INGLOT 874

INGLOT 874 to taki nietypowy i niejednoznaczny nudziak- przykurzony kremowy beż z niewielkim dodatkiem różu i szarości. Bardziej beżowy niż...

INGLOT 874 to taki nietypowy i niejednoznaczny nudziak- przykurzony kremowy beż z niewielkim dodatkiem różu i szarości. Bardziej beżowy niż Essie Neo Whimsical i bardziej różowy jak OPI Steady As She Rose. Podoba mi się, bo jest uniwersalny a paznokcie nie wyglądają na trupie. Mimo, że to Inglot i wiem, że wiele z Was za tą firmą nie przepada (chociażby za jakość) to przyznam, że w przypadku tego koloru nie mogę się do niczego przyczepić- kryje po dwóch warstwach bez smug i prześwitów, szybko wysycha i ładnie błyszczy. Trwałość?... ja go nosiłam trzy dni i obyło się bez startych końcówek i odprysków:)







Wybaczcie mi, że ostatnio tylko nudziaki pokazuje na blogu, ale przechodzę ciężkie chwile i jakoś nie mogę przemóc się do pstrokatych kolorów na paznokciach:(

18 komentarze

  1. Kolor przepiękny, ale wiesz co? NA TWOICH PAZNOKCIACH PO PROSTU WSZYSTKO WYGLĄDA ŚWIETNIEEEE!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - nie to co na moich :P Pierwsze określenie, jakie przyszło mi na myśl po zobaczeniu tego koloru, to 'elegancki'. Ma coś w sobie.
      Mam nadzieję, że jakoś się trzymasz... Przesyłam Ci trochę dobrej energii od siebie :))

      Usuń
    2. No wiesz... teraz to grzeszysz! Masz przecież piękne paznokcie! Dziękuję za energię- przyda się:) Ściskam:)

      Usuń
    3. Ha, wcale nie! :D Dlatego nie uświadczysz na nich np. żółtego lakieru - prawdziwy koszmar... :P

      Usuń
    4. Zgadzam się z Tobą... KOSZMAR! Jakby mi ktoś kazał na żółto paznokcie pomalować, to bym chyba obgryzła by tego nie robić. Nie znoszę żółtego.

      Usuń
  2. jesteśmy z Tobą. :) a co do koloru - jak nie lubię nudziaków, tak ten mi się podoba. nie ukrywam, że przy moim zaawansowanym zakupoholiźmie kupowanie lakierów powyżej 10zł/każdy byłoby niebezpieczne, dlatego nie mogę sobie pozwolić na kupowanie Inglotów, ale kiedyś, jak mi przejdzie (oby! :P) będę mogła sobie pozwolić na 10 Inglotów zamiast 120 innych lakierów. :P dziś mi przyszedł mój pierwszy lakier Inglot - wylicytowałam na allegro za 8zł raz czy 2 użyty z serii O2M - oczywiście już gości na paznokciach. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To piekna cena, gratuluję:-) Koniecznie się nim pochwal na blogu:-)

      Usuń
  3. Śliczny. Elegancki. Lubię takie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo to ten Inglot tak? Ładny nudziak, ładny :) Będę musiała się przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. powiedz mi kochana co robisz że masz tak pięknie pomalowane paznokcie lakierem firmy inglot ??? bo ja używam bazy z tej firmy i lakierów i za każdym razem wyskakują mi bąbelki:(( a to tak strasznie wygląda

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem Ci, że używam lakierów Inglot od kilkunastu lat i mogę wszystko o niech powiedzieć, ale jeszcze nigdy mi nie bąblowały. Natomiast serii oddychająca o2m bąbluje przeokropnie, więc nawet na nie nie patrze;(

    OdpowiedzUsuń
  7. MAm zamiar go kupic :D online :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Na niczyje pomalowane paznokcie tak mi się dobrze nie patrzy jak na Twoje :)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.