ESSENCE NAIL ART, NAIL POLISH REMOVER ULTRA czyli zmywacz idealny

Do niedawna moim ulubionym zmywaczem do paznokci był zielony remover z Isany o zapachu migdałów , chociaż nie ukrywam, że niektóre ciemne l...

Do niedawna moim ulubionym zmywaczem do paznokci był zielony remover z Isany o zapachu migdałów, chociaż nie ukrywam, że niektóre ciemne lakiery stawiały mu opór. Potem przy okazji zakupów dostałam jako gratis kilka buteleczek zmywacza Maybelline NY Express Nail Polish Remover, który dawał radę nawet najbardziej zaciętym brokatom. Niestety nie jest dostępny w regularnej sprzedaży i kiedy kilka tygodni temu zdenkowałam ostatnie opakowanie- ruszyłam w poszukiwaniu niedrogiego ideału, co przy tak ogromnej ilości tego typu specyfików na rynku- jest nie lada wyzwaniem. Podczas zakupów w Naturze załadowałam do koszyka zmywacz Essence - Nail Art- Nail Polish Remover Ultra, który okazał się tak wspaniały, że teraz nie wyobrażam sobie zmywać paznokci czymś innym.


Od producenta:
Specjalnie opracowany silny bezacetonowy zmywacz, który szybko i łatwo usuwa z paznokci zdobienia i lakiery o intensywnych kolorach, wybiela przebarwienia na paznokciach, idealnie nadaje się do sztucznych paznokci, nawilża i ma delikatny zapach.

Skład:


Cena 6,99 zł/ 150 ml

Zawsze wydawało mi się, że zmywacze bezacetonowe są słabsze od tych z acetonem i  pewnie dlatego nigdy po nie nie sięgałam. Tu mój błąd- Essence zmywa wszystko bez najmniejszych problemów, dobrze radzi sobie z ciemnymi i jaskrawymi lakierami (jeden wacik wystarcza na jedną rękę) a do brokatowych emalii nie muszę używać folii. Nie wysusza płytki paznokcia i skórek, czy nawilża.... nie zauważyłam. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to do bardzo intensywnego zapachu- ale on przecież do wąchania nie jest;P  Jeśli jeszcze nie miałyście okazji go używać, to bardzo go Wam polecam- to tani i dobry produkt:)


Znacie, lubicie a może macie jakiegoś innego ulubieńca? 

63 komentarze

  1. ja ostatnio kupiłam sobie zmywacz dwufazowy z Delii, może jak go zdenkuję to sięgnę po ten z essence:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie używałam :) moimi ulubieńcami są zmywacze Sensique oraz żelowy zmywacz Donegal ( który właśnie testuję od kilku tygodni )

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubię Paris z Golden Rose. Dla mnie on jest zmywaczem idealnym, ale może kiedyś przy okazji przetestuję ten z Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wczoraj zakupiłam sobie dwufazowy zmywacz bez acetony z Delia. Niestety trzeba się nim troszkę pomęczyć, ale jakie było moje zdziwienie, gdy po zmyciu paznokci pojawił się piękny zapach :) W buteleczce śmierdzi zmywaczem, a po zmyciu lakieru jest piękny zapach :) jednak nie radzi sobie za bardzo z ciemnym lakierem, który niedawno zmyłam. Skuszę się na pewno na ten z Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest mój nr.1 do zmywania brokatów. Do lekkiego mami używam innych zapachowych, ale bez tego z Essence nie wyobrażam sobie zmywania JJ.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja wczoraj kupiłam jakiś zmywacz drogeryjni-o firmie nigdy nie słyszałam-ale zachęcił mnie tym, że ma pachnieć kokosem:) no i faktycznie tak jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy w te zapachy nie wierzę, ale kokos to miła niespodzianka:)

      Usuń
  7. Ja przekonałam się do migdałowej Isany i teraz tylko ją kupuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Isanę nadal bardzo lubię, ale ciemne lakiery zmywa topornie.

      Usuń
  8. Ja mam biedronkowy zmywacz z pompką, może kupię ten jak mój się skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Boję się po raz kolejny zdradzić zieloną Isanę, ale po Twoim opisie chyba jednak to zrobię :D.

