PIĄTKOWY DUPE PROJEKT: OPI, RED LIGHTS AHEAD... WHERE? vs CHINA GLAZE, MAKE SOME NOISE

Dzisiaj mamy piątek, a to oznacza, że czas na post porównawczy: OPI Red Lights Ahead... Where (RLAW) i China Glaze Make Some Noise (MSN). ...

Dzisiaj mamy piątek, a to oznacza, że czas na post porównawczy: OPI Red Lights Ahead... Where (RLAW) i China Glaze Make Some Noise (MSN).



OPI Red Lights Ahead... Where pochodzi z kolekcji Holenderskiej. To ciepły koral, który w zależności od światła zmienia się w ostrą czerwień. W każdym z tych wypadków widoczne są pomarańczowe tony. Wykończenie kremowe. Konsystencja gęsta, ale dobrze się nakłada, nie smuży. Jedna warstwa potrzebna jest do pełnego krycia. Opakowanie 15 ml, pędzelek szeroki i elastyczny.

China Glaze Make Some Noise pochodzi z kolekcji Electropop. To chłodny koral, który czasami wydaje się być czerwienią lub pomarańczą, ale w zestawieniu z OPI ma mniej pomarańczowych tonów. Wykończenie kremowe. Konsystencja zdecydowanie rzadsza, również kryje po jednej warstwie. Opakowanie 14 ml, pędzelek cienki, ale w malowanie nie stwarza trudności. 







W słoiczkach oba lakiery wyglądają bardzo podobnie, ale da się zauważyć różnicę. Na paznokciach jest ona bardziej widoczna, ale w dalszym ciągu w niewielkim stopniu. Zważywszy, że China Glaze jest o połowę tańsza od OPI można rozważyć posiadanie jednego, chociaż pewnie Lakieromaniaczki zdecydują się na dwa;)))

Wolicie OPI czy China Glaze???

14 komentarze

  1. Generalnie OPI chyba ma lepszą jakoś lakierów niż China Glaze. Obydwa mi się podobają, ale zdaje się, że OPI bardziej wpada w pomarańcz?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OPI jak występuje solo to tak tego nie widać, dopiero przy ChG wygląda na bardziej pomarańczowy.

      Usuń
  2. Wolę China Glaze, bo ma mniej pomarańczki w sobie, która niezbyt ładnie pasuje do moich dłoni.

    OdpowiedzUsuń
  3. China jest fajniejsza, jakaś taka, mniej agresywna :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się bardziej OPI, ale chinka też łądna

    OdpowiedzUsuń
  5. O dziwo nie miałam lakierów żadnej z tych marek... Ale z powyższych wybrałabym raczej Chinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. widzę różnicę i bardziej podoba mi się chinka :D

    OdpowiedzUsuń
  7. opi żywszy :) ale oba mi się bardzo podobają

    OdpowiedzUsuń
  8. Niewielka różnica, oba są śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Planuję kupno czerwonego lakieru ale musi to być konkretny odcień tj.ciepła,jasna czerwień. Bez różowych tonów...taki ciemny pomarańcz... No i tu nie wiem,czy ten opis lepiej pasuje do OPI RLA,czy Essie Fifth Avenue...a może zupełnie inny-żaden z wcześniej wspomnianych?! Jeśli tak to poproszę o nazwę;)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.