CHINA GLAZE, RUBY PUMPS + INGLOT 224

Chciałam dzisiaj napisać post o swoich listopadowych ulubieńcach, ale nie mogę i nie chcę. Nie mogę, dlatego, że w tym miesiącu kupiłam ...

Chciałam dzisiaj napisać post o swoich listopadowych ulubieńcach, ale nie mogę i nie chcę. Nie mogę, dlatego, że w tym miesiącu kupiłam sporo nowości, a co za tym idzie używam ich zbyt krótko, by wyrazić o nich jakąkolwiek opinię. A nie chcę, ponieważ odczuwam chyba przesyt tego typu wpisami i wydają mi się one coraz mniej ciekawe. Tym samym robię ukłon w kierunku tych kilku procent Blogerek, które nie idą za owczym pędem i nie pokazują pustych pudełek i to nie dlatego, że tamte piszą nieciekawie.... po prostu jest tego za dużo i w podobnej formie (przepraszam za szczerość- mam nadzieje, że nikogo nie uraziłam) Lakier na dziś.... China Glaze Ruby Pumps oraz na serdecznym palcu Inglot 224. Pierwszy to krwista, żelkowa czerwień z zatopionymi w środku czerwonymi drobinami. Kojarzy mi się brokatową bombką na choinkę. Śliczna, kultowa i taka świąteczna:) Standardowo kryje po czterech warstwach, ja nakładam ją na dowolny czerwony lakier i wtedy wystarczą tylko dwie, a i ze zmywaniem jest łatwiej. Lakier jest szybkoschnący, lekko chropawy, więc dla podbicia efektu warto nałożyć top. Złotko pochodzi z Inglotowej kolekcji Noble Collection (pisałam o nim tutaj, więc nie będę się powtarzać:)



I Chinka solo.... też niczego sobie:)





W grudniu wyjątkowo ulegam świątecznym klimatom, stąd ta kombinacja (czy Wy też tak macie?). Bardzo mi pasuje i z przyjemnością ją noszę:) 


55 komentarze

  1. Piękna ta czerwień! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. China Glaze wygląda iście świątecznie :D Co do powielających się wpisów, to przy takiej ilości blogów ciężko tego uniknąć... niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można popracować nad formą, z drugiej strony na swoim blogu można pisać, co się chce:)

      Usuń
  3. Uwielbiam czerwienie z brokatem. Śliczny mani!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nastraja bardzo świątecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chinka mocno świąteczna, co nie znaczy, ze mi się nie podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowne połączenie, czerwieni ze złotem, już wiem że zgapię i pomaluję właśnie tak pazurki na święta:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. ostatnio wszystko mi się podoba. niedobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękna ta chinka! jest na mojej liście :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniały odcień czerwieni! Zapragnęłam z całej siły! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczne,świąteczne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najpiękniejsza shimmerkowa czerwień, jaką widziałam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale święta na paznokciach! To chyba pierwsza Chinka, która tak mi się spodobała, że byłabym gotowa z miejsca ją zamówić! :)

    A ja ulubieńców i denka lubię i zawsze chętnie zaglądam i oglądam. Chociaż jeśli nie mam zbyt wiele czasu, to chętniej zajrzę do ulubieńców, niż do denek ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak samo jak moja poprzedniczka z komentarza powyżej z miejsca zakochałam się w Chince i żadna do tej pory nie urzekła mnie tak "z marszu". Wygląda świetnie solo- tak 3-wymiarowo, soczyście!- ze złotem prezentuje się świetnie. Bardzo pasują do siebie te kolory i sposoby wykończeń!
    A Chinka ląduje na mojej wishliście. :)

    Co do Świąt na paznokciach mam mnóstwo pomysłów i uwielbiam takie akcenty, czekam na nie cały rok :)

    Ja też nie lubię podsumowywać, przychodzi mi to z trudem, ale chętnie czytam takie wpisy u innych. I wcale Ci się nie dziwię, że nie uległaś tej modzie- też nie umiałabym zdecydować, co najbardziej podobało mi się u Ciebie. Bardzo lubię Twój blog.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Popieram Twoje zdanie w całej rozciągłości, lubię czytać posty ciekawe i oryginalne :)

    Chinka piękna, a świąteczne manikiury też już, jak wiesz, odpaliłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgapiłam go nieco od Ciebie... Jeśli chodzi o Twoje posty, to są wybitne:)

      Usuń
    2. Tak coś mi się zdawało, że mój ulubiony sposób na akcent w mani (czyli inny kolor na serdecznym) nie pojawił się tu przypadkiem :D To chyba największy komplement paznokciowy jaki do tej pory otrzymałam ;)

      Usuń
  15. Chinka bardzo mi sie podoba :)

    P.s
    Błagam domalowywuj paznokcie po bokach, bo zostawiasz strasznie duże pasy i jako stylistką paznokci nie byłabym sobą gdybym Ci o tym nie wspomniala ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwi mnie, że pisze to stylistka paznokci, bo każdy laik wie, że aby optycznie wysmuklic płytkę, zostawia się po bokach niedomalowane pasy- ich szerokość powinna być proporcjonalna do szerokości i długości paznokci. Nie widzę u siebie odchylów, ale przecież nie każdemu musi się podobać:)

