TAG: MOJE BLOGOWE SEKRETY

Dzisiaj zaprosiłam samą siebie do udziału w TAGu- "Moje blogowe sekrety" . Jeśli ktoś ma ochotę mnie nieco lepiej poznać- zapras...

Dzisiaj zaprosiłam samą siebie do udziału w TAGu- "Moje blogowe sekrety". Jeśli ktoś ma ochotę mnie nieco lepiej poznać- zapraszam do lektury:)


ZASADY:
1. Zamieść baner w poście odpowiadającym na tag.
2. Napisz, kto Cię otagował i zamieść zasady z zabawy.
3. Odpowiedz na wszystkie pytania.
4. Zaproś do zabawy 5 innych blogerek.




1. Ile czasu prowadzisz bloga i jak często publikujesz posty? 
Bloga założyłam w lipcu br czyli młodziak ma jakieś 4 miesiące. Posty publikuje zależnie od ilości wolnego czasu, którym dysponuje- teraz robię to prawie codziennie. Nie publikuję postów w niedzielę.

2. Ile razy dziennie zaglądasz na bloga i czy robisz to w pierwszej kolejności?
Ponieważ prowadzę firmę, w pierwszej kolejności zaglądam do firmowej skrzynki mailowej, potem przeglądam tę prywatną. Na bloga mam czas w określonych godzinach- wtedy publikuję posty, odwiedzam swoje ulubione blogi i odpowiadam na komentarze. 

3. Czy Twoja rodzina i znajomi wiedzą o tym, że prowadzisz bloga? 
Moja rodzina nie wie, wie natomiast mój mąż i garstka najbliższych znajomych.

4. Posty jakiego typu interesują Cię najbardziej u innych blogerek?
Z tym bywa różnie- mam swoje ulubione blogi i blogerki, które świetnie piszą i nawet jak post będzie o wyższości białego papieru toaletowego nad szarym- to i tak z przyjemnością o tym przeczytam. Czasami też szukam recenzji konkretnego kosmetyku, ale nie skupiam się tylko na jednym blogu. Nie ukrywam, że jestem wyczulona na punkcie estetyki, dlatego moje serce kradną głównie schludnie prowadzone blogi- pod względem zdjęć, pisowni i oprawy:)

5. Czy zazdrościsz czasem blogerkom? 
Oczywiście, że tak, ale nie jest to zawistna zazdrość, tylko taka pozytywna. 

6. Czy zdarzyło Ci się kupić jakiś kosmetyk tylko po to, by móc go zrecenzować na swoim blogu?
Nie. Lubię kupować kosmetyki, ale tylko takie które mi się podobają i wiem, że będę je używać. Czasami pod wpływem Waszych recenzji pozwalam sobie nieco łaskawszym okiem spojrzeć na dany produkt, co nie znaczy, że od razu go kupuję.


7. Czy pod wpływem blogów urodowych kupujesz więcej kosmetyków, a co za tym idzie, wydajesz więcej pieniędzy?
Nie. Mam kosmetyki, na punkcie których mam totalnego bzika (lakiery, pudry i tusze do rzęs) a kupowanie ich sprawia mi ogromną frajdę. Poza tym podchodzę z dystansem do każdej recenzji- to co pasuje dziewczynie X, niekoniecznie będzie pasowało także mnie. 

8. Co blogowanie zmieniło w Twoim życiu?
Poznałam wiele wartościowych osób- z niektórymi utożsamiam się bardziej, a z innymi mniej, mimowolnie zaangażowałam się w ich życie i z ochotą chłonę każdy ich nowy post. Poza tym mam satysfakcję, że stworzyłam swój mały wirtualny kącik i mogę w nim podzielić się z innymi swoją pasją.

9. Skąd czerpiesz pomysły na nowe posty?
Z codzienności życia, z wycieczki do sklepu, z artykułu w gazecie czy nawet pory roku:)

10. Czy miałaś kiedyś kryzys w prowadzeniu bloga, tak że chciałaś go usunąć?
Tak raz, kiedy w sierpniu nagle i niespodziewanie zmarł mój Tata- było to dla mnie tak straszne przeżycie, że straciłam "serce" do wszystkiego. Na szczęście mam wokół siebie wspaniałe osoby, które w tych ciężkich chwilach bardzo mi pomogły.

