PIĄTKOWY DUPE PROJEKT: ESSIE, GOING INCOGNITO vs CHINA GLAZE, EXOTIC ENCOUNTERS + MAŁE ZAKUPY

Dzisieisjszy post porównawczy będzie na zielono, a w roli głównej wystąpią: Essie, Going Incognito (GI) i China Glaze, Exotic Encounters (E...

Dzisieisjszy post porównawczy będzie na zielono, a w roli głównej wystąpią: Essie, Going Incognito (GI) i China Glaze, Exotic Encounters (EE).



Essie Going Incognito to klasyczna dość ciemna zieleń, która ma chłodną tonację i kremowe wykończenie. Bardzo ją lubię, bo dobrze współgra z jasnym kolorem mojej skóry. Mój lakier ma wąski pędzelek (nie wiem czy ten kolor można kupić z szerokim pędzelkiem), ale nie utrudnia on malowania. Dobrze się nakłada, nie smuży i nie bąbluje. Po wyschnięciu ładnie błyszczy. 

China Glaze Exotic Encounters pochodzi z tegorocznej kolekcji On Safari. To przykurzona morska zieleń o kremowym wykończeniu. Podobnie jak Essiak w chłodnej tonacji, z wąskim pędzelkiem i równie dobrą (a może nawet i lepszą) aplikacją.





W sztuczny świetle w słoiczku oba wyglądają bardzo podobnie, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że to dupy. Identyczne jednak nie są (sabbatha miałaś rację, dziękuję)- Essie jest zielony i ciemniejszy, natomiast Chinka ma więcej niebieskich tonów. Jakościowo są dość podobne, chociaż moim zdaniem EE sprawuje się lepiej- lepiej się nakłada i jest trwalszy. 

Pozostają w zielonym klimacie postanowiłam znowu wybrać się na małe zakupy... 



Moja siostra od kilku lat zawsze w połowie listopada urządza małe przedświąteczne przyjęcie (bo wiadomo, tuż przed Świętami mało kto ma czas na spotkania). Jako, że zawsze na tego typu imprezy zakładam sukienki i szpilki, tym razem zrobiłam odstępstwo i kupiłam spodnie- zielone, błyszczące rybaczki. Do tego sweterek z angory z cekinowym kołnierzykiem i czarne balerinki. Na lakier się jeszcze nie zdecydowałam... może mi pomożecie?:)


35 komentarze

  1. Essie Going Incognito zdecydowanie wygrywa!
    Sweterek z H&M? Wygląda ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Do zestawu proponuję Beyond Cozy :P Zielenie na paznokciach to totalnie nie moje klimaty, zdarzają mi się bardzo wyjątkowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym myślałam albo o klasycznej kremowej czerwieni:)

      Usuń
  3. :) bardzo fajny pomysł z tą przedświąteczną imprezą!
    kołnierzyk przy sweterku świetny!

    musiałabym zobaczyć kolor rybaczek, żeby Ci podpowiedzieć, ale mnie zdecydowanie bardziej podoba się Essie GI!
    udanej zabawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rybaczki są na zdjęciu... to te zielone:)

      Usuń
    2. ale gapa ze mnie! myślałam, że to taki ładny obrusik albo coś w tym guście (wstyd!).
      jejku, są świetne!

      Myślę, że do spodni bardziej pasuje Essie. :)

      Usuń
  4. Ja jakoś nie mogę się zdecydować, oba lakiery bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No jak to jaki lakier - Essie GI :)

    OdpowiedzUsuń
  6. sama nie wiem który ładniejszy, jeden i drugi piękny, super wyglądają w połączeniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie.... może pomalować paznokcie i Chinką i Essie:)

      Usuń
  7. Ja bym wybrała Essie :)) bardziej mi się podoba ... :D

    OdpowiedzUsuń
  8. trudny wybór :> oba piękne

    OdpowiedzUsuń
  9. Oba świetne, chociaż China Glaze minimalnie trochę bardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jako fanka zieleni w każdej postaci wybrałabym obydwa ;D A jeśli już musiałabym wybrać to jednak Chinka

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja złamałabym kolorystykę stroju jakimś fajnym, ciemnym pomarańczem np. Ados 629, lub pasującą do wszystkiego czerwienią - Opi Die Another Day - kocham tę czerwień :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam tego OPIka, ale z tej samej kolekcji mam The Spy Who Loved Me i on będzie idealny:)

      Usuń
  12. Chyba można by je tez porównać do Inglotów: 988 i 989 :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie bardziej podoba mi się chinka;)

    OdpowiedzUsuń
  14. dużo bardziej podoba mi się essie :) chociaż malowanie lepiej wychodzi mi jednak metodą chińską :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  15. Essie bardziej mi się podoba ! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. sama nie wiem, który ładniejszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja myślę, że powinnaś wybrać jakąś śliweczkę do zestawu ( sweterek cudowny - mój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mi się podobają te kołnierzyki... super trend:)

      Usuń
  18. Wolę chinkę:) ale aż sama sie zdziwiłam, że spodobał mi się taki szmaragd:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ze też człowiek musi stawać przed takimi wyborami... :-))
    Oba piękne, oba mają to coś.
    Ja minimalnie przechylam się w stronę Chinki, tak jakoś bardziej kremowo wolę.
    Natomiast mam ogromną fazę w tej chwili na czerwienie.
    Ostatnio u mnie na paznokciach króluje Estee Lauder Pure Red - piękna kremowa czerwień.
    A do Twojego zestawu widzi mi się coś czerwonego, ale połyskującego, np. OPI The Spy Who Loved Me-to elegancja sama w sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Estee niestety nie znam, choć kiedyś chciałabym spróbować. OPIka mam i kocham- jest ultra kobiecy i bardzo elegancki.

      Usuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.