ESSIE, LIGHTS

W tym sezonie wzięło mnie na różowe. Normalnie jestem miłośniczką czerwonego pod każdą postacią, ale teraz nie mogę sobie odmówić tych wszy...

W tym sezonie wzięło mnie na różowe. Normalnie jestem miłośniczką czerwonego pod każdą postacią, ale teraz nie mogę sobie odmówić tych wszystkich słodziaków. O Essie Lights z kolekcji Poppy Razzi mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to róż przez duże R:) Intensywny, neonowy, mocno dający po oczach żelek z satynowym wykończeniem, podobnie jak Essie Bazooka z tej samej kolekcji. Obcięłam paznokcie, więc nałożyłam dwie warstwy, przy dłuższych mogą być widoczne jasne końcówki. Zamiast białego jako bazy użyłam wybielającego Inglot Nail Whitener. 





Niestety w słońcu trudny do uchwycenie:(




Dla porównania z topem i bez:)






Co o nim myślicie?

7 komentarze

  1. świetny lakier ,ładnie wygląda z tym satynowym wykończeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie, ale chyba przyzwyczaiła się do błysku i dlatego nakładam top:)

      Usuń
  2. Pięknie na Tobie wygląda!!! Ja również jestem z niego zadowolona, nawet bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy kolorek, pieknie wyglada :)

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.