NIELAKIEROWO: INGLOT SPARKLING DUST, ROZŚWIETLACZ DO TWARZY I CIAŁA #01

Firma Inglot wypuszcza na wiosnę kilka nowości, w tym kosmetyk, który jest bohaterem dzisiejszego posta czyli INGLOT Sparkling Dust - rozśw...

Firma Inglot wypuszcza na wiosnę kilka nowości, w tym kosmetyk, który jest bohaterem dzisiejszego posta czyli INGLOT Sparkling Dust - rozświetlacz do twarzy i ciała 01... jak znalazł, jeśli chcemy nadać blasku naszej twarzy po zimie;) 


Kosmetyk zamknięty jest w okrągłym, plastikowym, zakręcanym słoiczku z sitkiem- typowym dla pudrów sypkich plus gąbeczka (bardziej ozdobna niż użytkowa). Z przodu znajduje się biały napis Inglot, po drugiej stronie nazwa i numer produktu, numer seryjny, gramatura (2,5g) oraz informacja, w jakim czasie produkt należy zużyć od otwarcia (w tym przypadku jest to 18 miesięcy). Ingrediencji brak, są natomiast na kartoniku, w którym zapakowany jest słoiczek (skład na zdjęciu jest dobrze widoczny, więc nie będę go powielać). Cena takiego cacuszka to 39 zł. (dostałam go w prezencie, więc jeśli się mylę, to mnie poprawcie)



Rozświetlacz jest sypki i jak sama nazwa wskazuje służy do rozświetlania twarzy i ciała. Robi to naprawdę wyśmienicie, ale uwaga jest BARDZO mocno napigmentowany, przez co można sobie nim zrobić świecące kuku. Tym samym te 2,5 g są nie do zużycia przez jedną osobą w czasie podanym przez producenta- kwestią do zastanowienia będą wspólne zakupy, np. z koleżanką.

Puder ma kolor beżowy ze srebrnym pobłyskiem, co jest akurat plusem, bo nie robi z twarzy truposza. Pani w sklepie poradziła mi nakładać go palcem- u mnie się to nie sprawdza. Ja nakładam go pędzlem do rozświetlacza (Inglot 4SS) osypując najpierw z niego nadmiar produktu. 


Tak prezentuje się na twarzy.... 


Używacie rozświetlaczy? Co sądzicie o nowościach Inglot?

51 komentarze

  1. Jakoś tak mnie ta zima przytłoczyła, że ostatnio nie widuję się z rozświetlaczami, ale tak w ogóle lubię zapodać sobie trochę błysku.
    Natomiast nigdy za tego typu produktami nie rozglądałam się w Inglocie, ale widzę, że to z mojej strony wielkie niedopatrzenie. Twój egzemplarz robi na mnie bardzo pozytywne wrażenie.
    Szkoda tylko, że zazwyczaj są to produkty nie do zużycia i z tego względu ich nie kolekcjonuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inglot ma w swojej ofercie kilka świecidełek, ten rozświetlacz to propozycja na tegoroczną wiosnę- bardzo udana moim skromnym zdaniem. Nie do zużycia jest niestety - obdzieliłam nim siostrę i kuzynkę:)

      Usuń
  2. Niedawno zaczęłam używać rozświetlacza (głównie dlatego, że dostałam go w prezencie :)) Jednak nie sądzę bym mogła wydać na ten moment 40zł na tego typu produkt, już ciężko na podkład mi tyle wydać ^^ Ale kto wie może kiedyś... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny:) Lubię rozświetlacze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie wygląda na twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Za roświetlaczami nie przepadam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyjemny.:) Macałam go w Inglocie i gdyby nie to, że jestem wierna mojej Mary-Lou, to bym go przytuliła.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. No ładnie wygląda :) ja osobiście nie używam rozświetlaczy, bo mam tłusty ryjek, więc sam mi się świeci ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie u Ciebie wygląda! Ja niestety nie umiem się posługiwać rozświetlaczami i zawsze robię sobie to 'kuku' :(

