TOP 5 LAKIERÓW NAWIERZCHNIOWYCH wg Mani

Jak już nieraz mówiłam mój manicure i pedicure bez użycia topu nie istnieje, jego użycie traktuję jak postawienie kropki nad "i" ...

Jak już nieraz mówiłam mój manicure i pedicure bez użycia topu nie istnieje, jego użycie traktuję jak postawienie kropki nad "i" czy przecinka przed "że", dlatego w dzisiejszym poście chciałam Wam przedstawić moją piątkę najlepszych lakierów nawierzchniowych, wybranych spośród kilkudziesięciu, które miałam okazję używać. Chciałam w tym miejscu zaznaczyć, że jest to mój subiektywny ranking. 



W mojej ocenie nie biorę pod uwagę przyspieszania wysychania (lakiery, które używam same w sobie schną szybko) oraz przedłużania trwałości (zbyt często zmieniam kolor, by mogły się pojawić odpryski czy wycierki). Natomiast bardzo sobie cenię topy, które nadają wysoki połysk (z tym połyskiem to takie moje zboczenie), są odporne na zarysowania i mają szybkoschnącą formulę. Kolejność przypadkowa;)

Inglot Fast Drying Top Coat (21 zł./ 15 ml)
Pisałam o nim ostatnio osobny post (do poczytania tutaj), bo sobie mocno na to zasłużył zużytymi kilkunastoma buteleczkami. Niezastąpiony, najlepszy, najukochańszy od kilku lat. Wspaniale nabłyszcza, szybko wysycha, nie rysuje się. Z biegiem czasu nieco gęstnieje w słoiczku, ale w tak znikomym stopniu, że można go zużyć do samego końca. Dla mnie ideał.


Revlon Colorstay Top Coat (35 zł./ 15 ml)
Świeży nabytek, ale już na tyle stary, że mogę wyrazić o nim swoją opinię. Rzadki, szybkoschnący, nadaje piękny połysk, nie rysuje się. Mam połowę opakowanie i nie zauważyłam zmiany konsystencji. Jakbym się miała do czegoś przyczepić, to do pędzelka, który jest szeroki (w przypadku topów wolę cienkie- są precyzyjniejsze) i bardzo nierówno przycięty.



Inglot Diamond Top Coat (26 zł./ 15 ml)
Wspaniale nabłyszcza, jest odporny na zarysowania, niestety dość długo schnie. Używam go głównie na drugi dzień od malowania (jak nie mam czasu na nałożenie topu w tym samym dniu) lub jako odświeżenie manicuru. Konsystencja rzadka i nie zmienia się z biegiem czasu.



OPI RapiDry Top Coat (ok. 70 zł./ 15 ml)
Świetny przykład tego, że droższy nie znaczy lepszy. Ładnie nabłyszcza, bardzo szybko wysycha, niestety ma tendencję do rozpuszczani niektórych lakierów kolorowych (również OPI) - po pociągnięciu pędzlem zostają prześwity płytki. Na początku konsystencja rzadka, w połowie opakowania (wersja mini)- mocno gęstnieje, nie sprawdzałam czy taka sama sytuacja jest w przypadku wersji pełnowymiarowej i pewnie nie sprawdzę- wysoka cena bardzo skutecznie hamuje moją ciekawość. Nie jest to top idealny, ale ze stajni OPI najlepszy:)



Nail Tek Protection Plus III (ok. 35 zł./ 15 ml)
Mój najnowszy nabytek, który miałam okazję stosować dopiero trzy razy, więc myślę, że na dokładną opinię jest jeszcze za wcześnie, tym bardziej, że należy od do mojej miesięcznej kuracji Nail Tek- za 4 tygodnie napiszę coś więcej. Wrażenia po pierwszych użyciach? Pięknie błyszczy nadając paznokciom żelowy wygląd, jest odporny na zarysowania i błyskawicznie wysycha. Ma idealną konsystencję i dobrze wyprofilowany pędzelek.



