HISTORIA ZAGINIONEJ PACZKI ZZA OCEANU

Nieraz już pisałam na blogu, że zazwyczaj lakiery OPI, Essie czy China Glaze zamawiam na ebaju, co z uwagi na ceny tych marek w naszych rod...

Nieraz już pisałam na blogu, że zazwyczaj lakiery OPI, Essie czy China Glaze zamawiam na ebaju, co z uwagi na ceny tych marek w naszych rodzimych sklepach nikogo pewnie nie dziwi. Czasami też korzystam z uprzejmości koleżanki mieszkającej w US, która co jakiś czas wysyła mi paczkę z ulubionymi dobrociami. Tak też było w przypadku tej przesyłki, ale idąc dzisiaj  na pocztę nie jej się spodziewałam, bo ta podobno zaginęła! Kasia wysłała mi ją na początku listopada, a po paru dniach ślad po niej zaginął.

Te z Was, które kupują/ kupowały coś na ebaju wiedzą, że paczki ze Stanów, Chin czy Szanghaju nie są rejestrowane (w przypadku wysyłki pocztą tradycyjną). Można je śledzić do czasu pobytu ich w kraju wyjścia wg numeru nadania, natomiast po przekroczeniu terytorium PL, stają się paczkami - widmo- nie wiadomo gdzie są, kiedy będą i jaki mają numer (bo w Polsce zagramaniczne numery nadań nie obowiązują), tym samym ustalenie ich miejsca pobytu równe jest 0. Skąd to wiem?.... ano przez miesiąc korespondowałam z urzędami celnymi w Warszawie i Częstochowie, potem z Pocztą Polską i nikt nic nie wie- czarna magia.  Jedyne, czego się dowiedziałam to "... wie Pani, pewnie ktoś sobie wziął ...." Pewnie tak, skoro nie ma jej w rejestrze, to okazja czyni złodzieja, teraz sobie pewnie Pan listonosz paznokcie na niebiesko maluje, żeby mu do uniformu pasowało:)))) P.S. bez urazy dla wszystkich listonoszy

Ale i to mnie nie dziwi.... szukając rozwiązania paczkowej zagadki natrafiłam w internecie na forum, w którym to kilka dziewczyn dyskutowało na temat zakupu azajtyckich kremów BB (próbek) właśnie poprzez serwis ebaj.com. Od zdania do zdania, w końcu jedna delikwentka wyskoczyła z pomysłem "... wiesz, to morze ja zamówię a potem powiem że nie doszło i bendziemy miały za free", parę wpisów dalej "... no co pszeciesz tak każdy robi!!!!" (zachowałam pisownię oryginalną). No ręce mi opadły!!!! Nie wiem jak Was, ale mnie takie rzeczy bulwersują i powodują, że się wkurzam jak nigdy. Kurczę jestem uczciwa, nigdy bym na taki pomysł nie wpadła, a lala mi tu pisze, że wszyscy tak robią!!! 

Tego posta by nie były, gdyby nie ta paczka, która ostatecznie odnalazła się cała i zdrowa, listonosz na pewno nic z niej nie używał, bo jest oryginalnie zamknięta. I pewnie gdyby nie to, nie żaliłabym się Wam na czasami durne pomysły niektórych naszych rodaczek i mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe.

A na koniec owa paczuszka i jej miła zawartość....




Na zdjęciu od lewej: OPI, Unfor- Greta- Bly Blue (Germany Collection), Skyfall, Tomorrow Never Dies (Skyfall Collection), China Glaze, Cranberry Splash (Holiday Joy 2012).

Od kogo zaczynamy?

49 komentarze

  1. mnie ciągle powtarzają, że jestem idealistką i chyba jestem, bo na taki numer bym nie wpadła :/ szkoda, że tak bardzo upadają moralne. Jakby nie było, dziewczęta zasugerowały kradzież. Fuj.
    A lakiery, matko i córko, proszę o post zbiorowy z niebieskimi lakierami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazywając to po imieniu, to kradzież- tak! Ja też jestem idealistką i mnie się to w głowie nie mieści.

