OPI, STEADY AS SHE ROSE

Kolekcja OPI Piraci z Karaibów składa się z lekko przybrudzonych, dziwnych kolorów. Kiedy je zobaczyłam nie mogłam sobie odmówić i kupiłam ...

Kolekcja OPI Piraci z Karaibów składa się z lekko przybrudzonych, dziwnych kolorów. Kiedy je zobaczyłam nie mogłam sobie odmówić i kupiłam aż cztery. Jednym z nich jest OPI Steady as She Rose- delikatny kremowy różowo- fioletowo kolor, z dużą dawką beżu a nawet szarości. Nie jest jakiś zjawiskowy, nie rzuca się w oczy ale ma coś w sobie takiego, że chce się go nosić na paznokciach. Aplikacja niestety nie należy do najprzyjemniejszych- kryje dopiero po trzech warstwach (na szczęście nie bąbelkuje), trochę smuży, ale po nałożeniu topa wygląda idealnie. Schnie błyskawicznie. 




11 komentarze

  1. Kolor zjawiskowo piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny kolorek... ja rowniez ostatnio nabylam lawende ale z mojej drugiej ulubionej firmy No7 i jest przecudna rowniez :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię ich lakiery :) w swojej kolekcji mam już czerwony oraz pomarańczowy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tam można znaleźć wszystko co się chce, i to jest dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi tak dziwnie przez to, że nigdy w rękach nie miałam tak sławnych lakierów MIYO :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny odcień ! ;)

    Bardzo fajny blog, obserwujemy ? ;D
    http://couleurcamouflage.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Nie obrażaj! Nie spamuj!
Dla postów starszych niż 3 dni włączone jest moderowanie komentarzy.