tam inne duperele
    na szczęście wśród powyższych nie ma lakierów piórkowych uff ufff XD póki co pula minusików bez zmian

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff... nie wiem jak dałabym radę żyć z kolejnym minusem u Ciebie:P :)

      Usuń
  33. bardzo zainteresowałaś mnie tymi wibowymi specyfikami, już wiem po co sięgnąć,by poprawić moje paznokcie

    OdpowiedzUsuń
  34. bardzo bardzo, ale to bardzo chciałabym się "wczytać" w masło z Inglota ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu, zużyłam już kilka sztuk więc mogę się wypowiedzieć:)

      Usuń
  35. ten róż wygląda zachęcająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. hm ten przyśpieszacz wysychania mnie kusi! a meteorytki co prawda mam klasyczne ale są super!

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam Insta Dri, ale jakoś nie polubiłam go - w przeciwieństwie do Good To Go, bez którego nie wyobrażam sobie malowania paznokci :)

    Na pewno zakupię eliksir Wibo, bardzo mnie zaintrygował, zwłaszcza, że stan moich paznokci nie jest niestety idealny...

    A meteorytu Pucci cudne! Mnie ich brakuje w kolekcji, żałuję.

    snowquee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puccinki przeszły jakoś bez echa, to chyba jakaś bardzo krótka edycja była.

      Usuń
    2. Bardzo krótka i dostępna tylko w niektórych perfumeriach, ja się zgapiłam i było już za późno... Ja uwielbiam meteoryty w każdym wydaniu :)

      snowqueen

      Usuń
    3. Ja również poza tymi białymi, które wypuszczone były na Azję- źle w nich wyglądam:(

      Usuń
  38. oj kusisz tym lakierem Sally Hansen, też się nad nim zastanawiałam :P ale chyba jednak zainwestuję w top od Essie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Tonik z pudrem jest dla mnie nowością:) Po raz pierwszy spotykam się z tym produktem. Cieszę się, że uspokaja Twoją skórę. Moja również kaprysi, w związku z tym chętnie sięgam po kosmetyki, które ograniczają ten problem.

    Ostatnio zauważyłam, że wysuszacz Sally Hansen zbiera pozytywne opinie. Muszę rozejrzeć się za tym produktem, ponieważ jest łatwo dostępny w porównaniu z SV.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie spotkałam z takim produktem w ofercie innych firm, tym chętniej sięgnęłam po ten specyfik:)

      Usuń
  40. z tych rzeczy miałam tylko tusz do rzęs, a w zasadzie ciagle mam, bo to mój ulubieniec już od dłuższego czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Zaciekawiłaś mnie maskarą :) Gdzie można ją dostać Ross czy SP?

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja do skórek polecam preparat Afrodita, działa jak marzenie! Wcześniej miałam z Lovely i niestety nie sprostał nawet najmniejszym skórkom.
    Z Twojego zestawienia znam jeszcze Inglot i potwierdzam wszystkie ochy i achy na jego temat, nie miałam chyba lepszego pudru sypkiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie produkty typu Wibo określenie "usuwają skórki" mają nad wyraz- nie usuwają tylko zmiękczają by można je było odsunąć patyczkiem i jedne robią to lepiej a inne gorzej.

      Usuń
  43. na maskarę bym się pokusiła :) ciekawie brzmi ten tonik z pudrem - nie słyszałam o nim wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam ten wysuszacz z SH i również go uwielbiam. Teraz akurat używam Seche Vite, ale jak mi się skończy (lub stężeje do tego stopnia, że nie będzie się go dało używać) na pewno do niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  45. Ale fajny post! :))
    Kilka ulubieńców świetnie sprawdza się też u mnie, a reszta intryguje :)
    W masełko Inglota i buteleczki z Wibo zainwestuję w ciemno :)
    Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się tylko dowiedzieć czy maselko można kupić czy jest tylko jako gratis do zakupów.

      Usuń
  46. ja polubiłam tą maskarę ;) a spróbowałabym lakierów i kremu bb ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ej, ja też kilka razy polecałam top SH :P
    Powiem Ci jeszcze, że dojechałam do połowy pierwszej butelki i mi się jednak zglucił. Ale mimo to kupiłam następną, nie znam lepszego topo-wysuszacza :)

    P.s. Zapominam ciągle - bo nie wiem czy wiesz - pięć pustych lushowych słoiczków można wymienić na świeżą maseczkę, więc zbieraj śmieci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Lush mi wspominałaś, mam już prawie trzy pyste wiec pewnie do kolejnych zakupów w Londynie się uzbiera:)

      Usuń
  48. a nuż, nie nóż - bo to nie o kuchenny chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja również ostatnio sięgnęłam pounder20, pomimo tego, że już nie jestem under 20 i jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  50. Muszę wypróbować ten preparat do usuwania skórek z Wibo...dużo dobrego o nim słyszałam :) A modelkowych lakierów to ja Ci bardzo zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Oczyszczający tonik z pudrem :O Musze go mieć! Pozostałe kosmetyki też świetne:))

    OdpowiedzUsuń
  52. Wiele osób nienawidzi żeli z Under20, ale ja bardzo lubię ten do cery wrażliwej. Jest świetny i dzięki niemu już nie pojawiają się zbyt często jacyś nieprzyjaciele :)

    OdpowiedzUsuń
  53. O proszę! Przyczyniłam się nieświadomie do uświadomienia Mani :)) I to w temacie paznokciowym :)) Ale fakt, to masełko łatwo pomylić z wazeliną czy masełkiem do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Uwielbiam tusz Lovely:) piękne te lakiery zaciekawiły mnie:)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.