      Usuń
  2. Trudno nawet o jakikolwiek komentarz dla takich złodziejskich praktyk i dla tych, co się tym trudnią.
    Jest to odrażające!
    Nawet nie przyszło mi do głowy, że można być aż tak nieuczciwym, bo o poczcie polskiej to już od dawna nie mam dobrego zdania.

    Ja ślicznie poproszę o Skyfall.

    P.S.
    Właśnie wyobrażam sobie tego listonosza z niebieskimi paznokciami, hi, hi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś widziała paznokcie mojego listonosza chciałabyś o tym wyobrażeniu zapomnieć;)))

      Usuń
  3. Brak mi słów. Żal mi tych dziewczyn, a także ich rodziców, którzy nie potrafili im wpoić podstawowych zasad.

    A ja poproszę o Cranberry Splash, wygląda w buteleczce prześlicznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. dobrze że lakiery doszły całe i zdrowe :) ja czasami też zamawiam coś na ebay'u i raz mi się zdarzyło, że przesyłka nie doszła wcale i kupujący zwrócił mi bez problemu pieniądze, ale ustalił on ze mną że jak przesyłka dojdzie to wpłacę pieniądze ponownie i tak też mam zamiar zrobić jeśli by się okazało że jednak przesyłka dojdzie. Na temat tych dziewczyn po prostu brak mi słów, nie wiem jak tak można postępować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To każdej transakcji trzeba podchodzić fair, to potem procentuje.

      Usuń
  5. OPI Skyfall=beautiful :D Macki opadają z taką ludzką logiką ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. No ładnie niezła historia z tą paczką a swoją drogą też nie wyobrażam sobie zrobić coś takiego, ja często zamawiam na Allegro różne rzeczy ale stamtąd paczki zawsze dochodzą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. przykre jest to, że takie rzeczy są praktykowane;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja poproszę o Tumoroł :-)
    A propos paczek z Ameryki: giną mi regularnie. Kilka ebayowych, lakiery a-England też, mimo że z UK idą. Za ebayowe zguby dostałam na szczęście zwrot pieniędzy, ale sprzedawca zablokował mi dostęp do swojej oferty w serwisie. W sumie się nie dziwię, ale w świetle Twoich cytatów z internetu - staje się to dla mnie wręcz słuszne. Przykro. Ja już niestety odpuściłam sobie zagraniczne zakupy :-[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na szczęście nigdy nie zginęła paczka z zakupami z ebaja a miałam już ich sporo, ta od koleżanki byłaby pierwsza. Najgorsze jest to, że trafiłam tylko na jedno forum, można przypuszczać, że jest ich więcej i takie praktyki to "norma"- TRAGEDIA!!!!

      Usuń
  9. Najważniejsze, że się dobrze skończyło, a posta z tamtego forum nawet nie skomentuję... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tyle się oczytałam o ginących paczkach z USA , że boje się cokolwiek zamawiać ;/
    Chamstwo niestety nie znam granic..
    Mnie jest obojętne który będzie pierwszy bo wszystkie ładne :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Najgorsze, ze to działa wyświetla strony. Czekam na przesyłkę z Korei, która idzie do mnie od lipca. Juz straciłam nadzieje na to, ze kiedykolwiek dojdzie. Podejrzewam, ze mogła nie zostać wysłana. Na pieniądze z ebay/paypal tez nie mam co liczyć, bo juz minął czas składania ewentualnych reklamacji juz dawno minął. Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji. Sprzedawca ignoruje moje maile od dłuższego czasu, wiec podejrzewam, ze ma coś na sumieniu i czuje sie bezkarny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam identyczną sytuację, ale ze współpracą z kkcenterhk - od kwietnia czekam, a właściwie czekałam na paczkę. Pisałam wiele razy, pytałam, czy już wysłali - nic, zero informacji. Miałam o tyle dobrą sytuację, że nie dałam za to ani grosza.

      Usuń
    2. Pewnie powiedzieli Ci, że wysyłają ale nigdy tego nie zrobili.