Dodatkowe pytanie: Co najbardziej denerwuje Cię w blogach innych dziewczyn? 
Jest parę rzeczy, które denerwują mnie w innych blogach i skoro mogę sobie trochę ponarzekać, to czemu nie;)
Cenzura. Nie lubię blogów z autoryzacją komentarzy, szczególnie taką wybiórczą, gdzie pozostawiane są tylko te pozytywne. Nie jestem ideałem i jeżeli komuś się coś nie podoba, ma prawo to wyrazić ale dobrze, jeśli działa to w dwie strony. 
Estetyka. Nie przepadam za blogami, gdzie wszystko jest jakby z innej bajki. Tu trochę, tam trochę.... i w sumie nie wiadomo o co chodzi. Do tego brak spójności, przejrzystości, fatalne zdjęcia, błędy ortograficzne i interpunkcyjne- brrr:( Dobrze opracowane posty świadczą, że autor się przykłada i szanuje swoich czytelników.
Współpraca. Unikam blogów "sponsorowanych", które działają głównie dla współpracy z firmami kosmetycznymi. Rozbawiła mnie kiedyś sytuacja, gdzie Blogerka lat 19 testowała krem przeciwzmarszczkowy, który de facto dedykowany jest dla kobiet po 30-ce. OK, ktoś to robić musi, pytanie czy trzeba brać wszystko co dają.

I to tyle:) Nie będę typowała osób do TAGu- jeśli któraś z Was ma ochotę wziąć udział w zabawie, to zawsze z przyjemnością poczytam:)

Pozdrawiam i życzę udanego weekendu.



18 komentarze

  1. Wow nie wiedziałam ze prowadzisz bloga tak krótko. Baaardzo mi sie Twój blog podoba. Odkąd na niego trafiłam tez maluje paznokcie co 3 dni bo uważam ze to jest najbardziej optymalny czas. Tez jestem lakierowa maniaczką jak Ty :) więc chlone wszystkie posty z przepieknymi zdjęciami :) no tylko pogratulować i oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja z kolej niedawno odkryłam bloga, na którym dziewczyna brała wszystko co się dało do testów i o dziwo każdy produkt był świetny, bez wad. :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest moim zdaniem nie fair w stosunku do czytelników!

      Usuń
  3. moderacja komentarzy nie jest taka zła, bo nasze blogi to nie miejsce na leczenie czyichś kompleksów. Oczywiście, negatywna opinia o danym kosmetyku/produkcie to jedno a wylewanie swoich żali, złośliwości i frustracji, chamstwa i złośliwości to drugie... Ale jak to powiadają: nie masz hejterów - nie istniejesz! :-PPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam się zdania, że złośliwy komentarz zawsze można usunąć również po publikacji, w przypadku cenzury nie ma pewności, czy aby na pewno wybierane są tylko te złośliwe, czy również te niepochlebne, do których autor nie potrafi się odnieść.

      Usuń
  4. Z Twoją odpowiedzią na pytanie dodatkowe zgadzam się w 100%. Nie lubię też postów, które trzeba rozwijać, klikając "Czytaj dalej...", mam ochotę od razu zamknąć kartę...
    Chciałam jeszcze dodać, że chętnie obejrzałabym Twoją lakierową kolekcję - jeśli oczywiście będziesz kiedyś miała ochotę stworzyć taki post :)
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się z Tobą... te "czytaj dalej" czasami sprawia, że nie czytam wcale. Jeśli chodzi o posta, o którym wspomniałaś, to zbieram się właśnie do niego, ale wcześniej muszę trochę lakierów odcedzić, szczególnie tych, których nie używam i używać nie będę i puścić je w świat:)

      Usuń
  5. Mam podobne spostrzeżenia do blogów sponsorowanych, czasem biorą wszystko jak leci i moim zdaniem rzadko piszą recenzje obiektywnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie- niektórym się wydaje, że jak napisze pochlebną recenzję, to firma znowu coś da... a to tak nie działa.