Wszystkie powyższe topy używam naprzemiennie i jak pewnie same dobrze wiecie, nie ma w tej kwestii ideałów. Warto jednak dopasować top to swoich oczekiwań i na pewno nie kierować się zasadą "drogie to dobre", bo w tym wypadku (i innych także) to się nie sprawdza.

Mam nadzieję, że mój post okazał się przydatny. Macie jakieś swoje typy w kategorii lakierów nawierzchniowych?

71 komentarze

  1. w celu sprostowania to Inglot Diamond Top Coat kosztuje 26 zł. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I nie ma tu seche ani poshe? no no
    Ja używam tych dwóch, a nailtek przy nich jest słaby :P

    OdpowiedzUsuń
  3. mogłabyś coś powiedzieć o tym czy rozpuszczają farbę z ozdób np często bulion jest pokrywany farbą i kiedy nakładam top cała farbka spływa a bulion staje się srebrny a nie kolorowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lata temu nakładałam bulion zielony i przykrywałam go topem Inglot Fast Drying i nic mu nie zrobił, o innych się nie wypowiem.

      Usuń
  4. Ale miałaś Seche? Bo niezależnie od kwestii wysuszania (a jest megaszybki) to najwięcej ochów i achów za lustrzaną taflę i połysk miałam zawsze po użyciu Seche :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw miałam wersję mini, która ściągała mi lakier na końcówkach. Wyczytałam gdzieś, że tak mają maluchy, więc kupiłam pełnowymiarowe opakowanie i niestety było tak samo... co to za top, po którym pazury wyglądają jak po tygodniu noszenia. Pogodziłam się z tym, że ten top nie jest dla mnie (może to kwestia kształtu moich paznokci?), chociaż wiem, że wiele osób go zachwala.

      Usuń
    2. A, rozumiem - mi też kurczy końcówki. Poshe zresztą też :). Ale i tak kupiłam drugą flaszkę SV i zamierzam przetestować sposób z pomalowaniem wolnego brzegu, mam nadzieję, że to coś da!

      Usuń
    3. Poshe też, jakby bliźniakami były;P Czytałam kiedyś na jakimś forum, że kurczenie może wynikać z kształtu paznokci i w przypadku tych migdałowych i okrągłych tego problemu nie ma. Jak jest nie wiem, bo okrągłych nigdy nie miałam. Próbowałam też Seche rozcieńczyć, ale dalej było tak samo:(

      Usuń
    4. mam właśnie seche i nie jest doskonały... inglota wpisuję na listę - trzeba doceniać to co nasze, poslkie :)

      Usuń
  5. Nie używam, nawet nie wiedziałam że oferta jest tak szeroka. Lubię odżywki OPI :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten top coat z OPI i mam dokładnie takie same wrażenia względem miniaturki. Ja polubiłam się z Essie Good To Go i Seche Vite. Ciekawi mnie jeszcze ten Twój Inglot i polecany przez niektóre dziewczyny Poshe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OPI pełnowymiarowe ma dla mnie zaporową cenę, więc wolę od czasu do czasu kupić mini. Czy Essie GTG też tak szybko Ci gęstnieje, bo ja miałam wrażenie, że on mi gęstniał już od samego patrzenia na niego;)

      Usuń
  7. Ja używam Essie GTG ale już na pewno go nie kupię bo szybko gęstnieje, jak go wykończę mam w zapasie Seche Vite zobaczymy jak się będzie sprawował :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kupiłam ostatnio Inglota fast dry i już mi się on podoba :) I zadziwiło mnie to ile go było w butelce... po sam brzeg normalnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Inglota sama używam i lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Diamond Top Coat z Inglota lubię, ale ostatnio się zakochałam w Poshe:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Inglot po Twojej recenzji będzie moim przyszłym zakupem :)
    Pozdrawiam, M

