INGLOT 891

Chcąc odpocząć od wszechobecnej u mnie czerwieni i złota, postanowiłam dzisiaj na pazurki położyć coś neutralnego, a że za oknami w końcu p...

Chcąc odpocząć od wszechobecnej u mnie czerwieni i złota, postanowiłam dzisiaj na pazurki położyć coś neutralnego, a że za oknami w końcu pojawiło się słońce- również ładnie migoczącego. Na szybko położyłam starego mieszkańca mojego lakierowego pudełeczka - Inglot 891. To grafitowa szarość z milionem srebrno - fioletowo - zielonych, świecących drobinek. W słońcu wygląda trochę jak holos, przez co jeszcze bardziej mi się podoba. Poza tym pasuje do wszystkiego:)


W kwestii nakładanie (ulubiony lub znienawidzony przez wielu) Inglot nie rozczarował mnie:) Kryje po dwóch cienkich warstwach, nie smuży i nie bąbluje. Równomiernie się rozkłada, szybko wysycha i pięknie błyszczy, również bez topu.  






Kochane moje .... idę polować na wyprzedażowo- kosmetyczne okazje, a Wam życzę udanego piątku:)

30 komentarze

  1. Świetny lakier,podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O jak dobrze, że to nie kolejny świąteczny kolor... Oj jak moje oczy się cieszą, pani kochana! :-)
    Troszkę podobny do tych her majesty i feifei'ów wszystkich, ale w sumie jest miły :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy lakier :) Kolejny lakier, który idealnie wpasowuje się w sylwestrowy klimat :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy, ale nie wzbudził we mnie większych emocji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. udanego polowania- ustrzel coś extra ;)
    ja też mam dosyć czerwieni! piękny ten Inglocik i rzeczywiście podobne wykończenie do holo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też zauważyłam, że bardzo często czerwienie przeplatają się u mnie z całą resztą kolorów. Odpoczywam od czerwoności 2-3 dni i znowu mam na nie ogromną ochotę.
    A Twój Inglot to bardzo fajny pomysł na "wyciszony" mani - lubię taki.
    P.S.
    A ja od wczoraj zachorowałam na top z OPI Pirouette My Whistle z kolekcji NEW YORK CITY BALLET COLLECTION 2012 i już wiem, że mi nie przejdzie. Już go widzę na jakimś neutralnym Essiaku.
    Nie, żebym tęskniła za śniegiem, ale to idealny czas na takie śnieżynki na paznokciach.
    Koniecznie pochwal się zdobyczami z wyprzedaży, u mnie Sephora już zaliczona. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ogólnie bzika na punkcie czerwieni, ale czasami muszę odetchnąć... na chwilkę chociaż. Tego OPIka widziałam w Sephorze w zestawie mini... kurczę śliczny jest- faktycznie idealny do frenczowego cielaka:)

      Usuń
  7. Może w końcu się przekonam do Inglot ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się podoba, świetny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny kolor, nie sądziłam, że Inglot ma w swojej ofercie takie perełki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo, bardzo ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo mi się podoba, cudowny jest. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny kolor! Jak ja bym chciała, żeby Inglot tak pięknie prezentował się na moich pazurkach jak na Twoich :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jej jaki śliczny:) nigdy przy wyspie Inglota na nic się nie mogę zdecydować

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo ładny kolor a paznokcie to Ty chyba po linijce malujesz tak równiusieńko... ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny kolor! bardzo mi się podoba i czegoś takiego mi właśnie brakuje :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  16. zastanawiam czy to przez ten wpis przez ostatnie dni sprzedało się wiele sztuk tego lakieru :) kolor jest super :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Rewelacyjny ten kolorek :)
    Ogólnie to bardzo ładniutkie kolorki tu masz ;p

    OdpowiedzUsuń
  18. OOO lubie szarości i czarne !
    Świetny jest ten!

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczny :) Kojarzy mi się noc pod gwieździstym niebem :)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.