      Usuń
  6. Ostatnia wypowiedź jest bardzo trafna:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też nie przepadam za blogami, na których zawierają się niemal same współpracowe posty. Sama podejmuję się współprac, ale staram się zachowywać równowagę pomiędzy postami recenzującymi otrzymane produkty, jak i tymi, które napisałam o produktach kupionych samodzielnie... Zresztą kupuje tyle, że często te recenzuję w pierwszej kolejności z racji tego, że są takie upragnione i wyczekane i nie potrafię się powstrzymać przed ich używaniem ;))

    Mania, ja do Ciebie uwielbiam zaglądać, aż się nie chce wierzyć, że piszesz tak krótko, bo Twoje posty są naprawdę dobre jakościowo :) Takie blogi lubię oglądać i czytać! I zazdroszczę Ci tak pięknych zdjęć! Mam nadzieję, że mi też uda się kiedyś osiągnąć ten poziom ;) Możesz zdradzić czy korzystasz z jakiś specjalnych sprzętów? Cyfrówka czy lustrzanka? Namiot + oświetlenie, czy światło dzienne? ;> Podpytuję kogo się da, bo moje zdjęcia wychodzą ostatnio tragicznie, a niestety chwilę potrwa zanim uzbieram na lepszy sprzęt, więc łapię się każdej możliwej wskazówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi mi głównie o to, że nie można brać do testów wszystkiego, tylko dlatego, że dają to za darmo- bo jaki to ma sens? Ostatnio poproszono mnie o testowanie odżywek do paznokci, oczywiście odmówiłam, bo moja opinia będzie w zasadzie żadna- nie mam problemów z paznokciami, więc co miałabym napisać?

      Jeśli chodzi o zdjęcia, to robię je lustrzanką Canon 50d z obiektywem Tamrona. Do tej pory wystarczało mi dzienne światło, które wpadało przez kuchenne okno w domu (jako tło robię mi szafki kuchenne), teraz jest na dworze buro, więc pewnie będę korzystać z oświetlenia studyjnego (mój maż jest fotografem i ma studio)

      Usuń
    2. Oooo! No to Ci trafiło z tym studiem :) Ale mimo wszystko dzięki za odpowiedź i za poradę u mnie :)

      Usuń
    3. Nie ma sprawy. Podpytałam jeszcze męża o te oświetlenie, więc jeśli zdecydowałabyś się na zakup żarówki czy lampy to zwróć uwagę na natężenie światła 5500k (nie do 5500) tylko konkretnie tyle. Możesz też poszukać softboxy w wersji mini- kosztują trochę więcej, ale dają rozproszone światło, czyli nie będziesz miała cieni.

      Usuń
  8. Też się chyba zaproszę do tagu :) Bardzo trafne spostrzeżenia, zgadzam się niemal w 100 % - natomiast ja nie odrzucam blogów ze współpracami (czytam kilka takich) uważam, że skoro autorka jest sympatyczna, prowadzi dialog z odwiedzającymi i fajnie się czyta to co ma do powiedzenia - to nie ma dla mnie większego znaczenia z jakich pobudek to robi, nie neguję tego skoro ma jej to jakoś pomóc - natomiast nie oznacza to, że się zgadzam z jej opinią i ulegnę jej zdaniu :) bardzo lubię czytać posty właśnie takie w Twoim stylu - zwięzłe a przy tym treściwe i łatwo przyswajalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością poczytam Twój TAG. Pamiętaj, że jest duża liczba osób, która szuka na blogach recenzji jakiegoś produktu i jeśli recenzja ta mija się z prawdą, to jest to oszustwo. Nie będę tutaj głosem sumienia, jeśli ktoś chce tak robić, to będzie tak robić. To tylko moje zdanie.

      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
    2. Wiem o co Ci chodzi - takich skrajnie nastawionych na współpracę też po prostu nie biorę na poważnie, poza tym jako świadoma osoba zdaję sobie sprawę, że każda recenzja jest subiektywnym odczuciem jej autorki, więc coś co jej się przysłużyło nie koniecznie będzie dobre dla mnie - więc idąc tym tokiem większość recenzji musiała bym uważać za oszustwo a ja po prostu je czytam, ale do zakupu skłoniła by mnie opinia kogoś komu ufam i wiem kim jest :) szanuję Twoje zdanie i zgadzam się z nim jak najbardziej - może tylko podchodzę do tego bardziej liberalnie :P pozdrowionka :)

      Usuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.