    OdpowiedzUsuń
  10. Migdałowy Elegance. Kupuję kilka flach po 1,5 l i śpię spokojnie. Cudowna jest też Zoya z glicerynką, ale taki sam można samodzielnie w domku wymieszać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo i dobrze wiedzieć, na pewno przy najbliższej okazji okazji po niego sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hue hue hue, a nie mówiłam? :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio kumpela kupiła sobie zmywacz własnie od essence ale chyba inną wersję. Pani twierdziła ze pachnie jak brzoskwinie :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój ulubieniec jak dotąd to Zmywacz z PoloMarketu - Petite Fleur ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. też bardzo lubię ten zmywacz i też polecałam go u siebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie go kupię, mam ochotę go przetestować ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. muszę koniecznie go wypróbować- do tej pory moim numerem jeden był żelowy zmywacz mango z Donegala (jest delikatny, pięknie pachnie i nawilża), wcześniej korzystałam z Isany, przyszła pora na essence (żelek z Donegalu się kończy...! ale się wstrzeliłaś z postem!) ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. To mój ulubieniec :) Nie liczę ile już flaszek opróżniłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie kończę drugie opakowania, kolejne już czekają:)

      Usuń
  19. Jakiś czas temu kupiłam pierwszą butelkę wspomnianego przez Ciebie zmywacza z Isany i jestem bardzo, bardzo zadowolona. Wcześniej nałogowo kupowałam zmywacz z Biedronki, ale odkąd wycofali go ze sprzedaży, wciąż szukałam godnego następcy. Polubiłam też żółty zmywacz z Carrefour, ale jako że nie pod drodze mi do tego supermarketu, to nie zagościł u mnie na stałe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie do Carrefoura też nie po drodze, poza tym znalazłam ideał:)

      Usuń
  20. Może będąc kiedyś w Polsce skuszę się na Essence!

    Tym czasem moim ulubionym i stale używanym jest Zielony zmywasz z Sally Hansen, do paznokci rozdwajających się i kruchych. Pięknie zmywa, nie ma mocnego zapachu i jest tani-2 funty! Polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszce nigdy go nie miałam, a jeśli chodzi o zmywacze to jeszcze nie mam swojego ulubieńca ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja niestety mam zmywacz od Avon, który do niczego się nie nadaje, ale nie kupię sobie nowego dopóki go nie zużyję. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę go kupić, skoro tak chwalisz :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja lunie zmywacz z Lidla, o tym z Essence pierwsze slysze:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ooo,muszę przetestować:) ja używam Isany

    OdpowiedzUsuń
  26. Od lat jestem wierna zmywaczowi z Inglota, ale przy okazji kolejnej wizyty w Naturze chętnie sięgnę po Essence.

    OdpowiedzUsuń
  27. Z essence zawsze kupowałam lakiery, a na zmywacz nigdy nie zwróciłam uwagi. Do tej pory używałam ten duży różowy z Rossmanna, ale może wypróbuję coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie używałam jeszcze tego zmywacza do paznokci. Aktualnie posiadam z Isany o którym wczesniej wspomniałas.

    OdpowiedzUsuń
  29. Hmmmm chyba się skuszę ostatnio widziałam go w drogerii i zastanawiałam się nad nim ;)
    I cena nie straszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. no to chyba przy najbliżej okazji idę do drogerii :)
    muszę go mieć :)
    http://illusionistofdreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam go kiedyś i był bardzo dobry, jak mi się skończy obecny to znowu go kupie;)

    OdpowiedzUsuń
  32. w tej materii jestem kompletnie zielona:D

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo chętnie wypróbuję, wydawało mi się jakoś, że tego typu produkty Essence są do kitu ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja również bardzo lubię zieloną Isanę i zmywacz z Maybelline. Jak wykończę te, które mam, to chętnie wypróbuję dla odmiany Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Puki co używam właśnie zielonej Isany, ale może zdecyduje się na ten z Essence :))

    OdpowiedzUsuń
  36. kupiłam kiedyś bezacetonową Isanę i była słaba... ten zmywacz spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dobrze wiedzieć ,że jest aż tak skuteczny i nie zawiera acetonu :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja na razie będę używać z p2, ale może się na ten też kiedyś skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Kurcze, nie sądziłam, że Essence ma w swojej ofercie taki fajny zmywacz! Muszę go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również i tym bardziej cieszę się, że na niego trafiłam:)

      Usuń
  40. muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  41. muszę go kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Koniecznie muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  43. Kończę Isanę i biegnę po Essence. Skoro tak sprawdza się przy brokatach, to może okazać się także moim faworytem :))
    Gdyby nie Ty, nigdy bym po niego nie sięgnęła.
    Dzięki, Maniu :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie próbowałam, ale na pewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Nigdy nie używałam, ale że nie mam ulubionego zmywacza, to pewnie sięgnę i wypróbuję ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  47. nigdy go nie używałam, ale bardzo mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja włąśnie zawsze mam problem z brokatami;/

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.