INGLOT, FAST DRYING TOP COAT (01) - recenzja

Zużyłam już kilka (jak nie naście) buteleczek tego specyfiku, mam na wykończeniu kolejną, a już nowa czeka na swój pierwszy raz, dlatego po...

Zużyłam już kilka (jak nie naście) buteleczek tego specyfiku, mam na wykończeniu kolejną, a już nowa czeka na swój pierwszy raz, dlatego pomyślałam, że najwyższy czas parę słów o nim napisać... w końcu solidnie sobie na to zapracował, bo to moim zdaniem naprawdę dobry produkt.

Inglot Fast Drying Top Coat nr 01 to szybkoschnący preparat od stosowania na emalię lub bezpośrednio na płytkę paznokcia (źródło). 


Na zdjęciach z lewej strony jest mój stary top, który lada moment się skończy i co uważam za duży plus, to to, że jego konsystencja z czasem właściwie się nie zmienia (nieznacznie gęstnieje, ale w tej kwestii dużo mu brakuje chociażby do Essie Good To Go) i można zużyć go do samego końca. Jest co prawda lekko zaróżowiony, ale to wina czerwonych i ciemnych lakierów.



Top błyskawicznie wysycha i dobrze wysusza lakier, nadając paznokciom piękny połysk. Po wyschnięciu jest twardy, odporny na zarysowania i zabezpiecza końcówki przed ścieraniem. Nie ściąga i nie kurczy kolorowego lakieru. Czy przedłuża jego trwałość- tego niestety nie miałam okazji sprawdzić, ale na pewno jej nie skraca.



Koszt takiego topu to na chwilę obecną 21 zł za 15 ml, do niedawna było to 16 ml - różnica niewielka, aczkolwiek jest... ja to rozumiem- mamy kryzys, więc lepiej jest zmniejszyć minimalnie gramaturę niż podnieść cenę.... mnie to jakoś szczególnie nie boli.

Od czasu kiedy maluję paznokcie przeszłam przez kilka topów i Inglot Fast Drying Top Coat to mój ideał, do którego zawsze z podkulonym ogonem wracam. Wiem, że Inglot zbiera bardzo skrajne recenzje, ale myślę, że warto dać mu szansę i go spróbować. 

Co o nim myślicie, miałyście okazję go używać?

66 komentarze

  1. Nie używałam tego topu, ale ufam, że jest dobry i na pewno przy okazji trafi do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio nie lubię polityki Inglota, więc unikam, ale wiem, że mają dobre produkty i rzadko, bo rzadko, ale czasami coś tam kupię. Generalnie uważam, że gdyby polityka firmy była bardziej pro-konsumencka, a nie anty-konsumencka - byłoby świetnie. Ja też rozumiem, że mamy kryzys i rozumiem, że pewnie sprzedaż w Polsce to jakieś 5% przychodu już w tej chwili, ale na miejscu firmy zastanowiłabym się gdzie zaczynali. Ja wiem, że w Polsce i tak jest taniej niż za granicą, gdzie płacić trzeba w Euro, ale kaman i tak.

    Tego produktu nie używałam, moim ulubieńcem jest Seche, a przy okazji minnie miniaturek dostałam też top coat opi. Jestem go bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polityka Inglota faktycznie jest bardzo dziwna, mnie boli, że nie ma np. programu lojalnościowego dla stałych klientów. I masz rację, że w Polsce jest taniej niż za granicą, ale trzeba pamiętać, że my mamy inne zarobki jednak.

      Top Inglota jest dobry i mimo zastrzeżeń do firmy mocno go polecam.

      Usuń
  3. Miałam okazje go użyć, ale tylko kilka razy od mojej siostry. Jednak nigdy nie zwracałam uwagi na jego działanie. Ona jest wielką fanka Inglota, więc nawet rzadko słysze o tych skarjnych recenzjach. Ja osobiście stawiam na tańsze kosmetyki, i nie mam im nic do zarzucenia, tym bardziej ze często je maluje i na trawałości mi nie zależy. Ten top w twojej recenzji przykuł moją uwagę i myślę, ze jak już bede sama na siebie zarabiać to go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo dobry i cenowo też nie wychodzi jakoś koszmarnie, bo jest bardzo wydajny.

      Usuń
  4. ja kupiłam ostatnio Paese i nie jestem zadowolona :(

    OdpowiedzUsuń
  5. slyszalam ze jest swietny a Twoja opinia przekonala mnie do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę jest taki super ? Lepszy według Ciebie od good to go ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście są różne opinie, ale jeśli chcesz znać moją, to dla mnie ten Inglot jest zdecydowanie lepszy niż GTG:)

      Usuń
  7. Ciekawa opinia,jak wykończę mój dotychczasowy zbiór to chętnie wyprobuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szukam idealnego topu przyspieszajacego wysychanie, niestety ani Inglota ani Essie nie mam mozliwosci kupic. Probowalas moze cos z OPI lub Sally Hansen?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OPI RapiDry jest też bardzo dobry, ale cenowo dużo droższy. Z Sally Hansen mam Kwik Dry, ale to jest oliwka wysuszająca i bardzo ją lubię,

      Usuń
  9. muszę go wypróbować .. mam SV ale wkurza mnie to że ściąga lakier ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SV to jakaś porażka, do tego makabrycznie szybko gęstnieje.

