ULUBIEŃCY WRZEŚNIA + WEEKENDOWE ZAKUPY

Wrzesień upłynął mi pod znakiem lakierowych wariacji, zakupów i testów. Prawie wszyscy moi ulubieńcy są moimi świeżymi nabytkami, skrupulat...

Wrzesień upłynął mi pod znakiem lakierowych wariacji, zakupów i testów. Prawie wszyscy moi ulubieńcy są moimi świeżymi nabytkami, skrupulatnie je sprawdzam i mam nadzieję napisać o nich oddzielne posty, bo uważam, że są godni polecenia:)




Essie Fishnet Stockings. Klasyczna ciemna czerwień gościła na moich paznokciach we wrześniu bardzo często, zarówno u dłoni jak i na stopach. Letnio- jesienny kompromis, który zawsze i do wszystkiego dobrze wygląda:) 

Dermedic Laboratorium Hydrain2- krem nawilżający o przedłużonym działaniu. Jak dla mnie bomba. Mam go po raz pierwszy i wiem, że nie ostatni. Długotrwale nawilża, nie wchłania się całkowicie, tylko pozostawia delikatny film na twarzy, co dla mnie jest ogromnym plusem. Poza tym nie zatyka porów i nie podrażnia. Idealnie nadaje się pod makijaż.

Eveline Cosmetics 8w1 Total Action- skoncentrowana odżywka do paznokci. Spontaniczny biedronkowy zakup. Od dwóch tygodni stosuję ją jako bazę pod kolorowe lakiery i podobnie jak jej diamentowa siostra sprawdza się wyśmienicie. Jedyny minus- paznokcie rosną mi w obłędnym tempie.

Inglot Diamond Top Coat. Jako ulubienica wszelkiej maści topów musiałam go mieć. Po jego użyciu nie ma mowy o wytartych końcówkach czy odpryskach. Do tego połysk nieporównywalny z innymi topami.

Sensique- aromatyczny olejek pielęgnacyjno- odżywczy do paznokci i skórek, grapefruit. Bardzo dobry, tani produkt. Kupiłam go z myślą o przelaniu do słoiczków po oliwkach do skórek, ale używam go też na noc na całe dłonie i stopy. Zmiękcza i nawilża a skórki się nie zadzierają. Z tym grapefruitowym zapachem mogłabym dyskutować, ale nie ma co się czepiać:)

We wrześniu nie szalałam z zakupami lakierów, bo po porządkach w słoiczkach stwierdziłam, że jest ich tak dużo, że muszę na jakiś czas wystopować...  Silna wola to jednak moja słaba strona i zamówiłam 4 kolory z nowej kolekcji OPI Skyfall:( Do tego w niedzielę mąż wyciągnął mnie na szoping i skusiłam się na limonkowo- zielony OPI Don't Talk Bach To Me z kolekcji Germany i Inglot 338 w uniwersalnym brudno- różowym kolorze.  A to wszystko przez szary sweter, do którego oba kolory wyglądają bajkowo;)




Do tego trzy pary butów, płaszcz zimowy i kilka ubranek dla Córci... hmmm....w październiku trzymam się za portfel. Akcję oszczędzanie czas zacząć!:)

Szalałyście ostatnio na zakupach? Pochwalcie się:)


20 komentarze

  1. Nie mogę się doczekać zdjęć opika na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. złoto z kolekcji Skyfall mnie urzekło. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odżywkę Eveline też uwielbiam, choć trochę się jej obawiam ze względu na formaldehydową aferę... Ten top też mnie zainteresował, brzmi naprawdę fajnie i to już któraś z kolei pochlebna opinia na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już na wielu blogach czytałam o tych odżywkach, zarówno dobrego jak i złego i wydaje mi się, że to indywidualna reakcja na środki chemiczne- jednym zaszkodzi a innym nie. Już kilka miesięcy używam diamentowej i nic złego nie zauważyłam. A top z Inglota jest super:)

      Usuń
  4. kochana top z Inglota jest lepszy od Seche Vite?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod względem połysku i trwałości zdecydowanie jest lepszy, poza tym nie ściąga lakierów, co zdarzało się Seche. Inglot przegrywa, bo nie jest wysuszaczem:(

      Usuń
  5. Też mam ten olejek do skórek i paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. opik śliczny i też zastanawiam się nad kilkoma z kolekcji skyfall :) mam tą oliwkę i jestem z niej zadowolona ,a w biedronce wzięłam na próbę diamentową odżywkę ,mam nadzieję,że będą efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam diamentową i używam ją od kilku miesięcy i spokojnie mogę ją polecić, szczególnie jako bazę pod lakiery kolorowe:)

      Usuń
  7. Ten OPIk wygląda obłędnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny Inglot! Taki dziewczęcy :)

    Czekam na prezentację lakierów z kolekcji Skyfall! Sama mam kilka kolorów, które mi się podobają, ale tym razem chyba sobie daruję, chociaż ten fiolet... Och ten fiolet! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zmówiłam sobie czerwienie i mam nadzieję, że na żywo będą tak samo boskie jak na zdjęciach:) Oczywiście pokażę:)

      Usuń
    2. No właśnie mi podobały się najbardziej te czerwienie, fiolet i róż... Niech ja sprawdzę nazwy... The Spy Who Loved Me, Die Another Day, Casino Royal i The Spy Who Loved Me :]

      Usuń
    3. Moje typy to On Her Majesty's Secret Service , You Only Live Twice i The Spy Who Loved Me:)))

      Usuń
  9. jak bedzie okazja chyba skusze sie na male co nie co z inglota :) ja we wrzesniu przekroczylam swoj limit doszlo do kolekcji 21 lakierow ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łoo... 21 lakierów? To nieźle:) Inglot ostatnio miło mnie zaskakuje, wiec często po niego sięgam:)

      Usuń
  10. Gdzie można dostać ten Inglot Top Coat ? ;))

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.