LONDYŃSKIE ZAKUPY....

Jestem, wróciłam... cała, ale nie do końca zdrowa. Londyn dał nam się mocno we znaki jeśli chodzi o pogodę- przez pierwsze trzy dni b...


Jestem, wróciłam... cała, ale nie do końca zdrowa. Londyn dał nam się mocno we znaki jeśli chodzi o pogodę- przez pierwsze trzy dni było ok. 8 stopni, potem temperatura rosła, ale nadał było nie za ciepło, do tego deszcz i wiatr.... nie doceniłam tamtejszej aury i zabrałam za mało ciepłych rzeczy, przez co chodziłam ubrana na cebulę (dosłownie 7 warstw jak nic a i tak mocno wymarzłam). Oprócz zwiedzania robiliśmy także zakupy (bo co innego robić jak pada deszcz)- na nasze nieszczęście w okolicy, gdzie mieszkaliśmy były świetnie zaopatrzone drogerie (skupiałam się głównie na markach niedostępnych w Polsce) oraz ogromy TK Maxx, niestety nie dotarłam do KIKO, bo mąż się rozchorował i dwa ostatnie dni spędziliśmy bardzo stacjonarnie.

Niemniej jednak to co chciałam kupiłam, mimo że musieliśmy się mocno ograniczać, bo wymogi bagażowe (10 kg z podręcznym) nam nie pozwalały na fikanie a i tak Wam powiem, że na lotnisku czułam się jak lakierowy przemytnik- sama byłam zdziwiona, że woreczki strunowe tyle wytrzymują;P

Czas na rachunek sumienia:)

Lakiery... wiadomo, ich kupiłam najwięcej:) 





Kolorówka.... mniej jak lakierów, ale i tak sporo:)



Pielęgnacja.... w Lush'u straciłam głowę:)


Sporo tego, ale na swoje usprawiedliwienie dodam, że (mała) część trafi w dobre ręce. 

96 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Jamapi wiesz, że ja o Tobie za każdym razem jak widziałam szafę Sleek myślałam.... oszalałabyś tam:)

      Usuń
  2. Jeny kochanego, ile cudeniek! <3 Te lakiery to chętnie bym Ci wszystkie zabrała! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz czekamy na różne kombinacje tych wszystkich lakierów na Twoich paznokciach. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą nie napisałam, ale strasznie Ci zazdroszczę tak dużego zestawy z Barry M. :-) Ile te lakiery kosztują stacjonarnie w UK?

      Usuń
  4. szczęka mi opadła. i zabrakło mi słów. i w ogóle wow! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zobaczyłam zdjęcie gromadki Barrych to mi serducho ścisnęło :D Cudowne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo! zazdroszczę Ci strasznie! ja bym od razu kupiła cała pastelową serię modeles own... ;D ile masz barry m, ale super :)) czekam na swatche niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pastele są super, niestety nie miałam styczności wcześniej z MO, więc bałam się kupować w ciemno.

      Usuń
  7. Za takie lakiery warto zostać przemytniczką :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wiadomo, co niedostępne na co dzień zawsze kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne kolory z Barry M. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wlasnie wspominajac moja wizyte w Londynie pomalowalam wczoraj paznokcie Barry M Coral, uwielbiam ten lakier!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie piękne lakiery ! Wybrałaś same cudeńka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wooow! Same cuda! Chcę! :P

    OdpowiedzUsuń
  13. JAkieeeeee Pieknosci :D:D:D:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Aż zaniemówiłam :o Chociaż sądzę, że gdyby udało mi się kiedyś wybrać do Londynu, to zabrałabym tylko podstawowe rzeczy, żeby móc kupić jak najwięcej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wzięłam podstawowe rzeczy, ale wymogi bagażu podręcznego są nie do przeskoczenia.

      Usuń
  15. pewno dorzuciłaś kilka lakierków do podręcznego TŻ? przyznaj się :D
    żelki od BarryM sa fajne więc czekam na pokaz :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TŻ i dziecko przemycali razem ze mną... nie mieli wyjścia;P

      Usuń
  16. ten brokatowy, czarno-biały top wygląda apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię lakiery Barry M,czekam na pokaz:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem ciekawa tych lakierów... :)

    OdpowiedzUsuń
  19. podejrzewam, że gdy wrócę z Londynu w sierpniu, moje łupy będą wyglądały podobnie :D Pamiętasz może ceny Barusiów i Lusha? : )

    OdpowiedzUsuń
  20. dobrze, że cała wróciłaś szkoda że pogoda nie dopisała :(
    o paaanie ile lakierów :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Same cudeńka, przygarnęłabym wszystkie :) Szkoda tylko, że po za zakupami pogoda Ci nie dopisała :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale lakierów!!!Zabrałabym wszystkie!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak ja się cieszę, że wróciłaś :)))
    Widzę, że czeka mnie uczta dla oczu i duszy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale piękne kolory tych lakierów :D Te z Barry M jak dla mnie najładniejsze :D Chciałabym kiedyś pobuszować po londyńskich sklepach :)

    OdpowiedzUsuń
  25. w Lush w Anglii pracuje moja znajoma, przydałoby się ją odwiedzić i coś zakupić bo słyszałam że ich kosmetyki są mega!

