OPI, TAKE THE STAGE

Dzisiaj znowu OPI..... przepraszam, że jestem taka monotematyczna, ciągle tylko OPI i OPI - wierzcie mi, obiecuję poprawę;D  OPI Take T...

Dzisiaj znowu OPI..... przepraszam, że jestem taka monotematyczna, ciągle tylko OPI i OPI - wierzcie mi, obiecuję poprawę;D OPI Take The Stage to drugi z trzech posiadanych przeze mnie miniaturek tej firmy. Kolor to nic innego jak miedziano - pomarańczowe złoto o metalicznym wykończeniu, by było jeszcze bardziej na bogato, ma w sobie również złote i pomarańczowe drobiny. Lakier jest piękny, ale tylko zimą, bo jakoś źle bym się w nim czuła o innej porze roku.


O mojej pierwszej miniaturce OPI pisałam tutaj, która w kwestiach użytkowych nie przypadła mi do gustu. Take The Stage jest inny - ma rzadszą konsystencję, więc dobrze się nakłada, nie smuży i nie bąbluje. Kryje po dwóch cienkich warstwach, schnie błyskawicznie i ładnie błyszczy. Zazwyczaj nie piszę o trwałości lakierów, gdyż uważam, że to kwestia bardzo indywidualna.... ale przy opisie tego muszę- niestety po kilku godzinach od nałożenia pojawiły się pierwsze odpryski na czterech paznokciach, co spowodowało, że na drugi dzień musiałam go zmyć (nie jest to spowodowane jakimiś szczególnymi pracami domowymi, powiedziałabym, że raczej takimi codziennymi). 


 


Chciałam się Wam pochwalić, że zrobiłam lakierowe postanowienia na 2013 rok (może "spisane" sprawią, że bardziej będę się ich trzymać) i jednym z nich jest: #5 najpierw mini potem maxi, więc stety/ niestety w przypadku tego lakieru maxi nie będzie;) 

Jestem ciekawa czy Wy macie swoje kosmetyczno - lakierowe postanowienia? Powalcie się... mam listę jeszcze otwartą:D

30 komentarze

  1. Średnio mi się podoba,nie przepadam za takimi miedziakami,a jeszcze jak piszesz trwałość za nim nie przemawia,to nie ma czego żałować:)

    OdpowiedzUsuń
  2. kolejny raz utwierdzam się w przekonaniu- na Twoich paznokciach wszystko wygląda pięknie...
    ale trzeba się opanować!
    dla mnie to bardziej jesienny kolor niż zimowy.
    szkoda, że trzyma się tak krótko :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie zimowy- jesienią przemawiają za mną bardziej brudaski i błotka.

      Usuń
  3. ja tez wolę takie odcienie zimą - w ogóle kolory metaliczne, miedziane latem i wiosną leżą i czekają na chłodniejszy czas :) take the stage jest piękny! bardzo mi się podoba i jak trafię na miniaturkę, to chętnie dołączę ją do mojego małego zbiorku :)
    a co do postanowień lakierowych - stworzyć zbiór lakierów, który odpowiada mi zarówno pod względem jakościowym, jak i kolorystycznym :) staram się pozbyć przypadkowych lakierów, lub takich, których używanie doprowadza mnie do szału. zobaczymy, jak mi to wyjdzie - póki co walczę z chęcią posiadania większej i większej liczby lakierów :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stawiam na ilość a nie na jakość, ale czasami coś mnie powiezie i o tym zapominam, kupując lakier tylko, że jest tani i ładny.

      Usuń
  4. Hmmm... Nie lubię miedzianych/pomarańczowych/ceglastych lakierów, ale mam do nich jakąś niezrozumiałą słabość (np. OPI Cheyenne Pepper). Na ten patrzę bez bólu, ale nie założyłabym ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się i to bardzo, uwielbiam takie miedziaki szczególnie pięknie wyglądają jesienią :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie podoba mi się ani kolor, ani kwestia trwałości. Moim jednym z postanowień jest ogarnąc lakierowy ''zmysł'', ale to zmysł kieruje nami, a nie my nim. Choć muszę przyznać, że zaczynam trzeźwieć, bo kilka dni temu odmówiłam sobie top z Catrice SpectaculART.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja miałam ten top w ręce, odstawiłam z powrotem na półeczkę, i wyszłam dumna ze sklepu. Ale następnego dnia poprosiłam mamę, by mi go kupiła. Zero silnej woli, więc tym bardziej Tobie gratuluję....

      Usuń
    2. Gratuluję, chociaż zawsze wiedziałam, że z Ciebie twarda babka. Co do topu, to ja go też sobie odpuściłam- to dupa topu z Sephory, a dwa nie są mi potrzebne.

      Usuń
  7. Piękny kolor i z chęcią bym go przygarnęła ale niestety wszelakie rudości źle wyglądają na moich paznokciach ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemożliwe.... na Twoich paznokciach wszystko ładnie wygląda.

      Usuń
    2. oprócz rudego.. mam jeden z Catrice i u mojej siostry wygląda ślicznie a u mnie beznadzieja ;/

      Usuń
  8. Ładny, ale chyba nie wyglądałby dobrze na moich pazurach.
    Moje lakierowe postanowienie jest proste: BAN NA NOWE LAKIERY ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A może te problemy z trwałością wynikają z tej wersji mini?! Ja mam wrażenie, jakby te pełnowymiarowe lakiery były lepsze, a może mi się tylko wydaje....
    U Ciebie wygląda jak zwykle super, ale ja zdecydowanie jestem na nie.
    Gdzie w ogóle można dostać te miniaturki z OPI?

    Co do postanowień, to jestem realistką. Zakładam tylko, że w tym roku moja kolekcja kosmetyków i lakierów nie będzie się rozrastać w tak ekspresowym tempie jak w zeszłym roku. I obiecuję ćwiczyć... silną wolę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do lepszości maxi nad mini w przypadku OPI nie mogę się wypowiedzieć, bo nie mam dużego odpowiednika małego lub odwrotnie. Mam 3 miniaturki o takim samym wykończeniu, więc też za dużego rozeznania mi nie dają, ale na pewno są dobrą alternatywą dla lakieromaniaczek.Do do ćwiczeń- silną wolę koniecznie muszę zdyscyplinować, o ćwiczeniach fizycznych nie ma mowy:D

      Usuń
  10. Ładny jak większość opi po mimo tego, że za miedziakami - rudzikami nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. hmm nie w moim typie ten rudzielec :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubie na swoich paznokciach rudości, więc niestety lakier nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  13. hehe u mnie też ciągle OPI, ale już nie mogę się doczekać na essiaczka-szaraczka;)

    OdpowiedzUsuń
  14. kolorek nie w moim guście, ale obiektywnie wyglada ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesienią w parku wśród drzew i liści wkomponowałby się idealnie :D
    Kolor oryginalny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękny kolor! Od jakiegoś czasu poluję na lakier o kolorze miedzianym, ale nieco boję się jak taka barwa będzie u mnie wyglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. piekny kolor, piekne paznokcie :) jakiego szablonu bloga uzywasz? pozdr

    OdpowiedzUsuń
  18. ja nie lubię tego koloru ani w lakierach ani w ubraniach itp, ale na Twoich pazurkach wygląda ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Osobiście uważam, że kolekcja Burelsque była świetna. Mam ten zestaw 4 miniaturek i bardzo je sobie chwalę :) Mają fajne wykończenie, troszkę takiego świątecznego, migoczącego papieru do proezentów :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie dla mnie rudości, ale Tobie zdaje się pasować :)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.