OPI, THANKS A WINDMILLION

OPI Thanks a Windmillion pochodzi z mojej ulubionej kolekcji Holenderskiej. To chłodna, zgaszona i lekko bura zieleń- jak dla mnie typowa ...

OPI Thanks a Windmillion pochodzi z mojej ulubionej kolekcji Holenderskiej. To chłodna, zgaszona i lekko bura zieleń- jak dla mnie typowa mięta. Wykończenie oczywiście kremowe (oczywiście, bo to moje ulubione wykończenie). Do pełnego krycia potrzebna jest jedna, nie za gruba warstwa, lakier nie smuży i równomiernie się rozkłada. Schnie błyskawicznie. 





Tego miętusa darze szczególnym sentymentem- od niego zaczęła się moja wielka miłość do OPI. Nienawiść też, bo ten kto zna OPI, wie, że z ich lakierami jest jak z grą w ruletkę- albo się dobrze trafi za pierwszym razem i wpada po uszy, albo źle i wtedy sobie odpuszcza. Ten był strzałem w 10 więc przepadłam bez reszty:) Był pierwszy, pamiętam, że kupiłam go w Douglasie za 49,90 zł (pierwszy i ostatni, który kupiłam w taaaaakiej cenie) bo strasznie spodobał mi się kolor i stwierdziłam, że muszę go mieć:) Nie wiem jak to jest, ale ten egzemplarz jest najlepszy ze wszystkich OPI, które mam w kolekcji... pewnie dlatego moja przygoda z tą firmą nie skończyła się na miętusie:)








Co sądzicie o OPI? Znacie?.... Lubicie?.... Nienawidzicie? 

21 komentarze

  1. śliczny kolor, takie jesienne wydanie mięty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jedna warstwa ? jestem pod wrażeniem przy takim kolorze :)
    Lubię OPI ale na razie posiadam tylko 4 sztuki

    OdpowiedzUsuń
  3. aaa kiedyś się zarzekałam, że OPI nie kupię... obecnie mam 12 sztuk ... xD a glittery z OPI uwielbiam!!! A o tym miętusie marzę !!!! i wiem ,że któregoś dnia będzie mój :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz świetną kolekcję lakierów OPI.... do tego te glittery:)

      Usuń
  4. ja puki co opików nie mam i moje lakieromaniactwo nie przybrało jeszcze na sile do tego stopnia by wydać tyle na lakier ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja go sobie odpuściłam - wspomnienie Mermaid's Tears jest zbyt świeże :-) ten jest bardziej przygaszony, ale kolor w sumie niezbyt unikatowy. Pięknie u Ciebie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się bardzo Mermaid's Tears podobał, jednak wydaje się zbyt podobny do Windmillion, więc go sobie odpuściłam.

      Usuń
    2. No, czyli ten sam schemat, tylki podmioty zamienione :-)

      Usuń
  6. Ciekawy odcień, ale nie mój. Muszę kiedyś wypróbować OPI, bo nie miałam jeszcze przyjemności :)

    ps. Wyróżniłam Cię w tagu So Sweet Award :)

    OdpowiedzUsuń
  7. troszkę wpada w szary, ale baaardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo mi się podoba, ja jeszcze nie miałam okazji testować opików.

    OdpowiedzUsuń
  9. Trafiłam do Ciebie wczoraj, dzięki So Sweet Award u Karotki :) I przepadłam... wishlista rośnie, już słyszę pochlipujący w torbie portfel, nie mówiąc o tym, że miejsca w lakierowej szufladzie też już nie ma... ;)

    Jeszcze chciałam tylko wspomnieć, że UWIELBIAM twoje swatche. Masz ślicznie opiłowane/obcięte paznokcie i tak dokładnie i estetycznie nałożony lakier, że nic tylko oglądać. Bardzo razi mnie jak dziewczyny czasem wrzucają zdjęcia paznokci z pozalewanymi skórkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jest mi strasznie miło czytać takie pochlebne wpisy. Przykładam dużą wagę do estetyki zdjęć na moim blogu i cieszy mnie, gdy komuś się podoba:) Raz jeszcze dziękuję:)

      Usuń
  10. masz takie cudne paznokcie że każdy lakier wygląda u ciebie zachwycająco

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny lakier! Bardzo mi się podoba, byłby idealny na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładny odcień, ale chyba nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.