NIELAKIEROWO: NGLOT AMC MULTICOLOUR SYSTEM, PUDER DO TWARZY I CIAŁA MATTE #91

Kosmetyk, który chcę Wam dzisiaj pokazać, to moje najświeższe odkrycie- spontaniczny zakup, który okazał się strzałem w 10 w kategorii róże...

Kosmetyk, który chcę Wam dzisiaj pokazać, to moje najświeższe odkrycie- spontaniczny zakup, który okazał się strzałem w 10 w kategorii róże, szczególnie dla miłośniczek totalnego matu.

Inglot AMC Multicolour System Matte, puder do twarzy i ciała nr 91 to całkiem młode dziecko naszej rodzimej firmy, bo wprowadzone do sprzedaży w lecie 2012 roku (kolekcja Hawaiian Bar). Dostępny jest w dwóch wariantach kolorystycznych: 91 jaśniejszy (tonacja chłodna), 92 ciemniejszy (tonacja ciepła) i ja właśnie za namową przesympatycznej Pani w sklepie firmowym zdecydowałam się na ten pierwszy, i dobrze, bo dla mojej jasnej karnacji jest idealny. 









Puder zamknięty jest w solidnej kwadratowej puderniczce, wykonanej z twardego, przezroczysto-czarnego plastiku. Zawiasy oraz zamknięcie są porządnie wykonane- momentami mam wrażenie, że za porządnie, bo mam problemy z jego otwarciem. Z przodu znajduje się czarny napis Inglot, z tyłu dokładna nazwa produktu, numer koloru, numer seryjny, gramatura (9 g.) oraz informacja, w jakim czasie produkt należy zużyć od otwarcia (w tym przypadku jest to 18 miesięcy). Cena 40 zł.


Puder ma całkowicie matowe wykończenie i składa się z 5 idealnie ze sobą skomponowanych kolorów- od beżu, różu aż po brąz, co po zmieszaniu daje ładny brzoskwiniowy odcień. Konsystencja produktu jest aksamitna i miękka, ale przy dotknięciu pędzla się nie osypuje. Jest bardzo wydajny, bo tylko odrobina wystarczy by otrzymać delikatne, ale widoczny efekt. Do tego jest bardzo trwały- na koniec dla jest w tym samym miejscu i z tym samym natężeniem koloru, co rano. Nie zatyka skóry i nie uczula. Jest bezzapachowy. Formuła bez parabenów:)



No i uwaga, testy twarzowe:)














Znacie mozaiki Inglota? Co o nich sądzicie?

62 komentarze

  1. Wygląda fajnie, ale nie potrafię zaufać kosmetykom Inglot.

    OdpowiedzUsuń
  2. I w pudełeczku i na twarzy wygląda niesamowicie efektownie. Bardzo lubię takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. na policzkach wygląda nie nachalnie a bardzo świeżo, spod mych okularów widzę, że ładna z Ciebie kobitka :> :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaką masz piękną cerę!
    Nie wiem, czy to kwestia oświetlenia, ale jak dla mnie kolor jest zbyt ciepły, niestety to nie kosmetyk dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To wrażenie trójwymiarowości w opakowaniu jest świetne, a i efekt na buźce mi się bardzo podoba.
    Poza tym - masz piękną cerę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie i delikatnie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale zastanawia mnie jego przeznaczenie 'do ciała' że niby na co? :D i po co?
    bo nie mogę zaskoczyć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już kwestia nazewnictwa- ja go używam do twarzy, innych zastosowań nie czuję, ale dla kogoś z większą wprawą w te tematy- i ciała znajdzie mu zastosowanie:)

      Usuń
  8. Sama forma bardzo fajna, ale już kolorystyka nie za bardzo moja. Najważniejsze, że Tobie jest do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie chłodniejsze, albo bardziej różowe :)