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używałam żadnego :D moim numerem 1 jest Top Coat EuroFashion :)ale czekają na mnie w zapasach inne utwardzacze do testów np China Glaze ( jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi OPIk bardzo przypasował, ale od lat jestem wierna Seche Vite- przynajmniej połowę tańszy ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. ja obecnie używam Essie Good To Go i jestem z niego niezmiernie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Długi czas używałam Inglota, potem Sally Hansen InstaDri. Niedawno przerzuciłam się na Seche i Poshe - raczej tak już zostanie. I - uwaga! - mi nie ściąga końcówek. Może dlatego, że ja bardzo lubię taki efekt wytarcia brzegu i byłbym autentycznie zachwycona.
    OPI to jakaś porażka, za każdym razem odbija pościel :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele czytałam o tym InstaDri, więc będę musiała kiedyś spróbować. Co do tego ściągania to jest chyba wyliczanka- jednym ściąga, innym nie;P
      Ten OPI nie jest zły, ale klasyczny Top Coat to dopiero bubel:(

      Usuń
  16. Dla mnie bardzo przydatna notka. Zwłaszcza, że właśnie poszukuję czegoś dobrego :) Teraz tylko trzeba wyczarować pieniążek i wyskoczyć do sklepu :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zużyłam już 3 butle sally hansen insta dri z pędzelkiem (byłby idealny gdyby 1/4 która zostaje nie gęstniała), i jedna z pipetką. Parę dni temu kupiłam Inglota dry&shine z pipetką i niestety poodbijana kołdra, odpryski na drugi dzień... zobaczymy jak się sprawdzi z lakierem inglota... dalej szukam ideału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tego Inglota z pepitką- jakoś nigdy mnie nie zaciekawił, na tyle bym chciała go kupić.

      Usuń
    2. ja się skusiłam, bo wykończyłam sally hansen (bądź ona wykończyła mnie) :) i chciałam spróbować czegoś innego... narazie jestem na nie, zobaczymy z czasem... szukam czegoś co ładnie utwardzi lakier, nada połysk i sprawi że troszkę szybciej warstwy wyschną...

      Usuń
  18. Ooo, nie wiedziałam, że revlon ma w ofercie takie cudo. Ingloty i opi znam, bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od niedawna, to jakaś nowa seria lakierów, w której jest też top i baza.

      Usuń
  19. Ja zawsze używałam nail teka na wierzch, ale dzisiaj stała się tragedia. Zostało mi mniej niż pół buteleczki. Jak zwykle pomalowałam nim paznokcie na lakier, który był już całkowicie suchy. Zawsze po 15 minutach mogłam już wychodzić. Co się okazało? Nail tek zamienił się w gluta przez co przed dobre 3 godziny mogłam tam sobie zdzierać cały lakier ;/ Nie mam pojęcia co się z nim stało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, chcesz przez to powiedzieć, że mojego Nail Teka też to czeka? Buuuu:(

      Usuń
  20. Ja teraz testuje jeden szybkoschnący z Revlona i póki co nie mam ochoty go zmieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba skuszę się na tego Inglota, jak tylko skończy się mój top z Essence:)

    OdpowiedzUsuń
  22. SV ściągał lakier i gęstniał.
    Essie GTG ściągał lakier i gęstniał.
    Essence lakier nawierzchniowy z serii Better Than Gel Nails, Base Sealer dojechałam do połowy buteleczki i oddałam koleżance, ale nie mogłam na niego narzekać, robił to, co miał robić.
    Teraz od niedawna używam Sally Hansen Insta Dri i jestem bardzo zadowolona, jednak na opinię za wcześnie, bo przydałoby się skończyć choć jedną buteleczkę.
    A Inglot Fast Drying to absolutny must have, bez niego nie zabieram się do żadnego mani :))
    Każde mani kończę tym Inglotem, później warstwa wysuszacza i na koniec Sally Hansen Dry Kwik i tym samym mam błysk i ekspresowo suche mani.
    Nie wiem czy to prawidłowo(liczę na skorygowanie) i wiem, że to sporo warstw, ale nigdy mnie ten schemat nie zawiódł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę nic korygowała, bo jak Ci pasuje to nie ma co tego zmieniać:)

      A jaki wysuszacz jeszcze kładziesz na tego Inglota?