      Usuń
    3. też właśnie tak myślę. No niestety teraz czuję się zmuszona do tego by pilnować czas ewentualnych reklamacji na ebay. Zastanawiam się tylko co zrobić w sytuacji kiedy jakaś przesyłka nie dojdzie w tym czasie, ja zareklamuje, a ona później dojdzie? Nie specjalnie mam ochote wydawać kasę odeslanie jej do Korei. No sama nie wiem.. Nie chcę zakładać, że coś w przyszłości nie dojdzie, ale zdarzyło już mi się parokrotnie, że przesyłki nie dochodziły, ale udawało się to rozwiazywac pokojowo ;)

      Usuń
  12. dobrze, że to historia z happy enedem! szkoda byłoby tych cudeniek :/
    mówią mi, że jestem naiwna: ja nigdy nie wpadłabym na taki pomysł z 'zaginionymi' paczkami w tle.
    ale pomysłowość nie zna granic- szkoda, że ta negatywna też :|

    OdpowiedzUsuń
  13. A później się dziwimy, że Polacy mają kiepską opinię.. Dobrze, że historia zakończyła się pozytywnie :). Ja poproszę Cranberry Splash jako pierwszy, bo Skyfall już mi się opatrzył ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się co dziwić, że mamy taką opinię- sami sobie na nią zapracowaliśmy, a dokładnie Ci nieuczciwi za nas wszystkich.

      Usuń
  14. fajny post. ;]
    swietne kolory lakierow.
    http://pudrowa-chwila.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Dlatego mam uprzedzenia do kupowania przez ebay :( Mam skyfall i uwielbiam ten lakier :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też mam złe doświadczenia z ginącymi przesyłkami i to polskimi :(. Niektórzy ludzie pracujący na poczcie chyba biorą się tam z przypadku.

    OdpowiedzUsuń
  17. Raaany... Rzeczywiscie ręce opadają. Wszystko opada. Niestety są jednak osoby, które nie zdają sobie z pewnych rzeczy sprawy i sądzą, że to nic takiego, bo "wszyscy tak robią". Wkurzające.
    Skyfall!

    OdpowiedzUsuń
  18. nie wszyscy ludzie są uczciwi, kiedyś się wymieniłam i w momencie wysłania paczki laska przestała się do mnie odzywać! pochwaliła się na blogu innymi wymiankami a mojej nie pokazała, za to wrzuciła gdzieś w postach lakiery ode mnie, część rzeczy też poszła do dalszej wymiany... napisałam do niej żeby mi podała nr nadania a ta mówi, że nie ma, a ustaliłyśmy przesyłkę poleconą! różne rzeczy dzieją się na poczcie więc wolę te parę groszy dołożyć i mieć pewność, że przesyłka trafi do nadawcy... wracając, laska coś kręciła, czekałam i się nie doczekałam, ona się przestała odzywać choć obiecywała, że wyśle mi coś w rekompensacie... ehhh, ręce opadają!
    lakiery mi się szalenie podobają! Twoja cierpliwość została nagrodzona! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobne, złe doświadczenia ale z zakupem na Allegro, do którego teraz się zraziłam. Co do wymiany, to napisałam Ci dzisiaj maila, bo podając nr przesyłki zjadłam jedną cyferkę:(

      Usuń
    2. haha, nawet nie sprawdzałam ;) u mnie z przodu swa zera jeszcze są...