    OdpowiedzUsuń
  26. ale zazdroszczę lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  27. oj tak, lakierów sporo :-) ale tego mogłyśmy się po Tobie spodziewać hihi

    OdpowiedzUsuń
  28. Już za niedługo też porobię w Londynie niezłe zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Zazdroszczę Ci tych nabytków! A masz w Londynie jakieś sprawdzone lokum? Bo chętnie i ja wybrałabym się do tego miasta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkaliśmy u znajomych, którzy w tym czasie byli na wakacjach we Włoszech, więc nic Ci nie mogę polecić.

      Usuń
  30. zaszalałaś :) zazdroszczę strasznie :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajnie, że już jesteś.
    Czekam teraz na dużą, kolorową dawkę barry m :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ojjj chciałabym te wszyściutkie lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zakupy ekstra! Ale czy to MO Pink Punch? Po co, jak dotąd jesteś na nią jedyną chętną w moim rozdaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ile tu fajności masz :) Kurcze sama takie chcę;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetne... ZAZDROSZCZĘ :) I czekam na posty z tymi lakierami BarryM

    OdpowiedzUsuń
  36. ależ ci zazdroszczę tego peelingu do ust! ciekawość mnie zżera :) czekam na recenzję.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tak smaczny, że nie mogę się opanować by go nie zjeść:P

      Usuń
  37. zielony Barry i różowa tekstura najładniejsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Wow, świetne zakupy! Przyjemnego malowania ;) Sama naprawdę nie widziałabym od którego koloru zacząć...

    OdpowiedzUsuń
  39. na widok tych lakierów ,aż się ślinię :P przepiękne, nie mogę doczekać się swatchy!

    OdpowiedzUsuń
  40. ach te ograniczenia wagowe... mogliby troche podwyzszyć te limity... nie sadzicie?

    OdpowiedzUsuń
  41. :D jest post, jest post- Mania wróciła! hurrra!

    biało-czarny glitter od razu wpadł mi w oko.

    A propos limitów objętościowych- nie zapomnę jak na moich oczach flakonik perfum Calvina Kleina poszedł do kosza... ;.;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za ból... mnie tylko pozbawili słoiczka z pastą Green Thai;(

      Usuń
  42. W lushu każdy straci głowę:) super zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Rany Boskie, ile lakierów Barry M! Ale sama je uwielbiam i też niedługo ich nakupuję hihi :>>

    OdpowiedzUsuń
  44. cudne lakiery nabyłaś :) pewnie sporo kosztowały.. :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Gelly Barry M <3 Przygarnęłabym wszystkie :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Jejj.. Jakie świetne zakupy! :) I te lakiery! Pozytywnie zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. no nieźle poszalałaś : o ale w końcu wróciłaś! <3 czekam na lakierowe posty z niecierpliwością :>

    OdpowiedzUsuń
  48. barrysie *_* zazdraszczam. szczęściara z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Wszystkie są piękne, ale najbardziej rzucił mi się w oczy ten czarno-biały, którego etykiety nie widzę. Chodzi za mną taki już od dawna, ale albo nie mogę na niego trafić, albo brakuje mi funduszy, albo zapominam. Naprzemycałaś tych cudów, teraz tylko siedzieć i malować paznokcie, każdy innym, bo tutaj wszystkie umieramy z ciekawości, jak przedstawią się na płytce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarno- biały top to seventeen, marzyłam o takim od dawna:)

      Usuń
  50. Boże Święty! Maniu! Aż mi się oczy zaświeciły! Ile pięknych Barry M, zwłaszcza te z serii Gelly :)

    Catastrophe Cosmetic uwielbiam, to chyba najepsza maska świata! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje drugie opakowanie tej maski- jest super i działa cuda:)

      Szkoda, że Lush nie ma w Polsce:(

      Usuń
  51. aaaaaa!!!! ale cuuuda :D zazdraszczam ;p

    OdpowiedzUsuń
  52. jakie piękne lakiery dorwałaś *_*

    OdpowiedzUsuń
  53. zazdroszczę lakierów, szczególnie tych brokatowych *.*

    OdpowiedzUsuń
  54. Wróciłaś! Ile wspaniałości, aż oczopląsu dostałam :) Podłącz pod prąd wszystko bo się zjawię i Ci zabiorę ;P

    OdpowiedzUsuń
  55. solidne zdobycze, ja bym pewnie na kolorówkę zerkała...

    OdpowiedzUsuń
  56. Ile lakierowych cudeniek :)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.