      Usuń
  9. Pięknie się prezentuje na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda, że stoisk inglota u mnie nie ma. chętnie kupiłabym cienie i może to cacko. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie szkoda, jakbyś coś potrzebowała to daj znać:)

      Usuń
  11. Niestety nie miałam przyjemności testować tego kosmetyku, ale u Ciebie efekt jest powalający.
    Szkoda,że róże u mnie to produkty zużywane latami, bo chętnie poznałabym się z tą mozaiką bliżej.
    A swoją drogą, ciekawe w jakim kierunku będzie zmierzać firma Inglot po śmierci właściciela?!
    Czy czekają nas jakieś diametralne zmiany?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róże chyba u wszystkich zużywają się latami- mnie się to nigdy nie udało, prędzej je oddaje niż zużywam. Właściciel owszem był jeden, ale jest też mnóstwo udziałowców tej firmy, więc wszystko w ich rękach. Jak się niedawno dowiedziałam, że niby polska firma, ale i tak największe kokosy zbija na zachodzie, więc myślę, że pójdzie w tym kierunku.

      Usuń
  12. Bardzo fajny efekt daje :). Jakoś nigdy te mozaiki nie przykuły mojej uwagi podczas wizyt w inglocie. Następnym razem się im przyjrzę

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi sie efekt na Twojej buzi, chociaz pojedyncze kolory tak sobie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Już zdjęcie w miniaturce od razu zwróciło moją uwagę. Jest świetny! I na dodatek matowy - ideał.;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow! Piękny kolor i świetnie wygląda na policzku. Szybko nie trafi w moje ręce, choć jest piękny. Najpierw muszę zużyć to wszystko co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. daje bardzo ładny i subtelny efekt, może jak wykorzystam moje różowe zapasy to się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny efekt na policzkach:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Strasznie podobają mi się róże z Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  19. prezentuje sie bardzo subtelnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Rzeczywiście pięknie wygląda, ale na różach Inglot zawiodłam się 2 razy niestety:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden kompletnie do mnie nie pasował, źle mi dobrała Pani w Inglocie, a drugi w kremie, który miał być trwały był kompletnie nie trwały:(

      Usuń
  21. To jest chłodna tonacja? W każdym razie, nie w moim typie, ale wydaje mi się, ze Ty wyglądasz w nim bardzo ładnie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo podoba mi się kolor, taki cieplutki. Doskonale pasuje do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię Twoje nielakierowy posty :) (Inglota również) ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładnie prezentuje się na twarzy, jest naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kurcze! jak pięknie! uwielbiam taki naturalny, delikatny efekt, zdrowego i promiennego rumieńca :)

    OdpowiedzUsuń
  26. pierwszy raz widzę! wygląda cudnie na twarzy

    OdpowiedzUsuń
  27. Pięknie się prezentuje na policzkach :) Ja ostatnio zakupiłam sobie róż z Bourjois (też matowy) i jestem bardzo zadowolona. Miałam kiedyś róż z Inglota, ale w tych okrągłych opakowaniach. Zniknął w mgnieniu oka, ale lubiłam go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś róż Bourjois i lubiłam go średnio, może teraz się coś zmieniło.

      Usuń
  28. Bardzo ładnie się prezentuje na buzi;)

    OdpowiedzUsuń
  29. uważam, że na twarzy wygląda bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. całkiem fajny, ja jestem na etapie walki samej z sobą- legenda laguna czy lokalne testy.
    btw co to za podkład? Bo nieźle pory wyrównuje (chyba że masz skórę bez porów:P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam niestety pory jak kratery:( Używam Estee Lauder Double Wear + puder sypki Manhattan w niewielkiej ilości.

      Usuń
  31. Jak z trwałością produktu??

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękny kolor . bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  33. mi również sie podoba.. kusi ta mozajka.. inglot ma fajne rzeczy...ale czasem ceny ich kosmetyków mnie troche zadziwiaja... szkoda... bo to w koncu Polska firma..

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.