      Usuń
  19. Na początek może Tomorrow Never Dies? Najbardziej mi się podoba z Twoich zakupów. Ja obecnie mam pomalowane paznokcie pewnym Essiakiem od pewnej Pani. ;)

    Co do treści postu - to straszne, gdy ludzie wykorzystują dobroć i uczciwości innych ludzi. To miły gest ze strony firmy, że te wysyłają ponownie produkty w razie zaginięcia, ale nie znaczy to, że trzeba wykorzystać sytuację i zarobić na własnej głupocie - pewnie osoby oszukujące uważają się za inteligentne i zuchwałe - przecież muszą być "mądre", skoro wpadły na taki "genialny" pomysł. Sama pisownia cytowanego przez Ciebie fragmentu nie wskazuje na wysoki poziom intelektualny. Nie wiem, co o tym myśleć, najlepiej zakneblować się w piwnicy i umrzeć z dala od reszty świata, nim nas ktoś oszuka. :P A tak na serio, to już nie wiem, co myśleć. W pierwszej chwili myślałam, że to było w żartach napisane, ale teraz zaczynam wątpić w ludzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego wszystkiego zapomniałam zapytać: gdzie zlokalizowałaś paczkę, w swoim oddziale pocztowym, czy gdzieś "kursowała" po Polsce?

      Usuń
    2. Poziom delikwentek zerowy. Co do paczki to wysłałam ją na poczcie koło domu, ale czemu tak długo szła.... kurczę nie wiem.

      Usuń
  20. Świetnie, że paczuszka się odnalzała :) Ja kiedyś zamawiałam z Victoria's Beauty i paczuszka wysyłana była z US i szła chyba miesiąc, a z samych Stanów wyszła zaledwie w ciągu 2 dni, na terenie Polski zaginęła, ile ja się nadzwoniłam po urzędach celnych.
    A co będzie pierwsze? Wszystkie piękne, więc dla mnie nie ma różnicy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo one wychodzą ze stanów w przeciągu max. 4 dni, potem w PL przechodzą procedury. Swoją drogą w urzędach celnych też pracują ciekawi ludzie;P

      Usuń
  21. ręce opadają jak się czyta co niektórzy potrafią wyczyniać...

    zacznijmy od:
    Tomorrow Never Dies (Skyfall Collection)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie Poczta Polska to masakra. Mi już 3 razy ukradli list, z czego raz się w nim znajdowały jakieś pieniądze.. Brak słów.

    OdpowiedzUsuń
  23. China Glaze i Cranberry Splash (Holiday Joy 2012) ładnie sie prezentują :D

    OdpowiedzUsuń
  24. No niestety ludzie są różni, uczciwi i oszuści, bardzo to smutne...pewnie wpadły na to po przeczytaniu gdzieś, że sprzedawcy wysyłają powtórnie - sama o tym pisałam, dwa razy nie dostałam paczki i na szczęście nie było problemu z ponowną wysyłką. Ale jak pomyślę, że ktoś w ten sposób wyłudza 2 w cenie 1, to mnie trafia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest obowiązkiem sprzedawcy oddawać Ci kasy za zaginięcie w PL przesyłki, to ich grzeczność. Ale zauważyłam w opisach niektórych aukcji adnotację, że sprzedający nie ponosi odpowiedzialności za dostarczenie przesyłki poza US, czyli kupujesz na własną odpowiedzialność.

      Usuń
  25. Cranberry Splash jest absolutnie boski, też zakupiłam i zakochałam się w nim bezgranicznie :D maluję nim, później inny lakiej i później znów on. jest naprawdę wyjątkowy, czarujący! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajnie, że paczka do Ciebie ostatecznie dotarła.
    Ale takim zachowaniom, jak na opisanym przez Ciebie forum mówię wściekłe NIE i najchętniej coś bym z czymś takim zrobiła, ale czuję, że to walka z wiatrakami :/ Aczkolwiek w grupie siła, więc może mamy szanse z tym walczyć?!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja jestem jak najbardziej za, mnie to wścieka, bulwersuje i też chętnie bym coś z tym zrobiła.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ehhh, z tą pocztą coraz gorzej. Przynajmniej dobrze, że paczka się znalazła.:)

    Co do lakierów - chętnie bardziej przyjrzałabym się temu jasnoniebieskiemu.:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Najbardziej interesuje mnie ta chinka :)

    Mnie by chyba zjadły wyrzuty sumienia gdybym kogoś tak wrobiła. Co to jest te kilka zł, na pewno nikt się przez te kilka próbek nie wzbogaci, a tylko będzie nie w porządku.

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.