      Usuń
    2. U Ciebie jednak pasy są strasznie duże, a może to tylko efekt na zdjęciu. Odstęp powinien wynosić max 2 mm a na ostatnim zdjęciu powiedziałabym, że jest znacznie wiecej. Niby niewielka różnica, ale bardzo rzuca się w oczy, a przecież nie o to chodzi, ale masz racje ważne, że Tobie sie podoba :)

      Usuń
  16. Też się skusiłam na ten lakier, bo totalnie mnie zauroczył na zdjęciach. Jeszcze nie miałam okazji testować go na paznokciach, ale u Ciebie wygląda ślicznie! Wiedziałam, że będzie idealny na Święta :)

    Co do denek, to ja je lubię, podobnie jak posty zakupowe - wielokrotnie znalazłam wśród tych wpisów jakieś perełki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze go położyć na jakiś lakier, wtedy lepiej kryje i omija nas klnięcie przy zmywaniu:)Posty zakupowe też uwielbiam:)

      Usuń
  17. Ruby Pumps to najśliczniejszy odcień z wszystkich Chinek:) Uwielbiam..

    OdpowiedzUsuń
  18. Kombinacja ala bombka:) fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świąteczny mani na całego! Piękne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam brokatowe paznokcie, a ten lakier jest idealny na święta ;d

    OdpowiedzUsuń
  21. jak nie lubię lakierów China Glaze to ten kolor Ruby Pumps jest cudowny, az chce się go posiadać;)

    ja denka wstawiam, przy okazji odsyłam do starszych recenzji, które mógł ktoś przeoczyć, ale ulubieńców nie piszę - bo jestem raczej stała w uczuciach do kolorówki (podkład, puder, róż itd...) prędzej wspomnę właśnie przy denkach, że dany wykończony produkt jest moim wielkim faworytem w danej dziedzinie;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Połączenie ze złotym lakierem- ideał ;D

    OdpowiedzUsuń
  23. Śwetne świąteczne połączenie. Coś czuję, że skopiuję :) Chinka jest wprost urzekająco piękna - cudowna czerwień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma w sobie coś ta czerwień.... uwielbiam ją właśnie przed świętami:)

      Usuń
  24. Rzeczywiście piękny, świąteczny lakier!

    Mania, a gdybyś miała wybrać ulubioną czerwień Essie - co by to było? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam trzy swoje ulubione: Fifth Avenue, Russian Roulette i Fishnet Stockings, ale taka naj naj jest FA:)

      Usuń
  25. Dziękuję , że mi o niej przypomniałaś.
    Rok temu uwielbiałam ją nosić w towarzystwie Twinkle Lights.
    Koniecznie muszę wrócić do tego zestawu, bo grudzień poleci, a inna pora roku mi do tego kompletu nie pasuje.
    Jednak zdecydowanie wolę Twoje paznokcie w czerwieniach.Pięknie! :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam za tym lakierem np. latem- jakoś mi nie pasuje:) Ale zimą.... czemu nie:)

      Usuń
  26. To jeden z moich ulubionych czerwonych lakierów. I w ogóle mam słabość do chinek :)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Przepiękny ten lakier.. Muszę kupić :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Chinka jest obledna.... Chce!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. czerwony jest bajeczny, jakbyś chciała się go pozbyć to chętnie przygarnę:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Chinka to chinka - moja ulubiona. Ale ten inglot wygląda cudnie :) Chyba sie po niego wybiore jutro...

    OdpowiedzUsuń
  31. Ach, narobiłaś mi ochotę na Ruby Pumps, a nie mam dziś czasu na robienie mani...
    W każdym razie piękne połączenie, a paznokcie jak zawsze - wyglądają perfekcyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. ta czerwień mnie rozwala na kawałeczki :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Pomyślałyśmy dzisiaj o prawie identycznym połączeniu, ja na serdecznym również mam Inglot 224, ale na reszcie klasyczne kremowe bordo Inglot 926 (chociaż zastanawiałam się nad drobinkowym 345 ;) ). To chyba faktycznie ten grudzień tak działa, bo ja prawie nigdy nie używam czerwonych lakierów :D
    Martita

    OdpowiedzUsuń
  34. Złoty jest piękny! Taki świąteczny!

    OdpowiedzUsuń
  35. Dla mnie zdecydowanie numerem jeden jest China.. chyba dlatego ze jestem zwolenniczka czerwieni na paznokciach... ten kolor jest wyjątkowo "apetyczny" przypomina mi troche mus malinowy.. az ślinka leci... Ja tez mam coś takiego ze teraz kiedy zrobiło sie juz zimno przyciągaja mnie drobinki, brokaty, swiecidełka... może to troche tęsknota za ciepłem... i chęć rozświetlenia tych ciemnych, ponurych dni..

    OdpowiedzUsuń
  36. Piekny lakier i dobre polaczenie kolorw

    OdpowiedzUsuń
  37. cudowna ta chinka!! wręcz fantastyczna!! uwielbiam czerwienie w takim dopasowaniu brokatu z lakierem. mam czerwień z złotkiem równie piękny, ale zdecydowanie głębszy i czerwieńszy z wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  38. czerwień i złoto ładnie się komponuja, ciekawe połaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękny czerwony kolor :) Taka niespotykana formuła :)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.