      Usuń
  10. O spadłaś miz nieba! NailTek już kończy swój żywot u mnie i szukam czegoś w zamian w rozsądnej cenie a o Inglocie zupełnie zapomniałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto go spróbować, tym bardziej, że jest w rozsądnej cenie.

      Usuń
  11. Z Inglota bardzo lubię Diamond Top coat,tego nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie kupiłam sobie Revlona w podobnej cenie, ale jeśli jesteś zadowolona to może następnym razem wypróbuję ten...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem miłośniczką Revlona, a tej nowej serii Colorstay jeszcze nie znam.

      Usuń
  13. Ja lubię wszystkie Ingloty ;) zwłaszcza za ich konsystencję.
    U mnie nowy post, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ooo zaciekawiłaś mnie tym Topem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. muszę go kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czyli muszę się koniecznie wybrać do inglota bo poszukuje właśnie idealnego lakieru nawierzchniowego :) A słyszałam o nim wcześniej więc Twoja recenzja tylko utwierdza mnie w tym przekonaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Trochę drogi... Kupiłabym, bo ciekawy - ale z drugiej strony jak pomaluję bezbarwnym lakierem to efekt będzie podobny. Lakiery kolorowe się lepiej wtedy trzymają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zależności kto to lubi, to używa. A ten nie wydaje mi się, żeby był jakiś bardzo drobi w stosunku do wielkości i wydajności.

      Usuń
  18. Ciekawe :) Ja obecnie mam top coat z avonu i jest do kitu, zupełnie się u mnie nie sprawdza, chyba czas zacząć szukać nowego :) I myślę że dam szanse Inglotowi :D

    OdpowiedzUsuń
  19. hmmm, sama nie wiem co zrobić. mam lakierów inglot szczerze nie znoszę a teraz zabiłaś mi ćwieka. mam wprawdzie seche jeszcze, ale chyba kupię tego inglota na próbę :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakiery maja różne, dużo zależy od koloru, ale ten top to ich perełka:)

      Usuń
  20. Zaciekawiłaś mnie tym produktem:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeśli nie ściąga lakieru to już jest na mojej liście zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak skończę Seche Vite to skuszę się na top Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie lubie tej firmy, więc się nie skusze ;/

    OdpowiedzUsuń
  24. Gdyby przyznawali Oscary w tej kategorii, ten top to zdecydowany zwycięzca.
    To mój ulubieniec, odkryłam go dzięki Tobie(dziękuję) i nie ma sobie równego pod względem połysku, wydajności, szybkości wysychania i konsystencji odpornej na upływ czasu.
    Nie zrezygnuję z niego dopóki będzie dostępny :))

    OdpowiedzUsuń
  25. jak wykończę China Glaze i Poshe, który już czeka, to chętnie sięgnę po Inglota. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. O patrz, a ja wlasnie topu szukam.

    OdpowiedzUsuń
  27. nie miałam okazji, ale dostępność kusi ogromnie;)

    OdpowiedzUsuń
  28. też go mam, bardzo go lubię

    OdpowiedzUsuń
  29. A miałaś moze diamentowy top coat?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam diamentowy top, ale nie jestem z niego jakoś specjalnie zadowolona, bo dość długo schnie.

      Usuń
  30. Nie miałam go :) Zmieniłaś może ustawienia ? Bo jakaś inna stronka ?

    OdpowiedzUsuń
  31. Witamy ;) Nie używałyśmy jeszcze, ale na pewno spróbujemy.

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajny :) na pewno spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ooooooooo dobrze, że tu trafiłam ;) Muszę sobie sprawić koniecznie ten lakier!! <3 :)
    Podoba mi się bardzo Twój blog! :) Obserwuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. juz dawno myślałam o nim ale własnie ma różne opinie i się ciagle zastanawiałam.. ale skoro Ty lakieromaniaczka ;)) polecasz to juz jakoś raźniej po niego siegnąc i wypróbowac ;)ja uzuwałam essie - to gęstnienie go całkowicie dyskwalifikuje, potem Seche - dobry ale tez szybko gęstniał teraz Poche i po zużyciu 1/3 buteleczki myśle,ze jest dobry tyle, ze jeszcze nie wiem czy tez tak zgęstnieje - licze ze nie ;).Inglota w takim razie zakupię i zobaczymy.Dzieki za ten wątek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy top ma swoich przeciwników i zwolenników, dlatego by wyrobić sobie jakąś opinię o danym produkcie- trzeba go po prostu spróbować.

      Usuń
  35. No proszę! Nie spodziewałam się, że jest taki dobry. Kiedy skończy mi się Sache Vite to kupię Inglot :)
    Pozdrawiam
    M

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja słyszałam, że nie najlepiej się sprawuje...

    OdpowiedzUsuń
  37. Hmmm zaciekawiłaś mnie, bo do tej pory w ogóle nie brałam pod uwagę topów z Inglota. Jeśli nie zapomnę o nim do czasu zakupów, to chętnie go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Czuję się zdecydowanie zachęcona tym topem i na pewno się za nim rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  39. kurcze chętnie bym wypróbowała ale z drugiej strony u mnie to sie mało co sprawdza i już sama nie wiem ;<

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.