    OdpowiedzUsuń
  9. jak dla mnie ten rozświetlacz jest idealny! Piękny połysk, baaaaardzo wydajny, bo wystarczy dać na mały opuszek palca, no i do tego ja bym go porównała do pigmentu z inglota nr 180 :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pięknie się prezentuje, jesteś śliczna, wiesz? :*

    OdpowiedzUsuń
  11. w tak małej ilości na buzi bardzo mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie wygląda na twarzy :))

    OdpowiedzUsuń
  13. wygląda bardzo ładnie ale pozostanę przy minerałach Lily Lolo :P

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurcze, nie zwróciłabym pewnie na niego uwagi w Inglocie a tu proszę, jaki piękny efekt. Używam rozświetlaczy w kremie i kamieniu, muszę mu się przyjrzeć, szczególnie że idzie sezon na tego typu błysk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie mam nic w kremie, zastanawiałam się nad Benefitem, ale chyba cena mnie mocno odstrasza.

      Usuń
    2. No fakt, cena zaporowa. Mnie odstrasza dodatkowo 6 miesięcy na zużycie. Mam mini miniaturkę, 4ml i w życiu jej nie zużyję w pół roku a co dopiero pełnowymiarowe opakowanie.
      Podobny do Benefita jest Skin79, też go bardzo lubię a cena dużo przyjaźniejsza ;)

      Usuń
  15. Nigdy nie używałam rozświetlacza, ale bardzo ładnie prezentuje się on na Twoim policzku :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie używałam rozświetlaczy, ale jak zobaczyłam ten produkt, to myślałam, że to mój sypki puder z inglota :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię kiedy rozświetlacz stapia się jak by ze skórą oraz z kosmetykami których używam pod nim(róż/bronzer). Nie wiem czy to wina światła czy taki ma on po prostu efekt ale dla mnie jest on za "wypukły" oraz wygląda jak odcięta smuga rozświetlacza. Sądzę, że to tylko zdjęcie z bliska a normalnie efekt jest zadowalający :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Genialny rozświetlacz:) Do tej pory miałam kuleczki rozświetlające i akurat są na wykończeniu:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam puder z Essence, który służy mi za delikatny rozświetlacz :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Macałam go wczoraj i wydał się fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chrzanić rozświelacz - śliczna jesteś! :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. piekny efekt! przy nastepnej wizycie w Polsce obczajam Inglotowskie rozswietlacze! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kocham rozświetlacze, ten jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Podoba mi się, może się na niego skuszę - choć na razie chcę jeszcze powykańczać moje obecne rozświetlacze :)

    OdpowiedzUsuń
  25. The Make Up looks really good on you!! :)

    www.look-scout.de

    OdpowiedzUsuń
  26. bardzo fajnie wygląda na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam 2 rozświetlacze i chyba starczą mi już do końca życia, więc niestety ale nie pali mi się do zakupu tego, chociaż pewnie jest lepszy..
    Mogłiby je mniejsze robić żeby się dało zużyć jakkolwiek ;))

    OdpowiedzUsuń
  28. J a ostatnio zakupiłam z firmy Manhatan i też fajnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kupiłam dokładnie ten sam co masz. zastanawiałam się nad wersją 02, ale jednak 01 bardziej mi się spodobała. nie ukrywam wszystkie 4 kolorki są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  30. Super się prezentuję. Jednym pociągnięciem pędzla można zupełnie odmienić codzienny makijaż. Twarz prezentuje się naturalnie i świeżo. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  31. ja go zmieszalam z pudrem matujacym i efekt jest super , bo chcialam kupic rozswietlajacy puder ale wzielam jednak rozswietlacz , i jestem zadowolona , szybciej razem zuzyje i ladniej sie razem prezentuja niz kladzione jako oddzielne wartswy

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.