OPI, DON'T PRETZEL MY BUTTONS

Zdania były bardzo podzielone, który z ostatnio kupionych ma być pierwszy, więc zdecydowałam, że dzisiaj pokaże Wam  jeden z dwóch kolorów...

Zdania były bardzo podzielone, który z ostatnio kupionych ma być pierwszy, więc zdecydowałam, że dzisiaj pokaże Wam jeden z dwóch kolorów, które zamówiłam z OPIkowej kolekcji Germany. OPI Don’t Pretzel My Buttons to ciepły beż o kremowym wykończeniu. Na próżno szukać w nim różu czy szarości. Ładny i klasyczny, dobrze wpasowuje się w jesienne klimaty. Konsystencja gęsta, już jedna warstwa dobrze pokrywa płytkę, ale potrzeba dwóch, by nie było prześwitów. Schnie błyskawicznie. Lakier trochę smuży, więc nałożyłam top.
   






Ładny, stonowany czy powalający?... oceńcie Same:)

18 komentarze

  1. ładny i stonowany ale nie powalający :) taki zwyklaczek ale ma coś w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładny, klasyczny, bez szału, jest wiele podobnych odcieni

    OdpowiedzUsuń
  3. ładny i stonowany i dobrze się prezentuje na paznokciach ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny, taki ciasteczkowy beż :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny jest zakochałam się w nim :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny. Mam ochotę na coś takiego właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam kiedyś identyczny kolor z Pierre Rene - idealny na każdą okazję. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo mi się podoba- ubóstwiam nudziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładny, mam podobny z Golden Rose Fashion Color nr 11. Takie nudziaki są naprawdę uniwersalne :) U mnie wczoraj i dziś na zielono - zapraszam http://inmylittle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Również go niedawno zakupiłam :) Śliczny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładnie wygląda na Twoich pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.