      Usuń
    2. Aktualnie od jakiś 2 tygodni to Sally Hansen Insta Dri i na razie jest bardzo ok. Ale to nie jest ostatnie moje słowo, bo na 100% wypowiem się jak zużyję całą buteleczkę :))

      Usuń
  23. Mam ten diamentowy z Inglota i u mnie odpada.. Głównie za to że nie powoduje szybkiego schnięcia lakieru. Ale za to pazurki pięknie się błyszczą :P ten fast drying mnie zainteresował :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli potwierdza się to, co napisałam i błyszczy faktycznie pięknie;)

      Usuń
  24. Uważam że najlepszy jest Essie Good To Go, w połączeniu z kropelkami inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam ogromny problem ze znalezieniem idealnego dla mnie bezbarwnego lakieru - albo mi za szybko gęstnieją, albo rozpuszczają lakier. Staram się znaleźć coś takiego w granicach 15 zł, ale to chyba graniczy z cudem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inglot jest raptem 6 zł droższy, ale jak masz ściśnięty budżet to może poszukaj coś w ofercie Essence- ja nie używałam, ale wiele osób sobie chwali.

      Usuń
  27. Ja zaczęłam testować Essie good to go, ciekawe jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa jak się sprawdzi u Ciebie, ja go nie polubiłam.

      Usuń
  28. A mnie po raz kolejny zainteresowałaś tym Inglotem Fast Drying :) Nie polubiłam się z ich lakierami, ale może na ten Top się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Wielkie dzięki za tego posta! Muszę wypróbować inglota fast drying :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Na pewno się skuszę na fast drying:))

    OdpowiedzUsuń
  31. ja używam naprzemiennie Essence Studio Nails Better Than Gel Nails Top Sealer i Kiko Gel Look Top Coat, żaden z nich nie jest absolutnym ideałem, ale są najlepsze ze wszystkich jakich używałam. Bardzo mnie zainteresowałaś tym pierwszym Inglotem, poważnie się nad nim zastanowię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam tego Essence, ale nie powalił mnie na kolana i nie kupiłam drugiego słoiczka. Z KIKO nie miałam przyjemności obcować:P

      Usuń
  32. Żadnego z przedstwionych przez Ciebie topów nie używałam. Ciekawa jestem nowego Revlonu oraz koniecznie muszę wypróbować coś z Nail Teka. Ja mam dwóch ulubieńców: Revlon No Chip Top Coat oraz Akrylowy Utwardzacz od Paese.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja bardzo lubię te z Golden Rose - gel look ze względu na to, że nie rozmywają wzorków :)

    OdpowiedzUsuń
  34. chyba kupię na początek Inglota :D

    OdpowiedzUsuń
  35. ten inglotowy muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  36. O Inglocie czytałam już na nie jednym blogu i póki co żadnej negatywnej opinii, oznacza to więc, że prędzej czy później będę musiała go wypróbować. Mam nadzieję, że z zabezpieczaniem zdobień farbkami akrylowymi również sobie poradzi :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. pomogła mi ta notka, bo pierwszy raz zabieram się za zakup top coat, do tej pory nie czułam potrzeby, normalnie średniowiecze u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam mnóstwo tego typu preparatów, ale jak do tej pory nic nie przebiło SV. Początkowo ściągał końcówki, ale po kilku próbach nauczyłam się go nakładać i jest idealnie :) Paznokcie gładkie jak szkło :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja z kolei mam ten z Golden Rose (Quick Dry Top Coat) i jestem strasznie niezadowolona. Rozmywa i robi smugi, do tego wcale nie przyspiesza wysychania, jednym słowem beznadziejny... W Twoim zestawieniu brakuje mi jeszcze Seche Vite, podobno jest najlepszy, jestem ciekawa jakie byłoby Twoje zdanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Chyba następny jaki kupię będzie INGLOT :) Cenowo mi pasuje i z Twojej opinii wynika, że się z nim polubię :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pierwszy raz widzę top z Opi!

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.